Konserwator Mercik działa nielegalnie? Szokujące ustalenia na konferencji prasowej

Od 1 lipca 2025 roku miejski konserwator zabytków w Rybniku może działać bez wymaganej podstawy prawnej. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej padły mocne słowa o nielegalnych działaniach i braku obowiązującego porozumienia z wojewódzkim konserwatorem zabytków
Konferencja została zwołana w związku z narastającym konfliktem wokół decyzji miejskiego konserwatora zabytków oraz sytuacją jednego z rybnickich przedsiębiorców, który – jak opisywaliśmy – próbował zabrać głos podczas sesji Rady Miasta. Nie został jednak dopuszczony do wypowiedzi. Przewodniczący rady stwierdził wówczas: „Nie widzę takiej potrzeby”.
To właśnie brak możliwości publicznego przedstawienia swoich racji podczas sesji stał się bezpośrednim impulsem do zorganizowania konferencji. Jej celem miało być pokazanie dokumentów i – jak zapowiadano – ujawnienie kulis działań miejskiego konserwatora zabytków.
Nikt jednak nie spodziewał się, że podczas spotkania padną tak poważne zarzuty.
W trakcie konferencji ujawniono, że porozumienie pomiędzy miastem a wojewódzkim konserwatorem zabytków – będące podstawą do wykonywania części kompetencji przez miejskiego konserwatora – wygasło 1 lipca 2025 roku.
Sprawa ma związek z wygasłym porozumieniem pomiędzy miastem a wojewódzkim konserwatorem zabytków. Jak padło podczas konferencji:
Na dzień dzisiejszy porozumienie wygasło. Wygasło 1 lipca 2025 roku i tego porozumienia nie ma nowego – usłyszeliśmy w trakcie spotkania
To kluczowa informacja. Zgodnie z przepisami, część kompetencji wojewódzkiego konserwatora zabytków może zostać przekazana miastu – ale wyłącznie na podstawie obowiązującego porozumienia. Bez niego miejski konserwator nie ma umocowania do podejmowania decyzji administracyjnych w zakresie zabytków pozostających w gestii administracji rządowej.
Podczas konferencji padło wprost pytanie:
Dlaczego konserwator wykonuje swoje działania nielegalnie w stosunku do tego, co jest zabytkiem?
W odpowiedzi wskazano, że porozumienie jest niezbędne właśnie po to, „żeby była podstawa w ogóle działania konserwatora, żeby mógł podejmować te decyzje”, ponieważ w zakresie ochrony zabytków jest to zadanie administracji rządowej.
Doprecyzowano również:
W zakresie zabytków, które są w gestii wojewódzkiego konserwatora, aby mógł jego działania wykonywać miejski konserwator zabytków, konieczne jest porozumienie.
Jeśli rzeczywiście od 1 lipca 2025 roku nie obowiązuje nowe porozumienie, rodzi to poważne konsekwencje prawne. Pojawia się pytanie o ważność decyzji wydawanych w tym okresie. Czy były one skuteczne? Czy mogą zostać podważone? Czy inwestorzy, przedsiębiorcy i mieszkańcy działali w oparciu o decyzje, które formalnie nie miały umocowania?
Na konferencji nie zabrakło mocnych słów i zapowiedzi dalszych kroków. Uczestnicy zapowiadali analizę dokumentów oraz możliwe działania prawne. Padały też pytania o odpowiedzialność osób, które dopuściły do sytuacji, w której – jeśli potwierdzą się te ustalenia – organ działał bez formalnej podstawy.
Na ten moment kluczowe są trzy kwestie:
- Czy rzeczywiście od 1 lipca 2025 r. nie obowiązuje żadne porozumienie z wojewódzkim konserwatorem?
- Jakie decyzje administracyjne zostały wydane po tej dacie?
- Jakie stanowisko zajmie w tej sprawie prezydent miasta oraz urząd wojewódzki?
Jeżeli informacje z dzisiejszej konferencji się potwierdzą, może to być jedna z najpoważniejszych spraw administracyjnych w mieście w ostatnich latach.
Czekamy na oficjalne stanowisko magistratu oraz wojewódzkiego konserwatora zabytków. Do tematu będziemy wracać.



