CBA w rybnickim magistracie? Radni zapowiadają wniosek!

Przekroczenie uprawnień w Rybniku? Tego nie wiadomo, ale jest wniosek do CBA w sprawie ogródka Aperitivo na rynku. Radny Krzysztof Kazek mówi wprost: mamy więcej pytań niż odpowiedzi
Sprawa przeszklonego ogródka gastronomicznego na płycie rybnickiego rynku wchodzi na zupełnie nowy poziom. W czwartek, podczas sesji Rady Miasta, radny Krzysztof Kazek zapowiedział złożenie wniosku do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Chodzi o kontrowersje wokół działalności lokalu Aperitivo, o których pisaliśmy wielokrotnie w naszych materiałach. Teraz sprawą ma się zająć państwowa instytucja.
„Mamy więcej pytań niż odpowiedzi”
W swoim wystąpieniu radny Kazek podkreślił, że w sprawie przeszklonego obiektu na rynku wciąż brakuje jasnych informacji.
Mamy dziś więcej pytań niż odpowiedzi. Nie wiadomo, kto i na jakich zasadach posadowił ten obiekt, w jakim trybie zapadły decyzje i jakie były ich podstawy formalne – mówił podczas sesji
Jak zaznaczył, choć przewodniczący Rady Miasta wskazywał, że sprawą powinny zająć się właściwe instytucje państwowe, radni nie zamierzają wycofywać się z aktywności.
Nie podzielamy stanowiska, że osobiste zaangażowanie radnych jest niewłaściwe. Naszym ustawowym obowiązkiem jest zajmowanie się sprawami istotnymi dla miasta Rybnika. A ta sprawa – w naszej ocenie – jest istotna – podkreślił
Wniosek do CBA. Nie oskarżamy, chcemy wyjaśnienia!
Radny poinformował oficjalnie, że przygotowano wniosek do Centralnego Biura Antykorupcyjnego o analizę sprawy.
W związku z trwającą od kilku tygodni publiczną dyskusją dotyczącą przeszklonego ogródka gastronomicznego na płycie rybnickiego rynku informujemy, że przygotowaliśmy wniosek do Centralnego Biura Antykorupcyjnego o przeprowadzenie kontroli w zakresie finansów publicznych oraz analizę tej sprawy – oświadczył
Jak zaznaczył, radni nie formułują zarzutów.
We wniosku nikogo nie wskazujemy, nie oskarżamy i nie oceniamy. Nie jesteśmy od tego. Chcemy, aby niezależna instytucja w sposób obiektywny przeanalizowała wszystkie okoliczności – mówił
Umowa dzierżawy, decyzje, rozwiązanie umowy
Krzysztof Kazek przypomniał, że obiekt jest własnością prywatnego przedsiębiorstwa i – jak wynika z dostępnych informacji – został ustawiony na gruncie miejskim na podstawie umowy dzierżawy. Jednak – jak podkreślił – w przestrzeni publicznej pojawiło się wiele wątpliwości:
Pojawiły się pytania dotyczące podstaw formalnych posadowienia obiektu, roli poszczególnych organów miasta w procesie decyzyjnym, a także przyczyn nieprzedłużenia umowy i podjęcia działań zmierzających do usunięcia obiektu po kilkunastu miesiącach jego funkcjonowania – wyliczał
„Chodzi o transparentność i dobre imię miasta”
Radny wyraźnie zaznaczył, że inicjatywa nie ma charakteru politycznego ataku.
Jako radni mamy ustawowy obowiązek sprawowania funkcji kontrolnej wobec organu wykonawczego miasta. W naszej ocenie sprawa wymaga spokojnej, obiektywnej i niezależnej analizy – nie po to, aby kogokolwiek oskarżać, lecz aby jednoznacznie wyjaśnić wszelkie wątpliwości – mówił
I dodał:
Zależy nam na pełnej transparentności działań władz miasta. Nie chcemy, aby prezydent czy jakakolwiek instytucja była niesłusznie komentowana. Chodzi o dobre imię Rybnika, równe traktowanie przedsiębiorców, ochronę interesu publicznego i wizerunek naszego miasta.
Na zakończenie podkreślił:
Wierzymy, że niezależna weryfikacja pozwoli zamknąć tę sprawę w sposób merytoryczny i rozwiać pojawiające się wątpliwości.
Zapowiedź wniosku do CBA oznacza, że sprawa Aperitivo może mieć dalszy ciąg – już poza salą obrad Rady Miasta. Czy dojdzie do kontroli? Czy pojawią się nowe ustalenia? Jedno jest pewne: rybnicki rynek jeszcze długo nie ucichnie.
Aktualizacja, godz. 8:45. Jak przekazał nam radny Krzysztof Kazek, wniosek nie został jeszcze złożony z uwagi na konieczność dopracowania.




Hahahahahahahah
Leże i się nie podnoszę … „celem dopracowania” … hahahahahaha … skuteczność w pigułce- wpierw mówimy potem (może) działamy 😀