Jak ministerstwa kręciły w sprawie Elektrowni Rybnik. Ujawniamy szczegóły

Rząd jednak złamał umowę społeczną? Bolesław Piecha, Roman Fritz i Michał Woś wystąpili do rządu w sprawie przyszłości Elektrowni Rybnik
Każdy z wymienionych posłów zwrócił uwagę na inny element problemu: Bolesław Piecha pytał o rynek mocy, Michał Woś o bezpieczeństwo energetyczne państwa, natomiast Roman Fritz o przestrzeganie umowy społecznej, finansowanie remontów, dostawy ciepła i działania zarządu PGE GiEK.
Wspólna odpowiedź Ministerstwa Aktywów Państwowych potwierdziła najważniejsze ostrzeżenie podnoszone przez Romana Fritza już od jesieni 2025 roku. Rząd nie zagwarantował funkcjonowania rybnickich bloków węglowych do 2030 roku. Przedstawił za to harmonogram zakładający ich wcześniejsze wyłączenie. Bloki nr 5 i 8 mają zostać wycofane z eksploatacji od 1 stycznia 2027 roku, a bloki nr 6 i 7 od 1 kwietnia 2028 roku. Do 31 marca 2029 roku ciepło dla odbiorców zewnętrznych ma być jeszcze dostarczane z Kotłowni Rozruchowej opalanej olejem opałowym. Tymczasem zawarta przez rząd umowa społeczna przewiduje funkcjonowanie Elektrowni Rybnik w oparciu o węgiel kamienny do 2030 roku.
Roman Fritz ostrzegał, zanim przedstawiono harmonogram
Dla Romana Fritza nie jest to nowy temat ani jednorazowa interpelacja przygotowana po medialnych doniesieniach. Poseł zajmuje się przyszłością Elektrowni Rybnik od wielu miesięcy i kilkukrotnie domagał się od rządu jednoznacznego stanowiska. Już 3 listopada 2025 roku złożył dwie interpelacje – nr 13351 oraz 13352. W obu przywołał punkt 9 załącznika do umowy społecznej z 28 maja 2021 roku, w którym zapisano:
Strony ustaliły, że funkcjonowanie Elektrowni Rybnik w oparciu o węgiel kamienny będzie zapewnione do 2030 r.
Roman Fritz pytał wtedy, czy rząd będzie respektował własne zobowiązanie, czy w ministerstwach prowadzone są prace nad wcześniejszym wygaszeniem elektrowni oraz czy rozważana jest modernizacja bloków pozwalająca na ich dalszą eksploatację również po 2030 roku. Odpowiedzi nie zawierały deklaracji wykonania umowy. Ministerstwo Aktywów Państwowych przekazało stanowisko PGE dotyczące trwałej nierentowności elektrowni, ponoszonych strat oraz planowanych inwestycji gazowych. Ministerstwo Energii przytoczyło harmonogram przewidujący pracę dwóch bloków do połowy 2026 roku, a pozostałych do 2027 roku. Resort klimatu opisał z kolei ogólne prace nad technologiami wychwytu i składowania dwutlenku węgla. Roman Fritz jako pierwszy otrzymał więc od rządu sygnał, że realne plany wobec Elektrowni Rybnik nie odpowiadają terminowi zapisanemu w umowie społecznej.
Roman Fritz zażądał odpowiedzi:
Tak czy nie?
Po otrzymaniu wymijających pism poseł nie zamknął sprawy. Ponowił interpelację 23 grudnia 2025 roku i celowo ograniczył ją do jednego, najprostszego pytania:
Czy rząd Rzeczypospolitej Polskiej będzie respektował postanowienia umowy społecznej (…) – Tak czy Nie?”
Poseł zaznaczył, że nie oczekuje kolejnych opisów rynku energii, historii decyzji zarządów PGE, bilansów OZE ani informacji o inwestycjach gazowych. Domagał się odpowiedzi dotyczącej konkretnego zobowiązania podpisanego przez stronę rządową. Ministerstwo Klimatu i Środowiska stwierdziło, że sprawa wykracza poza jego kompetencje. Ministerstwo Aktywów Państwowych ponownie opisało podział odpowiedzialności pomiędzy resortami i przypomniało wcześniejszy harmonogram wyłączeń. Odpowiedź tak lub nie ponownie nie padła. Już wtedy Roman Fritz zwracał uwagę, że rząd nie może równocześnie powoływać się na umowę społeczną jako podstawę transformacji sektora górniczo-energetycznego i pomijać jej zapisów dotyczących konkretnych zakładów.
