Blog

Jak korzystać z sex telefonu

Muszę Wam coś wyjaśnić. Chciałbym uzupełnić mój poprzedni wpis…

…ale żeby to uczynić, muszę dodać, że wendeta to wyłącznie rodzaj żeński. I muszę też sięgnąć historii pewnej dziewczyny, której przed sądem wiele lat temu broniła moja Mama. Dziewczynę rzucił facet i zrobił to w sposób – oględnie rzecz ujmując – nieelegancki. Kazał jej się wynieść z jego mieszkania, pozbierać swoje rzeczy, a klucze zostawić u sąsiadów. Oczywiście pod jego nieobecność, bo nie chciał już jej więcej widzieć. Powodem rozstania było zresztą znalezienie nowszego modelu z większym biustem. Palant jednym słowem. Dziewczyna więc pokornie wypełniła życzenia swojego byłego już pana i władcy, popakowała się, ale przedtem, niż zamknęła drzwi i oddała klucze, sięgnęła po stacjonarny telefon (dla młodzieży szybkie objaśnienie: to telefon, którego nie trzymało się w kieszeni). I wykręciła numer sex telefonu nie odkładając słuchawki na widełki. A sex telefon gdzieś na Karaibach. Rachunek przyszedł na kilka tysięcy. A że facet pracował w dozorze na kopalni, to zawsze musiał być pod telefonem. Nie zostało mu więc nic innego jak do telekomunikacji te kilka tysięcy złotych w zębach zatargać. Kwota kosmos na tamte czasy. Chyba nawet na poczet tego wziął kredyt. Oczywiście koleś nie miał zamiaru swojej byłej puścić tego płazem i wytoczył sprawę. Dziewczyna za swą pomysłowość miała doping całej rybnickiej palestry oraz sympatię wysokiego sądu (w osobie płci żeńskiej – a jakże!). I pomimo że sąd wydał nakaz zwrotu tych kosztów, to na jednym wydechu z wyrokiem poinformował dziewczynę, że może to robić spłacając na raty. Kwota była na tyle poważna, że myślę sobie, iż dziewczyna po stówce spłaca do dzisiaj – żaden wysiłek. Ale satysfakcji do końca życia nikt jej nie odbierze… Mówię wam – wendeta to żeńskie imię.

Powiązane artykuły

2 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sprawdź także
Close
Back to top button