Wiadomości

Koniec Transgóru? Spółka idzie w odstawkę, a Kłosok przejmuje komunikację publiczną.

Czy to kres działalności firmy z niemal sześćdziesięcioletnią tradycją? Czy miasto faworyzuje jednego z biznesmenów? Nieoczekiwane wydarzenia w rybnickiej komunikacji publicznej właśnie na to wskazują.

Nieco ponad miesiąc temu pisaliśmy o zakupie działki na potrzeby spółki z ograniczoną odpowiedzialnością Komunikacja Miejska Rybnik. Przypomnijmy: miasto Rybnik zakupiło wówczas droższą działkę przy ul. Lipowej pod przyszłą bazę autobusową.

To wygląda na zorganizowaną akcję przeciwko Transgórowi – mówił wówczas w rozmowie z nami Robert Kaliński, prezes zarządu Transgór S.A. Miasto jakby chciało celowo zniszczyć Transgór, posłać na bruk niemal 150 pracowników i przejąć majątek. W marcu przy olbrzymim wzroście cen paliwa chcieliśmy renegocjować z miastem kontrakt, bo skoczyły nam koszty o 200 000 zł miesięcznie. Odpowiedź otrzymaliśmy dopiero po pięciu miesiącach – renegocjacji nie będzie i mamy się z tą stratą jakoś uporać. W latach wcześniejszych (w roku 2020) zakupiliśmy autobusy CNG aby dopasować się do wymagań Miasta.  Wzięliśmy je w leasing do 2025 roku, a następnie miasto tak aneksowało umowę, że kończymy umowę w 2023 roku. Zaproponowaliśmy zatem aby Miasto przejęło autobusy albo zorganizowało dla nich pracę do końca okresu leasingu – i tutaj również dalej nie mamy odpowiedzi od Miasta.

Miasto odpowiedzi nie udzieliło, a tym czasem na wszystkim zyskuje konkurencyjna firma świadcząca dla Rybnika usługi w zakresie transportu publicznego – Kłosok. Okazuje się, że firma ta nie tylko kupi za dużo niższą cenę działkę od Transgóru, której nie chciały zakupić władze miasta, ale także przejmie najprawdopodobniej cały tabor i kierowców.

Czy po ponad półwieczu z ulic Rybnika znikną pojazdy Transgóru? Wszystko na to wskazuje.

Władze Rybnika umożliwiły taki scenariusz – mówi anonimowo jeden z pracowników Transgóru. To jest właśnie wrogie przejęcie. Transgórowi nie renegocjowano stawek za paliwo, nie przedłużono kontraktów – mimo że nie było żadnych zarzutów, a usługi wykonywaliśmy zgodnie z umową – i w końcu nie kupiono od nas naszej dużo tańszej działki. Teraz okazuje się, że potrzeby miasta w zakresie komunikacji publicznej pozostają bez zmian, tylko wszystko przejmie firma Kłosok i zostanie monopolistą.

Kierowcy Transgóru i inni pracownicy zapowiadają, że pójdą masowo na zwolnienia lekarskie, ponieważ nie wiedzą, jak zostaną potraktowani przez nowego pracodawcę. Zresztą w tym (i nie tylko w tym) zakresie pełno jest domysłów. Czy władze miasta celowo rzucały Transgórowi kłody pod nogi, by umożliwić innemu podmiotowi przejęcie i znaczne powiększenie majątku?

Nie wykluczam takiego scenariusza – mówi nam jeden z opozycyjnych radnych. Na nadzwyczajnej sesji rady miasta prezydent Kuczera nie udzielił nam żadnych wyjaśnień. Miasto zakupiło droższą z działek „po cichu”. Transgórowi utrudniano życie na wszystkie możliwe sposoby, łącznie z próbą wytyczenia nowej drogi przez teren ich bazy autobusowej. Drogi całkowicie niepotrzebnej. Na szczęści tę decyzję uchylił wojewoda. Pozostaje pytanie, co z niemal 150-osobową załogą Transgóru? Czy ci rybniczanie zostaną bez pracy?

Emocje w rozmowie z nami studzi prezes Transgór S.A. Robert Kaliński.

Kierowcy nie zostaną bez pracy. Mam zapewnienie ze strony miasta, że będą mogli – o ile zechcą – pracować w spółce Komunikacja Miejska Rybnik. Ja muszę ratować w tej chwili Transgór, a sprzedaż działki i taboru jest jedynym rozsądnym wyjściem. Przykro mi oczywiście, że tak się stało, ale coż. My z tym taborem w tej chwili nie mielibyśmy co zrobić, bo miasto nie przedłużyło żadnego z kontraktów. W tym układzie nie chciałbym zaogniać sytuacji i teraz mam na uwadze przede wszystkim naszych pracowników. Oczywiście, że Transgór ucierpi, ale niech przynajmniej kierowcy znajdą nową pracę.

Z jakich powodów miasto nie przedłużyło kontraktów z Transgórem i czy całość świadczonych usług przejmie firma Kłosok? Zadaliśmy te pytania Agnieszce Skupień – rzecznikowi UM Rybnik. Czekamy na odpowiedź i będziemy wracać do sprawy.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button