Kłopoty UM i błędy w ochronie zabytków. Adw. Rafał Rduch o wyroku sądu i braku dialogu z przedsiębiorcami

Niefortunne wypowiedzi rybnickiego urzędnika? Koniec Parku Kulturowego w Rybniku? Miasto czeka ciekawa przyszłość, bo – jak wiemy – Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach jednoznacznie stwierdził nieważność uchwały dotyczącej utworzenia Parku Kulturowego
To orzeczenie otwiera nowy rozdział w kwestii ochrony dziedzictwa kulturowego miasta, które do tej pory funkcjonowało pod rygorem tej uchwały. Mecenas Rafał Rduch, jeden z aktywnych uczestników procesu konsultacji i sporów wokół uchwały, komentuje tę decyzję oraz perspektywy dalszych działań Urzędu Miasta.
Uchwała zawiera ogromny błąd merytoryczny i materialny. Brakuje w niej jednego z obligatoryjnych elementów, które muszą być jasno określone. Można powiedzieć kolokwialnie, że uchwała jest do wyrzucenia do kosza, a cała procedura wymaga rozpoczęcia od nowa – podkreśla mecenas Rduch
Zdaniem prawnika, problem nie polega na braku chęci ochrony zabytków przez miasto.
Nikt nie chce, żeby Rybnik pozostał bez ochrony zabytków czy żeby nie był piękny. Chodzi jednak o to, aby nie działać w sposób opresyjny i przede wszystkim słuchać głosów przedsiębiorców oraz mieszkańców, którzy podczas konsultacji składali uwagi i zarzuty dotyczące projektu uchwały. Pan konserwator – jak sam przyznał w wywiadzie – pomija ten aspekt dialogu, twierdząc, że nie pamięta rozmów z nami, co jest zaskakujące, ponieważ odbyło się co najmniej kilka spotkań – mówi mecenas Rduch
Ważnym elementem rozmów była także kwestia samej formy ochrony.
Podczas jednego ze spotkań z prezydentem rozmawialiśmy o alternatywnych rozwiązaniach, takich jak park kulturowy, który miałby chronić centrum i ujednolicić zabytki, by Rybnik pozostał atrakcyjnym wizerunkowo miastem. Prezydent zapowiedział, że rozważy te propozycje. Teraz czekamy na to, jak urząd miasta odniesie się do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego – wyjaśnia mecenas
Wyrok WSA jest obecnie nieprawomocny i możliwe jest złożenie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Jestem niemal pewien, że NSA podtrzyma ten wyrok. W podobnej sprawie dotyczącej uchwały łódzkiej, gdzie błąd materialny był niemal identyczny, skarga kasacyjna została oddalona. Zatem nie spodziewam się zmiany orzecznictwa – dodaje Rduch
Wśród problemów prawnych związanych z ochroną zabytków w Rybniku mecenas Rduch wskazuje także na kwestię wpisu obszarowego całego miasta do rejestru zabytków.
Mimo że oficjalnie taki wpis istnieje, to w praktyce jest on trwale niewykonalny. Wniosek został już złożony do Ministra Kultury, by wyjaśnić ten stan, ponieważ obecnie nie ma realnego wpisu obszarowego. Całe miasto nie może być traktowane jako zabytek w historycznych założeniach – tłumaczy
Podsumowując, mecenas Rduch apeluje o rzetelny dialog i transparentność działań.
Nie chodzi o to, by Rybnik był pozbawiony ochrony zabytków, ale o to, by proces ten odbywał się w sposób zgodny z prawem, z poszanowaniem głosu mieszkańców i przedsiębiorców, a także z jasnością co do obowiązujących aktów prawnych. W przeciwnym razie będziemy cofać się zamiast iść do przodu – konkluduje




Ooo, czyżby takie wzmożone relacjonowanie sprawy przez Pawła Poloka, z wyraźnym anty-Mercikowym zacięciem (choć Mercik sprawę ewidentnie sfajfczył) to jakieś stare porachunki dwóch dawnych RAŚowców? 😉