Wiadomości

Kierowcy Transgóru zostaną bez pracy? Miasto: my niczego nie gwarantowaliśmy.

To już powoli nie materiał na film, ale na sensacyjny serial. Rybnik wytacza kolejne działa przeciwko spółce Transgór. Tyle tylko, że tym razem ofiarami mogą być Bogu ducha winni kierowcy.

O niechęci władz miasta do istniejącej od ponad pół wieku firmy piszemy od ponad miesiąca bardzo często. Nie bez przyczyny, bowiem wątków w tej sprawie jest bardzo wiele: nieprzedłużenie kontraktów, chęć budowy drogi przez teren Transgóru czy w końcu kontrowersje związane z zakupem działki pod przyszłą bazę autobusową. Więcej o tym możecie przeczytać korzystając z naszego linka.

Kolejna odsłona historii miała miejsce w zeszły czwartek, kiedy to napisaliśmy o niepewnych dalszych losach Transgóru i przejęciu rybnickiego transportu przez firmę Kłosok. Kierowcy autobusów Transgóru mówili nam wówczas:

To jest właśnie wrogie przejęcie. Transgórowi nie renegocjowano stawek za paliwo, nie przedłużono kontraktów – mimo że nie było żadnych zarzutów, a usługi wykonywaliśmy zgodnie z umową – i w końcu nie kupiono od nas naszej dużo tańszej działki. Teraz okazuje się, że potrzeby miasta w zakresie komunikacji publicznej pozostają bez zmian, tylko wszystko przejmie firma Kłosok i zostanie monopolistą.

Jednocześnie zapowiadali, że pójdą na zwolnienia lekarskie, bo nie wiedzą, jaka przyszłość ich czeka. Na te słowa zareagował zdecydowanie prezes Kaliński wnosząc o sprostowanie, które opublikowaliśmy tu, a w którym czytamy, że zależy Mu na utrzymaniu pracy przez kierowców i że poczynił odpowiednie ustalenia z władzami Rybnika:

Zależy mi przede wszystkim na dobru pracowników i dlatego dla wspólnego dobra mieszkańców Rybnika (utrzymanie ciągłości transportu miejskiego), dla dobra pracowników, utrzymania przez nich pracy i możliwość zatrudnienia w KMR udało nam się dojść do porozumienia z Miastem w sprawie kierowców.
Odnosząc się wprost do załączonego artykułu uważam, że pracownicy PST TRANSGÓR S.A. są bardzo pracowici i odpowiedzialni oraz aktualnie dalej są zatrudniani przez TRANSGÓR także proszę aby opinia jednostki nie stanowiła o postawie całej załogi i podkreślam, że zależy nam w tym osobom odpowiedzialnym za utrzymanie transportu miejskiego na utrzymaniu płynności transportu w Mieście oraz na kontynuowaniu kariery zawodowej.

I tu nastąpił niespodziewany zwrot akcji, ponieważ prezes spółki Komunikacja Miejska Rybnik – Łukasz Kosobucki – zareagował bezpardonowo twierdząc, że nic nie wie o utrzymaniu pracy przez kierowców Transgóru i zażądał wyjaśnień od prezesa Kalińskiego:

Uprzejmie proszę o pilne wyjaśnienie stwierdzeń zawartych w pkt 3 ww. artykułu. Nadmieniam, że ze Spółką nie dokonywano żadnych ustaleń, a nabór kierowców będzie przeprowadzony w sposób otwarty poprzez ogłoszenie na stronie internetowej Spółki oraz w jednym z ogólnopolskich portali z ogłoszeniami o pracę – czytamy w piśmie przesłanym przez Komunikację Miejską Rybnik

Krótko mówiąc: kierowcy nie mają pewności znalezienia pracy w miejskiej spółce. Jeśli chcą – mogą aplikować i starać się jak każdy na ogólnych zasadach. Na te stwierdzenia prezes Transgóru Robert Kaliński odpowiada w rozmowie z nami stanowczo:

Ja dbam w tej chwili o dobro pracowników. Ustaliłem z władzami miasta, że kierowcy znajdą pracę w spółce Komunikacja Miejska Rybnik. Mam na to świadków. Były takie ustalenia, była taka rozmowa, przekazałem to pracownikom i nie mam zamiaru komentować słów prezesa Kosobuckiego. Utrzymanie przez kierowców pracy jest moim priorytetem.

Jakie zatem będą losy kierowców Transgóru i kto mówi prawdę? Z prezesem Łukaszem Kosobuckim nie udało nam się skontaktować (przebywa dziś na urlopie). Z kolei rzecznik prasowa rybnickiego urzędu miasta potwierdziła stanowisko Łukasza Kosobuckiego – kierowcy Transgóru nie mają pewności znalezienia pracy w miejskiej spółce.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button