Dwa podobne oświadczenia w podobnym czasie. Koalicja poucza radnych, jak mają protestować

Dwa kluby radnych – dwa oświadczenia – i niemal identyczna diagnoza wydarzeń sprzed biblioteki w Rybniku. Przypadek? A może po prostu polityczna synchronizacja? Przytaczamy pełną treść pism
W sprawie protestu, który 7 marca odbył się przed Powiatową i Miejską Biblioteką Publiczną w Rybniku, głos zabrały dwa kluby radnych: Koalicji Obywatelskiej oraz Wspólnie dla Rybnika. Sam fakt wydania oświadczeń przez kluby radnych nie jest niczym nadzwyczajnym. Ciekawsze jest jednak to, że oba stanowiska pojawiły się niemal równolegle i w wielu punktach brzmią zaskakująco podobnie.
Oba kluby wyrażają oburzenie formą protestu, oba krytykują wykorzystanie drastycznych materiałów wizualnych i zestawienie ich z wizerunkiem Adolfa Hitlera, oba też wskazują na udział radnych Andrzeja Sączka i Andrzeja Wojaczka. W obu tekstach pojawia się także argument o szczególnej odpowiedzialności osób pełniących funkcje publiczne.
W skrócie: dwa oświadczenia, jeden przekaz.
O ile jednak podobieństwo ocen może być jeszcze zrozumiałe, o tyle nie sposób nie zauważyć, że oba kluby postanowiły w zasadzie pouczyć radnych Sączka i Wojaczka, w jaki sposób powinni – a w jaki nie powinni – protestować.
Przypomnijmy, że sprawa dotyczy wydarzeń opisanych już wcześniej na portalu ROW.info.pl w artykule dotyczącym konfliktu wokół wydarzenia w bibliotece oraz późniejszej skargi na radnego.
W efekcie powstała sytuacja dość osobliwa: dwóch klubów radnych niemal jednocześnie publikuje bardzo podobne stanowiska, w których potępiają protest i domagają się wyjaśnień od radnych opozycji. Czy to spontaniczna zbieżność poglądów? Czy raczej polityczna mobilizacja w obronie instytucji miejskiej? Każdy może ocenić sam.
Poniżej publikujemy oba oświadczenia w całości.
Oświadczenie Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej
Wydarzenia, które miały miejsce 7 marca przed Powiatową i Miejską Biblioteką Publiczną w Rybniku, pokazały, jak łatwo w przestrzeni publicznej przekroczyć granice debaty i wzajemnego szacunku. Jako Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej uważamy, że sytuacja ta wymaga jasnego stanowiska oraz refleksji nad standardami prowadzenia sporów w naszym mieście.
Biblioteka jest instytucją kultury, której rolą jest tworzenie przestrzeni dla edukacji, spotkań i debaty publicznej. Powinna sprzyjać rozmowie, wymianie myśli i refleksji prowadzonej w atmosferze otwartości i odpowiedzialności za słowo.
Z dużym niepokojem obserwowaliśmy jednak przebieg protestu, który odbył się przed biblioteką. W przestrzeni publicznej pojawiły się drastyczne materiały wizualne oraz portret zbrodniarza wojennego Adolfa Hitlera, zestawione dodatkowo z symbolem religijnym, jakim jest krzyż. Takie połączenie jest skrajnie nieodpowiedzialne i prowadzi wyłącznie do eskalowania emocji oraz pogłębiania społecznych podziałów.
Nie można też pominąć faktu, że taka forma protestu mogła być szczególnie bolesna dla osób, które doświadczyły utraty dziecka. W przestrzeni publicznej pojawiały się dźwięki płaczu dziecka oraz materiały o wyjątkowo drastycznym charakterze, co dla wielu osób mogło być doświadczeniem bardzo trudnym i raniącym.
Nasz sprzeciw budzą również działania wymierzone w pracowników biblioteki przed planowanym wydarzeniem. Biblioteka oraz jej pracownicy nie mogą być przedmiotem presji, publicznych oskarżeń ani działań polegających na stawianiu ich w roli stron politycznego sporu. Takie zachowania uderzają w osoby, które wykonują swoją pracę na rzecz mieszkańców, i nie powinny mieć miejsca w przestrzeni publicznej.
Szczególny sprzeciw budzi dla nas fakt, że w tego typu wydarzeniu uczestniczyli radni Rady Miasta Rybnika Andrzej Sączek oraz Andrzej Wojaczek. Osoby sprawujące mandat radnego powinny w swojej działalności kierować się odpowiedzialnością za wspólnotę samorządową oraz dbałością o poziom debaty publicznej. Udział w demonstracjach wykorzystujących drastyczne materiały wizualne oraz skrajnie kontrowersyjną symbolikę zestawioną z krzyżem jest nie do pogodzenia z tym standardem.
