Kopalnia daje miejsca pracy, ale szkody po eksploatacji to problem

W Rybniku odbyła się konferencja Stowarzyszenia Gmin Górniczych w Polsce. Samorządowcy, eksperci oraz przedstawiciele gmin z różnych części kraju rozmawiali o najważniejszych problemach związanych z działalnością górniczą
Wśród tematów dominowały szkody górnicze, zapadliska, zalewanie terenów po zakończeniu pompowania wód, a także problem zapożarowanych hałd. O wyzwaniach stojących przed gminami górniczymi opowiedzieli nam burmistrz Radlina Zbigniew Podleśny oraz prezydent Jastrzębia-Zdroju Michał Urgoł.
Radlin walczy z płonącą hałdą
Burmistrz Radlina podkreślał, że sama obecność kopalni nie jest problemem dla mieszkańców. Kłopot pojawia się wtedy, gdy skutki działalności górniczej zaczynają wpływać na codzienne życie ludzi.
Rozmawiamy dziś o różnych konsekwencjach eksploatacji górniczej. To między innymi leje depresyjne, zalewiska powstające po zaprzestaniu pompowania wód, szkody górnicze w postaci uszkodzonych budynków, dróg czy kanalizacji. Coraz częściej mówimy również o pylących i zapożarowanych hałdach – powiedział Z. Podleśny
Jak zaznaczył, właśnie problem hałdy był jednym z tematów jego wystąpienia podczas konferencji.
Radlin jest przykładem miejsca, gdzie wystąpiły ponadnormatywne i społecznie nieakceptowalne skutki związane z funkcjonowaniem hałdy. Wspólnie z mieszkańcami i Polską Grupą Górniczą staramy się wypracowywać rozwiązania, które ograniczą te negatywne oddziaływania – mówił
Zdaniem burmistrza konferencja nie rozwiąże problemów od razu, ale jest ważnym miejscem wymiany doświadczeń pomiędzy samorządami.
Takie spotkania pozwalają uczyć się od siebie nawzajem. Problemy poszczególnych gmin bywają różne. W Radlinie zmagamy się z zapożarowaniem hałdy, ale nie jest to sytuacja typowa dla wszystkich gmin górniczych – podkreślił
Podleśny poinformował również o działaniach podejmowanych wspólnie z PGG.
Wprowadzane są rozwiązania mające ograniczyć dostęp powietrza do wnętrza hałdy. Powstaje także ekran z materiałów niepalnych, który ma oddzielić składowany kamień zawierający pozostałości węgla od pozostałej części hałdy. Teraz czekamy na wdrożenie technologii, która pozwoli skutecznie zlikwidować istniejące ogniska zapożarowania – wyjaśnił
Burmistrz zaznaczył jednocześnie, że nie należy utożsamiać problemów związanych z hałdą z samym funkcjonowaniem kopalni.
Kopalnia daje miejsca pracy i wpływy podatkowe. Natomiast osobną kwestią są skutki zapożarowania hałdy oraz sposób jej rekultywacji i eksploatacji. To właśnie te problemy wymagają dziś skutecznych działań – podsumował
Michał Urgoł: „Sytuacja jest dynamiczna”
O znaczeniu współpracy pomiędzy samorządami mówił również prezydent Jastrzębia-Zdroju Michał Urgoł.
Sytuacja gmin górniczych jest przede wszystkim dynamiczna. Właśnie dlatego działa Stowarzyszenie Gmin Górniczych. Chcemy mieć realny wpływ na przepisy i ustawy dotyczące terenów górniczych już na etapie ich tworzenia – powiedział
Prezydent zwrócił uwagę, że konferencja zgromadziła liczne grono uczestników i ekspertów z całej Polski.
Rozmawialiśmy o hałdach, wodach gruntowych i podziemnych, zapadliskach czy wstrząsach górniczych. Cenne jest to, że prelegenci przyjeżdżają z różnych regionów kraju i dzielą się swoimi doświadczeniami. Dzięki temu możemy wcześniej dostrzec problemy, które w przyszłości mogą pojawić się również u nas – mówił
Zapytany o wpływ władz Jastrzębia-Zdroju na sytuację górnictwa w Polsce, Urgoł podkreślił znaczenie wspólnego działania.
Zawsze łatwiej jest przedstawić problemy jednym, silnym głosem niż występować osobno. Dlatego samorządy zrzeszają się w stowarzyszeniu i wspólnie zabiegają o rozwiązania na szczeblu rządowym. W jedności jest siła – stwierdził
Odnosząc się do sytuacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej, prezydent wyraził nadzieję na poprawę.
Liczymy na wsparcie państwa i wierzymy, że po obecnych trudnościach nadejdą lepsze czasy – powiedział.
Problemy nie kończą się wraz z wydobyciem
Konferencja w Rybniku pokazała, że wyzwania stojące przed gminami górniczymi nie ograniczają się wyłącznie do funkcjonowania kopalń. Coraz większego znaczenia nabierają skutki wieloletniej eksploatacji – od zapadlisk i szkód górniczych, przez zmiany stosunków wodnych, aż po problem zapożarowanych hałd. Samorządowcy są zgodni: bez współpracy gmin, spółek górniczych, mieszkańców i administracji państwowej rozwiązanie tych problemów będzie znacznie trudniejsze.



