60 lat temu biskup z Radlina pojednał Polskę z Niemcami

Kard. Bolesław Kominek, urodzony w Radlinie, stał za jednym z najważniejszych aktów pojednania w powojennej Europie – i to jego odwaga sprzed 60 lat do dziś kształtuje relacje polsko-niemieckiego
W 60. rocznicę historycznego orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich we Wrocławiu przypomniano postać człowieka, który nadał temu dokumentowi kształt i sens – kard. Bolesława Kominka. To właśnie on, pochodzący z Radlina hierarcha, w 1965 roku napisał i podpisał słowa, które zmieniły historię: Przebaczamy i prosimy o przebaczenie.
18 listopada 2025 r., pod jego pomnikiem we Wrocławiu, przedstawiciele Episkopatów Polski i Niemiec podkreślali, że przesłanie pojednania nie jest zamkniętym rozdziałem, ale ciągłym zadaniem. Metropolita wrocławski abp Józef Kupny mówił, że fakt, iż tradycja listu wciąż jednoczy oba narody, jest dowodem na jego ponadczasową siłę:
Pojednanie to nie przeszłość, lecz przyszłość. To, że dzisiaj tutaj stoimy, jest najlepszym dowodem na aktualność i siłę orędzia, które wyszło 60 lat temu spod ręki mojego poprzednika kard. Bolesława Kominka.
Podkreślano, że inicjatywa Kominka była aktem nie tylko odwagi, ale i wizjonerstwa – zaledwie 20 lat po wojnie, w czasach pełnych bólu, wrogości i propagandy. Jego list, napisany w ostatnich dniach Soboru Watykańskiego II, wyprzedził politykę o całe lata.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec bp Georg Bätzing wskazał, że to właśnie duch Ewangelii, który wprowadziła do dialogu inicjatywa Kominka, otworzył drogę późniejszym procesom politycznym:
Historyczna wymiana listów (…) nie poddaje się wprost logice politycznej, lecz wprowadza język i ducha Ewangelii Jezusa Chrystusa. Właśnie w ten sposób otwiera ona nowe przestrzenie również dla działań politycznych.
Dziś, gdy Europa mierzy się z wojną na Wschodzie, kryzysem wartości i narastającymi podziałami, hierarchowie przypominają, że pojednanie jest procesem wymagającym – ale możliwym, jeśli znajdują się ludzie odważni, zdolni wyjść poza logikę wrogości. Takim człowiekiem był Kominek.
Urodzony w Radlinie, znający zarówno polską, jak i niemiecką tradycję Dolnego Śląska, stał się budowniczym mostów, który rozumiał oba narody i potrafił przemówić do ich sumień. Dziś – sześć dekad później – jego dziedzictwo wciąż żyje. I przypomina, że każde prawdziwe pojednanie zaczyna się od decyzji jednego człowieka, który ma odwagę zrobić pierwszy krok.



