Publicystyka

Biblioteka otwarta. Ale nie dla wszystkich

Tolerancja, równość wobec prawa, akceptacja wszystkich. Tak jeszcze kilka miesięcy temu wyglądały zapowiedzi nowej Dyrektor rybnickiej biblioteki. Piękna teoria, ale nie mająca niestety wiele wspólnego z praktyką

Miało być nowocześnie i tolerancyjnie. Nieledwie pół roku temu Aleksandra Klich – nowa Dyrektor Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Rybniku – zapowiadała, że rybnicka książnica będzie otwarta dla wszystkich.

Biblioteka to miejsce aktywizujące społeczność lokalną, kulturotwórcze. Przestrzeń rozmowy, spierania się i wspierania się – mówiła Aleksandra Klich w wywiadzie dla Gazety Rybnickiej dodając: bardzo chcę otworzyć bibliotekę na miasto. Dla mnie kluczowe, by było to miejsce dostępne dla wszystkich: dzieci, młodych ludzi, starszych, osób z niepełnosprawnościami czy osób LGBT. Kobiet i mężczyzn. Naszych nowych mieszkańców: Ukrainki i Ukraińców

Nowa Dyrektor wymieniła jednym tchem niemal wszystkich zaznaczając, że placówka ma być otwarta dla wszystkich. Szybko jednak okazało się, że deklaracje sobie, a rzeczywistość sobie. niecały miesiąc temu rybnicki sztab Konfederacji chciał wynająć salę w bibliotece na spotkanie wyborcze z Grzegorzem Braunem. Odpowiedź otrzymana od Dyrekcji była o tyle krótka, co zadziwiająca:

Uprzejmie informuję, że nie wynajmę sali na spotkanie z Grzegorzem Braunem,

Gdy lokalni działacze poinformowali nas o tym fakcie, poprosiliśmy – równolegle do nich – o wyjaśnienia. Otrzymaliśmy taką samą niemalże odpowiedź. Równie chyba zadziwiającą:

Odmawiam ze względu na liczne antysemickie, ksenofobiczne i wykluczające wypowiedzi oraz przemocowe zachowania na forum publicznym Grzegorza Brauna. Biblioteka jest miejscem publicznym. Jako dyrektorka tej instytucji jestem odpowiedzialna za zapewnienie rybniczankom i rybniczanom, w tym odwiedzającym nas dzieciom i osobom starszym, poczucia bezpieczeństwa i komfortu 

Argumentacja ta jest o tyle nietrafiona, że rybnicka biblioteka nie widzi nic niestosownego w dyskusji na temat Żydów, jeśli ta jest prowadzona przez kogoś innego, niż np. Grzegorz Braun. Owoż w lipcu tego roku w filii nr 2 rybnickiej biblioteki odbyła się prezentacja i dyskusja na temat książki Unorthodox. Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów. W opisie wydarzenia czytamy:

Chasydzka dziewczyna uwięziona w jednym z najbardziej otwartych miast świata. Nastolatka bez książek, kina, teatru, koncertów, spotkań z rówieśnikami. Poddana opresyjnej tradycji i religii ortodoksyjnej społeczności. Trudno sobie wyobrazić świat nastoletniej Deborah, zmuszonej do małżeństwa, ogolonej na łyso w dniu ślubu i poddanej przyśpieszonej lekcji dojrzewania seksualnego. Trudno uwierzyć, że w XXI wieku dziewczyna mieszkająca w Nowym Jorku nie może posługiwać się angielskim, bo to język zepsucia i zła i jest więziona w domu? Feldman wpuszcza nas do hermetycznego świata, którego grzechy są starannie ukrywane i wypierane. Autorka w przejmujący sposób relacjonuje jak wyglądało jej życie, pełne nakazów i zakazów. Życie, które opierało się na milczącym przyzwoleniu na cierpienie, zniewolenie i przemoc. Przypłaca je ciężką nerwicą. Deborah ucieka. Po urodzeniu dziecka wie, że jeśli chce uchronić swojego syna przed podobnym losem musi porzucić męża, rodzinę i wspólnotę. Rozpoczyna nowe życie.

Czy zatem rybnicka biblioteka niektórym pozwala na wyrażanie nieprzychylnych danej społeczności sądów, a innym tego prawa odmawia? Złudzeń w tym zakresie nie pozostawia sam Grzegorz Braun w rozmowie z naszym portalem:

Do biblioteki nie wpuściła nas pani Aleksandra Klich-Siewiorek, albowiem stwierdziła, że nasze poglądy i wypowiedzi noszą znamiona ksenofobii, faszyzmu, antysemityzmu. Mamy to na papierze. Pani Aleksandra do niedawna redaktor naczelna Wysokich Obcasów, należącej do Gazety Wyborczej, zaprowadziła w Rybniku takie swoje porządki. Stwierdziliśmy, że można wyjść z GW, ale GW nigdy z człowieka nie wyjdzie.

Politycy Konfederacji zapowiadają, że sprawy na pewno tak nie zostawią.

Co to są za rzekome zachowania przemocowe??? pyta retorycznie wiceprezes Konfederacji Korony Polskiej Roman Fritz -Ktoś może podać przykłady skazania posła Brauna za przemoc??? Nie sądzę. I powiem więcej: pani Aleksandra w sposób ewidentny naruszyła Konstytucję RP w artykule 54″, który mówi, że każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, a cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej.

Obaj politycy nie wykluczają dalszych kroków prawnych w stosunku do Dyrekcji Biblioteki i Władz Miasta.


Powiązane artykuły

4 komentarzy

  1. Arogancja kobiety nie mającej predyspozycji by kierować biblioteką.
    Zachowanie tej pani wydaje mi się płaskie i pozbawione klasy.
    Czy w rybnickiej bibliotece „publicznej” ton mają nadawać wysokie obcasy ?

  2. Pani dyrektor dała dowód, że nie nadaje się do kierowania tego typu (publiczną przecież) placówką.
    To skandal! Na co ta pani sobie pozwala? Zachowanie, jakby była ,,na swoim” i Biblioteka należało do niej. Do zwolnienia!

  3. Skandal ! Pani dyrektor jedno mówi, a inne robi. Niby taka otwarta, a jednak ograniczona. Niby kultura, a wychodzi antykultura. Jakie argumenty przyświecały komuś, kto tę panią na to stanowisko posadził – merytoryczne, czy pozamerytoryczne?
    A, jak widać, w interesie mieszkańców jest taką panią wymienić ,,na inny model”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button