Kolejne sygnały od załogi. Roman Fritz ponownie interweniuje
W czerwcu 2026 roku do Romana Fritza dotarły alarmujące informacje od pracowników Elektrowni Rybnik. Dotyczyły one planowanego wyłączenia bloku nr 5 w połowie roku, bloku nr 8 do końca roku, braku pieniędzy na niezbędne remonty oraz przygotowywania wniosku zakładającego całkowite zakończenie pracy elektrowni węglowej w 2028 roku. Roman Fritz opisał te sygnały w interpelacji nr 17798. Zwrócił uwagę, że Elektrownia Rybnik została w szczególny sposób wymieniona w umowie społecznej, a ekspertyzy techniczne miały wskazywać na możliwość pracy bloków nawet do 2035 roku. Poseł zapytał ministrów, dlaczego zarząd PGE GiEK nie przeznacza środków na remonty, mimo potrzeb zgłaszanych przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Domagał się także przedstawienia aktualnego wniosku dotyczącego wyłączenia bloków oraz wyjaśnienia sytuacji związanej z wypowiadaniem umów na dostawy ciepła. Najważniejsze pytanie ponownie dotyczyło odpowiedzialności państwa:
Czy rząd zamierza egzekwować od spółek Skarbu Państwa przestrzeganie zawartych porozumień społecznych, czy dopuszcza ich selektywne traktowanie?
Interpelacji nie ograniczono zatem wyłącznie do obrony miejsc pracy. Połączyła ona kwestię umowy społecznej z bezpieczeństwem mieszkańców, dostawami ciepła, remontami bloków oraz odpowiedzialnością zarządu państwowej spółki.
Bolesław Piecha i Michał Woś również pytają o Elektrownię Rybnik
Interpelacje w sprawie elektrowni złożyli także Bolesław Piecha i Michał Woś. Bolesław Piecha w interpelacji nr 17764 zapytał, czy bloki Elektrowni Rybnik zostaną zgłoszone do aukcji rynku mocy na lata 2027 i 2028 oraz czy prawdziwe są informacje o zamknięciu dwóch jednostek już w 2026 roku.
Michał Woś w interpelacji nr 17807 skoncentrował się na bezpieczeństwie Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. Wskazał na rosnące zapotrzebowanie na energię, elektryfikację transportu i ciepłownictwa, rozwój centrów danych oraz ryzyko niedoboru mocy dyspozycyjnych w miesiącach zimowych. Michał Woś zapytał także o wpływ wyłączenia bloków nr 5-8 na krajowy bilans mocy oraz o to, czy uruchomienie nowych jednostek gazowych będzie warunkiem koniecznym przed wycofaniem bloków węglowych. Wszystkie trzy wystąpienia uzupełniały się: Bolesław Piecha pytał o najbliższe terminy i rynek mocy, Michał Woś o bezpieczeństwo energetyczne, a Roman Fritz o naruszenie umowy, decyzje zarządu PGE GiEK, remonty oraz dostawy ciepła. I w tym momencie R. Fritz przedstawił najszerszy kontekst sprawy i powiązał najnowsze informacje z wcześniejszymi odpowiedziami rządu.
Odpowiedź rządu potwierdziła ostrzeżenia Fritza
Ministerstwo Aktywów Państwowych odpowiedziało 16 lipca 2026 roku jednym pismem na interpelacje całej trójki. Z odpowiedzi wynika, że pierwotnie blok nr 5 miał zostać wycofany już 1 lipca 2026 roku, blok nr 8 – 1 stycznia 2027 roku, a bloki nr 6 i 7 – 1 lipca 2027 roku. Informacje przekazane wcześniej Romanowi Fritzowi przez załogę nie były więc bezpodstawne. Rzeczywiście przygotowano harmonogram zakładający rozpoczęcie wyłączania bloków już w 2026 roku. Po zmianie planu bloki nr 5 i 8 mają zakończyć pracę od 1 stycznia 2027 roku, natomiast bloki nr 6 i 7 od 1 kwietnia 2028 roku. Od kwietnia 2028 roku do końca marca 2029 roku ciepło ma być dostarczane z kotłowni rozruchowej opalanej olejem opałowym. Rząd nie potwierdził funkcjonowania Elektrowni Rybnik na węglu do 2030 roku. Nie odpowiedział również wprost na pytanie Bolesława Piechy dotyczące aukcji rynku mocy ani nie przedstawił analiz wpływu wyłączenia bloków na bilans mocy, o które pytał Michał Woś. I przede wszystkim nie udzielił odpowiedzi na wielokrotnie ponawiane przez Romana Fritza pytanie o wykonanie umowy społecznej.
Argumenty ekonomiczne zamiast odpowiedzi o umowę
Ministerstwo przekazało przede wszystkim stanowisko PGE. Według spółki wyniki Elektrowni Rybnik za lata 2020-2025 były ujemne, plan finansowy na 2026 rok przewidywał ujemny poziom EBITDA, a projekcje na lata 2026-2029 nie wskazywały na odzyskanie rentowności. Warianty przystosowania bloków do spalania biomasy lub gazu także miały wykazać ujemne wskaźniki opłacalności. Dłuższa eksploatacja wymagałaby natomiast przeprowadzenia remontów i poniesienia dodatkowych nakładów. To dokładnie ten sposób odpowiadania, który Roman Fritz krytykował już w ponowionej interpelacji z grudnia 2025 roku. Poseł pytał o przestrzeganie konkretnego zobowiązania, a resorty opisywały rentowność, transformację, OZE, gaz i decyzje poprzednich zarządów. W lipcu 2026 roku sytuacja się powtórzyła. W ministerialnym piśmie nie przedstawiono samych analiz ekonomicznych ani ich metodologii. Nie wskazano też, aby umowa społeczna została zmieniona, wypowiedziana lub zastąpiona nowym porozumieniem dotyczącym terminu funkcjonowania Elektrowni Rybnik. Co znamienne, MAP zapewniło o przestrzeganiu tzw. Nowej umowy na przedpolu z 22 października 2024 roku, dotyczącej przede wszystkim warunków pracy i wynagrodzeń. Podobna deklaracja nie padła w odniesieniu do umowy społecznej z 2021 roku i zapisanej w niej daty 2030.
