Wiadomości

Będziemy płacić za wezwanie pogotowia? Jest kontrowersyjny projekt

Wprowadzenie opłat za wezwanie karetki pogotowia ratunkowego może znacząco poprawić funkcjonowanie systemu ratownictwa medycznego. Tak przynajmniej sugerują eksperci

Czy czekają nas rachunki za telefon po karetkę? Nie jest to wykluczone. Dyskusje nad zmianami zakłądają, że mogłyby pojawić się opłaty – niewielkie, ale jednak. Zwolennicy wskazują na przykład łodzkiego pogotowia, które w maju interweniowało 14 tysięcy razy, z czego aż 8 tysięcy wyjazdów dotyczyło pacjentów, którzy nie wymagali pilnej pomocy. Takie sytuacje obciążają system i mogą opóźniać pomoc dla tych, którzy rzeczywiście jej potrzebują.

Karetki powinny być wzywane wyłącznie w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia, gdzie natychmiastowa interwencja medyczna jest niezbędna. Mimo to, zespół ratownictwa nie może odmówić wyjazdu, a decyzję o wysłaniu karetki podejmuje dyspozytor numeru 112 na podstawie ograniczonego wywiadu telefonicznego – mówi rzecznik Adam Stępka

Prof. Dariusz Timler, szef Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej, podkreśla, że wywiady przeprowadzane przez operatorów są często niepełne, co prowadzi do błędnych decyzji. Zgłaszający mogą niewłaściwie ocenić sytuację, a pełna weryfikacja jest możliwa dopiero na miejscu zdarzenia. Prof. Timler proponuje wprowadzenie symbolicznych opłat za wezwanie karetki, co mogłoby zredukować liczbę bezpodstawnych wezwań. Przypomina, że takie regulacje obowiązują m.in. w Holandii, Niemczech i na Słowacji, gdzie opłaty są nakładane bez względu na to, czy wezwanie było uzasadnione.

Koszt jednego wyjazdu podstawowego zespołu ratownictwa to około 500 złotych, natomiast wyjazd zespołu specjalistycznego kosztuje około 700 złotych. Zdaniem prof. Timlera, wprowadzenie opłat mogłoby zniechęcić osoby do wzywania karetki bez istotnej potrzeby, co pozwoliłoby na bardziej efektywne wykorzystanie zasobów medycznych. W skrajnych przypadkach, gdy wszystkie karetki są zajęte, do potrzebujących pilnej pomocy medycznej są wysyłani strażacy, co nie jest optymalnym rozwiązaniem.

Wprowadzenie takich zmian wymaga jednak woli politycznej, której na razie brakuje. Ratownik medyczny, który rozmawiał z TVN24, wskazuje na inne możliwe rozwiązania. Zauważa, że dyspozytorzy obawiają się odpowiedzialności za brak wysłania zespołu ratownictwa, a ratownicy medyczni boją się skarg za odmowę hospitalizacji. Problemem jest również powszechne, lecz błędne przekonanie, że wezwanie karetki pozwala ominąć kolejki do lekarza. To przekonanie prowadzi do wielu nieuzasadnionych wezwań, które obciążają system ratownictwa i mogą opóźniać pomoc dla tych, którzy naprawdę jej potrzebują.

Jak rozwinie się sytuacja? Z pewnością będziemy się tej sprawie przyglądać.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button