Rybnik jest miastem ludzi o różnych poglądach i wrażliwościach. Spory światopoglądowe są naturalną częścią życia demokratycznego, jednak powinny być prowadzone w sposób odpowiedzialny i z poszanowaniem godności innych.
Nie możemy przejść obojętnie obok sytuacji, w której w tego typu działaniach uczestniczą osoby sprawujące mandat radnego Rady Miasta Rybnika. Radni powinni budować kulturę debaty publicznej i łagodzić społeczne napięcia, a nie legitymizować działania oparte na prowokacji i drastycznym przekazie. Dlatego jednoznacznie potępiamy zarówno formę tego protestu, jak i udział radnych w wydarzeniu, które w naszej ocenie przekroczyło granice odpowiedzialnej działalności publicznej.
Radni Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miasta Rybnika
Oświadczenie Klubu Radnych Wspólnie dla Rybnika
Z ogromnym oburzeniem i niedowierzaniem przyjęliśmy informacje o wydarzeniu, podczas którego modlitwa różańcowa została zestawiona z wizerunkiem Adolfa Hitlera. W kraju tak boleśnie doświadczonym przez nazizm oraz w regionie, w którym pamięć o ofiarach II wojny światowej jest wciąż żywa, tego typu działania są szczególnie bulwersujące i obraźliwe wobec historii.
Każdy człowiek ma prawo do wyrażania swoich opinii, obrony poglądów czy walki o wartości, które uważa za ważne. Każdy ma też prawo uczestniczyć w protestach, a nawet je organizować – i to prawo szanujemy. Jednak ogromne znaczenie ma forma, w jakiej się to odbywa. W tym przypadku doszło do poważnego przekroczenia granic. Obok wizerunku zbrodniarza wojennego umieszczono drastyczny obraz, który mógł wywołać traumatyczne przeżycia u rodziców po stracie dziecka, a także silny lęk i niepokój u dzieci obecnych podczas demonstracji lub znajdujących się tam przypadkiem.
Nasz sprzeciw budzi fakt, że w wydarzeniu zorganizowanym w takiej formie uczestniczyli radni Rybnika – Andrzej Sączek oraz Andrzej Wojaczek. Osoby pełniące mandat publiczny mają szczególny obowiązek wykazywać się odpowiedzialnością, rozwagą oraz elementarną świadomością historyczną. Udział radnych w wydarzeniu, w którym modlitwa różańcowa pojawia się w kontekście wizerunku symbolizującego jedną z najbardziej zbrodniczych ideologii w historii świata, jest kompromitujący i podważa powagę sprawowanej przez nich funkcji.
Szczególne zdumienie budzi postawa radnego Andrzeja Sączka również dlatego, że jest on nauczycielem w Zespole Szkół Technicznych w Rybniku. Od osób wykonujących zawód nauczyciela społeczeństwo ma prawo oczekiwać szczególnej wrażliwości historycznej, odpowiedzialności za słowo i postawę oraz przestrzegania wysokich standardów etycznych. Nauczyciel jest dla młodych ludzi autorytetem i wzorem postaw obywatelskich. Tym bardziej więc udział w wydarzeniu, które w tak skandaliczny sposób zestawia modlitwę z symbolem nazistowskiej zbrodni, budzi głębokie oburzenie i rodzi poważne pytania o standardy, jakie powinny obowiązywać osoby pracujące w edukacji.
Równie bulwersujące jest miejsce całej sytuacji. Wejście do biblioteki publicznej nie jest miejscem na organizowanie modlitwy różańcowej. Biblioteka jest instytucją publiczną – wspólną przestrzenią wszystkich mieszkańców, przeznaczoną do edukacji, kultury i dialogu. Wykorzystywanie jej do demonstracji religijnych, a dodatkowo w tak skandalicznym kontekście symbolicznym, jest nadużyciem tej przestrzeni i narusza podstawowe standardy funkcjonowania instytucji publicznych.
Rybnik nie może być miejscem, w którym banalizuje się symbole zbrodniczych ideologii ani miejscem, w którym osoby pełniące funkcje publiczne uczestniczą w działaniach kompromitujących powagę życia publicznego.
Dlatego jako Klub Radnych Wspólnie dla Rybnika zdecydowanie potępiamy tę sytuację i oczekujemy od radnych Andrzeja Sączka i Andrzeja Wojaczka natychmiastowych, jednoznacznych i publicznych wyjaśnień.
Mandat radnego to nie tylko przywilej, ale przede wszystkim odpowiedzialność. W tej sprawie granice odpowiedzialności i elementarnej przyzwoitości w życiu publicznym zostały niestety wyraźnie przekroczone.