Roman Fritz: nie można wybierać wygodnych zapisów
Poseł Fritz od początku wskazywał, że umowa społeczna nie może być traktowana wybiórczo. Jeżeli rząd wykorzystuje ją jako podstawę procesu transformacji kopalń i elektrowni, powinien również wykonywać te postanowienia, które gwarantują funkcjonowanie konkretnych zakładów. Argument o nierentowności może stanowić podstawę do rozmów ze stroną społeczną, przedstawienia analiz i negocjowania zmian. Nie daje jednak prawa do przemilczenia niewygodnego zobowiązania ani zastąpienia odpowiedzi na pytanie o umowę informacjami o inwestycjach gazowych. Fritz podkreślał również, że sprawa nie dotyczy wyłącznie rachunku ekonomicznego jednej spółki. Elektrownia Rybnik stanowi element krajowego systemu energetycznego, odbiorcę węgla z polskich kopalń, miejsce pracy dla mieszkańców regionu oraz źródło ciepła.
Ponad 6 miliardów złotych na gaz
PGE zamierza zastąpić stare bloki nowymi jednostkami. W Rybniku powstaje blok gazowo-parowy o mocy 882 MW i wartości blisko 4 miliardów złotych, który ma rozpocząć działalność operacyjną w 2027 roku. Spółka uzyskała także kontrakt na rynku mocy dla kolejnej jednostki gazowej OCGT o mocy 600 MW. Jej koszt oszacowano na około 2,3 miliarda złotych. Rozważane są również magazyny energii i instalacja termicznego przekształcania odpadów. Fritz już w swoich pierwszych interpelacjach pytał, czy rząd zamiast likwidacji rozważy modernizację istniejących bloków. Odpowiedź MAP wskazuje, że analizowano przystosowanie ich do spalania biomasy lub gazu, ale warianty uznano za nieopłacalne. Nowe inwestycje nie zmieniają jednak treści wcześniejszego zobowiązania. Umowa społeczna nie gwarantowała jedynie utrzymania energetycznej lokalizacji w Rybniku. Gwarantowała funkcjonowanie Elektrowni Rybnik w oparciu o węgiel kamienny do 2030 roku.
Przedłużenie pracy to sukces presji, ale nie wykonanie umowy
PGE GiEK ogłosiła 27 lipca kolejne wydłużenie pracy części bloków. Jednostki nr 6 i 7 mają pozostać w eksploatacji w pierwszej połowie 2028 roku, natomiast dostawy ciepła mają być kontynuowane do końca pierwszego kwartału 2029 roku z kotłowni rozruchowej opalanej olejem opałowym. To krok korzystniejszy od wcześniejszych planów. Decyzję poprzedziły protesty pracowników, działania związków zawodowych oraz interpelacje poselskie. Śląsko-dąbrowska Solidarność również oceniła przedłużenie jako krok w dobrym kierunku, podkreślając jednak, że w dalszym ciągu nie wypełnia ono postanowień umowy społecznej.
Czy rząd złamał umowę społeczną?
Wyłączenie ostatnich bloków jest dopiero planowane, dlatego wykonanie umowy można jeszcze uratować. Przedstawiony harmonogram pozostaje jednak niezgodny z jej literalnym brzmieniem. Zakłada zakończenie produkcji energii elektrycznej z węgla w 2028 roku, a następnie dostarczanie ciepła do 31 marca 2029 roku z kotłowni rozruchowej opalanej olejem opałowym, chociaż rząd zobowiązał się zapewnić funkcjonowanie elektrowni na węgiel do 2030 roku. Odpowiedź MAP potwierdziła wcześniejsze ostrzeżenia Romana Fritza. Poseł już w 2025 roku wskazywał, że rząd opisuje transformację, nierentowność i inwestycje gazowe, ale konsekwentnie unika deklaracji wykonania podpisanego porozumienia. Bolesław Piecha nie uzyskał jednoznacznej informacji dotyczącej udziału bloków w rynku mocy. Michał Woś nie otrzymał kompletnych analiz dotyczących bezpieczeństwa systemu. Roman Fritz po kilku interpelacjach nadal nie otrzymał odpowiedzi na pytanie, czy rząd zamierza dotrzymać własnego słowa. Roman Fritz pytał:
Tak czy nie?
Jeżeli harmonogram nie zostanie ponownie zmieniony, praktyczna odpowiedź rządu będzie brzmiała: nie.



