Publicystyka

Komisja śledcza po wodzisławsku. Pojutrze będą sądzić radnego za fejsa

Już w najbliższy poniedziałek o godzinie 9:00 Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta Wodzisławia Śląskiego zapozna się z pismem zatytułowanym jako skarga

Brzmi niewinnie, ale nie dajcie się sprowadzić na manowce. Może się bowiem okazać, że szykuje się mały (albo i nie) proces radnego Alana Szatyło.

Tak, dobrze czytacie. Na urzędniczej ławie oskarżonych radny Alan Szatyło. Jego zbrodnia to pozostawienie komentarzy napisanych przez internautów. I to nie jest żart: komentarze pisały osoby trzecie, a odpowiedzieć za nie ma radny. Bo przecież każdy z nas odpowiada za to, co ktoś inny napisał w internecie… prawda?

Prawda???

To jednak dopiero początek, bo skarżący dopatrzył się jeszcze większego przewinienia – radny miał publicznie napisać, że:

Prawo, które nie służy narodowi, to bezprawie.

Czy to zło? Jan Paweł II i św. Tomasz z Akwinu pewnie przewracają się w grobach, bo ktoś powtórzył ich myśl na Facebooku.

W normalnym mieście radni rozmawiają o podatkach, o drogach, o autobusach. W Wodzisławiu Śląskim mamy natomiast komisję śledczą od memów i komentarzy. Oficjalnie Komisja Skarg, Wniosków i Petycji zapozna się z pismem. Nieoficjalnie: zaprosiła Alana Szatyło, żeby posiedział sobie jak w sądzie i wysłuchał, jakim to strasznym jest złoczyńcą.

Cała ta komisja to teatr, by uciszyć głos mieszkańców, którego Szatyło jest tak naprawdę rzecznikiem – mówił w rozmowie z nami jeden z urzędników wodzisławskiego magistratu

Czy w poniedziałek zobaczymy debatę? Raczej nie. Szykuje się teatr, w którym scenariusz już jest napisany: radny ma być winny. Winny, bo mówi głośno o tym, o czym inni wolą milczeć. Tak oto miasto robi z ratusza salę sądową, ale spokojnie – wyrok i tak wydadzą nie radni, tylko mieszkańcy. I to już za kilka lat.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button