Wiadomości

„Ania” wróciła na Rybnickie Morze!

Po 20 latach przerwy legenda wróciła na Zalew Rybnicki. W sobotni poranek statek Ania został ponownie zwodowany

Dla wielu rybniczan to nie tylko jednostka pływająca, ale symbol dzieciństwa, wakacyjnych rejsów i czasów, gdy zalew tętnił życiem.

Przypomnijmy: Ania zniknęła z Rybnika w 2006 roku. Dziś, po dwóch dekadach nieobecności, ponownie dotknęła wód Zalewu Rybnickiego. Wodowanie zgromadziło osoby zaangażowane w przywrócenie statku, mieszkańców oraz pasjonatów żeglugi.

To jest naprawdę bardzo mocne wydarzenie. „Ania” po dwudziestu latach znowu dotknęła wody – mówił podczas wodowania Rafał Korpecki, prezes Atvjet.pl

Właścicielem jednostki jest Martin Hensler, który podkreśla, że sukces nie jest wyłącznie jego zasługą.

To nie jest ani moja, ani twoja łódź. To nasza wspólna „Ania”. Udało się ją odnaleźć, przywrócić i sprawić, by wróciła tam, gdzie jej miejsce – zaznaczył

Powrót statku ma być początkiem większego ożywienia Zalewu Rybnickiego. Pomysłodawcy projektu chcą, by akwen ponownie stał się miejscem rekreacji, turystyki i spotkań mieszkańców.

Mamy ogromny zalew, który nie jest w pełni wykorzystywany. Tu jest miejsce dla rybaków, żeglarzy, motorowodniaków i rodzin szukających wypoczynku. To nasze wspólne dobro – podkreślał Rafał Korpecki

Warto w tym miejscu dodać, że o możliwość uprawiania sportów motorowodnych i dopuszczenie na Zalewie obecności jednostek spalinowych walczyli wspólnie kilka lat temu Łukasz Dwornik (ówczesny radny Rybnika, obecnie radny wojewódzki) oraz senator Piotr Masłowski (wówczas wiceprezydent Rybnika).

Pierwsze rejsy Ani mogą odbyć się już pod koniec maja podczas wydarzeń związanych z Dniem Dziecka. Początkowo będą to rejsy testowe trwające około 25–30 minut. Oficjalne otwarcie sezonu planowane jest natomiast podczas Dni Rybnika w czerwcu.

Na razie właściciele nie podali jeszcze cen biletów ani szczegółowego harmonogramu kursów. Informacje mają pojawić się w internecie po zakończeniu prac organizacyjnych.

Wśród mieszkańców pojawiały się pytania, czy zwodowana jednostka to rzeczywiście dawna jednostka. Martin Hensler zapewnia, że dokumentacja i historia statku nie pozostawiają wątpliwości.

To jest nasza stara „Ania”. Udało się! Jest już u nas i jest na wodzie! – cieszył M. Hensler

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jeszcze tego lata mieszkańcy i turyści znów będą mogli oglądać Rybnik z pokładu Ani – dokładnie tak, jak przed laty.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button