JSW chce zastawić 4 kopalnie, żeby dostać 850 000 000 kredytu

Jastrzębska Spółka Węglowa sięga po gigantyczne wsparcie finansowe. Akcjonariusze spółki zgodzili się na zaciągnięcie pożyczki w wysokości aż 850 milionów złotych z Agencji Rozwoju Przemysłu. Zabezpieczeniem pożyczki mają zostać cztery kopalnie: Budryk, Knurów-Szczygłowice, Pniówek oraz Borynia-Zofiówka
Stawką jest nie tylko przyszłość największego producenta węgla koksowego w Europie, ale również bezpieczeństwo tysięcy miejsc pracy na Śląsku.
Decyzja zapadła jednogłośnie podczas Walnego Zgromadzenia JSW. Teraz wszystko zależy od Agencji Rozwoju Przemysłu i ostatecznie od strony rządowej, która będzie musiała ocenić program naprawczy spółki oraz jej zdolność do spłaty zobowiązań.
Kopalnie jako zastaw
Skala przedsięwzięcia robi ogromne wrażenie. Pod zabezpieczenie pożyczki mają trafić zarówno nieruchomości, jak i majątek ruchomy należący do kluczowych zakładów wydobywczych JSW. To rozwiązanie pokazuje, jak trudna jest obecnie sytuacja finansowa górniczego giganta.
W praktyce oznacza to, że w przypadku poważnych problemów ze spłatą zobowiązań Agencja Rozwoju Przemysłu mogłaby przejąć zabezpieczony majątek. Choć taki scenariusz dziś wydaje się odległy, sam fakt ustanowienia zabezpieczeń na strategicznych kopalniach pokazuje skalę wyzwań, przed którymi stoi spółka.
Zarząd JSW wskazuje na szereg problemów, które uderzyły w wyniki finansowe firmy. Wśród nich są stagnacja na rynku węgla i koksu, spadek kursu dolara, rosnące koszty wydobycia, wysokie nakłady inwestycyjne oraz coraz trudniejsze warunki geologiczne.
Nie jest tajemnicą, że ostatnie miesiące były dla spółki wyjątkowo trudne. Pojawiały się informacje o programach oszczędnościowych, ograniczaniu wydatków i napięciach związanych z sytuacją finansową przedsiębiorstwa.
Tysiące miejsc pracy na szali
Dla mieszkańców Rybnika, Jastrzębia-Zdroju, Knurowa, Czerwionki-Leszczyn i wielu innych górniczych miejscowości sprawa ma znaczenie fundamentalne. JSW to nie tylko kopalnie, ale również tysiące miejsc pracy oraz setki firm współpracujących z górnictwem.
Każda decyzja dotycząca finansowania spółki może mieć wpływ na sytuację całego regionu. Dlatego związkowcy z uwagą śledzą rozwój wydarzeń.
„Teraz czas na stronę rządową”
Po przyjęciu uchwały przedstawiciele strony społecznej nie kryją oczekiwań wobec władz państwowych.
Teraz czas na stronę rządową! – podkreślają związki zawodowe JSW.
Sama zgoda akcjonariuszy nie oznacza jeszcze, że pieniądze trafią na konto spółki. Ostateczna decyzja należy do Agencji Rozwoju Przemysłu, która musi ocenić, czy program naprawczy daje realne szanse na poprawę sytuacji i bezpieczny zwrot pożyczonych środków.
Jeżeli finansowanie zostanie uruchomione, JSW zyska cenny czas na realizację działań naprawczych. Jeżeli nie – przed największą górniczą spółką w Polsce mogą pojawić się jeszcze poważniejsze wyzwania, więc dla całego górniczego Śląska najbliższe tygodnie mogą okazać się kluczowe. Czy państwo zdecyduje się wesprzeć strategiczną dla polskiej gospodarki spółkę? Odpowiedź poznamy już wkrótce.



