Awantura o zasady na cmentarzu pod Raciborzem. Mieszkańcy pytają o 1000 zł, proboszcz wyjaśnia

Od dziś na parafialnym cmentarzu w Borucinie obowiązują nowe zasady dotyczące wykonywania prac przy grobach. Rodzina, która planuje postawienie nowego pomnika, przeróbkę istniejącego nagrobka czy ekshumację, ma wcześniej uzyskać w kancelarii parafialnej odpowiednie zaświadczenie. W ogłoszeniu parafialnym znalazła się informacja o opłacie w wysokości 1000 zł
Część mieszkańców jest zaskoczona nowymi zasadami. Proboszcz tłumaczy, z czego one wynikają.
Sprawa trafiła do naszej redakcji za sprawą mieszkańców Borucina. Wątpliwości budzi przede wszystkim wysokość świadczenia oraz fakt, że przed rozpoczęciem prac kamieniarskich konieczne jest uzyskanie zaświadczenia w kancelarii parafialnej.
W ogłoszeniu podpisanym 5 września przez proboszcza parafii pw. św. Augustyna, ks. Gintera Rychlikowskiego, poinformowano, że za wydanie dokumentu wiąże się z opłatą określoną jako dziesięcina w wysokości 1000 zł. Jednocześnie zaznaczono, że kwota może zostać zmniejszona do połowy, w zależności od ofiar składanych przez daną rodzinę na sprawy budowlane parafii w ciągu ostatnich pięciu lat.
Niższe mają być również opłaty związane z pomnikami dzieci oraz pomnikami na urny. W ogłoszeniu znalazła się także informacja o dobrowolnych ofiarach przy zburzeniu pomnika oraz przy wpisie lub wypisie zmarłego z Księgi Administracji Cmentarza.
Mieszkańcy pytają o nowe zasady
Jak wynika z sygnałów, które otrzymaliśmy, część mieszkańców jest zaskoczona wprowadzeniem nowych zasad. Szczególne emocje wzbudziła informacja o kwocie 1000 zł. Duża część Czytelników jest zbulwersowana wysokością opłat. Ale… nie wszyscy.
1000 zł na kilkanaście czy kilkadziesiąt lat to nie jest dużo – skomentowała sprawę jedna z mieszkanek
Proboszcz: to nie jest pomysł wzięty znikąd
Ks. Ginter Rychlikowski podkreśla, że decyzja została poprzedzona rozmowami z radą parafialną.
Było kilka spotkań z radą parafialną. Ja miałem kilka projektów i wybrałem ten najniższy – powiedział proboszcz w rozmowie z naszym portalem
Jak wyjaśnia, przy ustalaniu zasad brano pod uwagę również rozwiązania stosowane w innych parafiach. Według proboszcza podobne świadczenia funkcjonują zarówno w innych parafiach wiejskich, m.in. na terenie powiatu raciborskiego, jak i w parafiach miejskich.
Proboszcz wskazuje również na sytuację ekonomiczną parafii. Jak tłumaczy, w miastach parafie mają coraz większe problemy finansowe, dlatego w wielu miejscach poszukuje się dodatkowych sposobów finansowania ich działalności. Podobne rozwiązania, jego zdaniem, są stosowane także poza miastami.
1000 zł czy raczej 500–700 zł?
Jedną z kwestii, które mogą budzić największe zainteresowanie mieszkańców, jest wysokość świadczenia.
Proboszcz zaznacza, że kwota 1000 zł jest kwotą wyjściową, a w przypadku rodzin, które wcześniej wspierały finansowo parafię, może zostać obniżona do 500 zł.
Ci, którzy jako tako pomagali, mogą liczyć na obniżkę do pięciuset złotych. Także to nie jest tysiąc. Mało komu będzie tysiąc – tłumaczył ks. Rychlikowski
Jak dodał, ostateczna wysokość będzie zależała od dotychczasowego wsparcia parafii. Jego zdaniem średnia kwota może wynieść około 700 zł.
Proboszcz podkreśla jednocześnie, że świadczenie ma być ponoszone raz w dłuższym okresie, a nie co roku. W rozmowie określił je jako dziesięcinę i wskazał, że w przypadku danego pomnika może chodzić o okres około 50 lat.
Parafia potrzebuje pieniędzy na utrzymanie i inwestycje
Proboszcz argumentuje, że jednym z powodów wprowadzenia rozwiązania jest potrzeba bardziej sprawiedliwego rozłożenia kosztów związanych z funkcjonowaniem parafii i jej inwestycjami.
Jak wyjaśnił, parafia prowadziła w ostatnim czasie prace i przygotowywała projekty budowlane. Nie wszyscy mieszkańcy mieli jednak uczestniczyć w ich finansowaniu.
Jedna trzecia wcale nie współpracowała. Chociaż wioska jest bardzo dobra, to trzeba przyznać, wioska jest bardzo dobra. Tym niemniej jedna trzecia wcale nie współpracowała i dlatego pozwoliłem sobie na to dla pewnej sprawiedliwości – powiedział proboszcz.
Jednocześnie zaznacza, że osoby, które wcześniej wspierały inwestycje parafialne, mają zostać potraktowane ulgowo.
Co dokładnie oznaczają nowe zasady?
Zgodnie z ogłoszeniem parafialnym zaświadczenie z kancelarii należy uzyskać co najmniej trzy dni przed planowanym wykonaniem prac.
Dotyczy to m.in. stawiania nowego pomnika, przeróbki istniejącego nagrobka oraz ekshumacji zwłok. Proboszcz podkreśla, że wprowadzenie takich zasad nie jest jego autorskim, oderwanym od innych parafii rozwiązaniem, ale wpisuje się – w jego ocenie – w praktykę stosowaną w innych miejscach oraz w regulacje wewnętrzne Kościoła.
Obie strony mają swoje argumenty
Z jednej strony mieszkańcy zwracają uwagę na wysokość świadczenia i nowe formalności związane z wykonywaniem prac na grobach. Z drugiej strony proboszcz wskazuje na koszty funkcjonowania parafii, konieczność finansowania inwestycji oraz rozwiązania stosowane w innych parafiach.
Warto też podkreślić, że sama kwota 1000 zł, która pojawia się w ogłoszeniu, nie musi oznaczać, że każda rodzina faktycznie zapłaci właśnie tyle. Według wyjaśnień proboszcza osoby, które wcześniej wspierały parafię, mogą liczyć na obniżenie świadczenia do 500 zł.
Sprawa pokazuje jednocześnie szerszy problem, z którym mierzą się parafie – jak finansować utrzymanie cmentarzy, kościołów i parafialnej infrastruktury w sytuacji, gdy tradycyjne źródła finansowania są coraz mniej wystarczające.
Na ten moment mieszkańcy mają więc do czynienia z nowymi zasadami, natomiast proboszcz przekonuje, że ich wprowadzenie ma swoje uzasadnienie zarówno ekonomiczne, jak i organizacyjne.




Nienawidzę kleru!!! Ich chciwość nie zna granic przyzwoitości.
Urny – po 100 zł, ale groby? W XXI wieku powinny być od 5000 zł za miejsce.