Wiadomości

Mafia w centrum Rybnika? Trop prowadzi do luksusowych restauracji, nielegalnych zwierząt i oszustw leasingowych

Czy w samym sercu Rybnika działa zorganizowana grupa przestępcza zajmująca się lichwą, nielegalnym handlem zwierzętami egzotycznymi i wyłudzeniami pieniędzy? Z ustaleń naszego portalu oraz zebranych relacji poszkodowanych i informatorów wynika, że za eleganckimi elewacjami kamienic w okolicach pasażu koło Biedronki i cmentarza przy ul. Rudzkiej może kryć się więcej, niż przypuszczaliśmy

Przez wiele tygodni prowadziliśmy dziennikarskie śledztwo w sprawie oszustów, którzy nabrali mieszkańców Śląska na fikcyjne umowy leasingowe samochodów. Jak się okazuje, w tle tej afery pojawiają się także inne, znacznie mroczniejsze wątki.

Zatrzymany w hotelu. Trop prowadzi do centrum Rybnika

Kilka dni temu policja w Rybniku zatrzymała 33-letniego mężczyznę poszukiwanego przez Prokuraturę Rejonową w Tarnowskich Górach. Jak ustaliliśmy – to Ś.J., jeden z głównych bohaterów opisywanego przez nas wcześniej śledztwa. Mężczyzna oferował leasing samochodów, pobierał zaliczki i znikał. Jego ofiarami padły osoby prywatne i firmy, w tym ojciec chorego dziecka z Katowic.

Ale to nie koniec.

Z naszych informacji wynika, że Ś.J. miał działać w porozumieniu z innymi osobami – z centrum Rybnika oraz miejscowości Wieszowa w powiecie tarnogórskim – a jego działalność nie ograniczała się wyłącznie do branży motoryzacyjnej. Trop prowadzi do kobiet znanych z lokalnych elit mieszkających w centrum Rybnika i na Wawoku.

Ekskluzywne lokale, drogie auta i… serwale z lewymi dokumentami

Jak ustaliliśmy, dwie kobiety – znane jako K.J. i B.A. – są podejrzewane przez naszych informatorów o udział w nielegalnym handlu egzotycznymi zwierzętami oraz lichwiarskich transakcjach. Jedna z nich prowadziła (lub nadal prowadzi) pseudohodowlę, z której – według świadków – znikają serwale, lwy, a nawet małpy kapucynki. Niektóre zwierzęta trafiały potem do ogrodów zoologicznych w stanie skrajnego wycieńczenia, a inne – nie przeżyły transportu.

W sieci znaleźć można dramatyczne wpisy osób, które twierdzą, że zostały oszukane przez „hodowczynię A.”:

Uwaga na to ogłoszenie i pseudohodowlę! Jest już nas pięć osób oszukanych, które wpłaciły zaliczki po 15 tysięcy złotych i nie zobaczyły żadnych zwierząt! – pisze jedna z poszkodowanych.

Serwale z lewymi dokumentami, kapucynek nie posiada u niej żadnych warunków, wszystko to oszustwo. Hodowczyni to hipokrytka – sama zaczynała od karakala bez zezwoleń, a dziś atakuje innych właścicieli! – dodaje kolejna

Z naszych ustaleń wynika, że część poszkodowanych posiada już nakazy zapłaty z sądu, a postępowania karne są w toku. Zadłużenia części osób są zresztą wystawione na tzw. giełdzie długów:

Pralnia pieniędzy w centrum Rybnika?

Na podstawie zeznań świadków i dokumentów, do których dotarliśmy, wynika, że osoby związane z procederem mogą wykorzystywać legalnie zarejestrowane działalności – w tym kancelarie, salony sprzedaży, a nawet biura pośrednictwa nieruchomości – do prania pieniędzy pochodzących z oszustw. Wspólnicy często działają pod szyldami różnych spółek, które zmieniają nazwę lub siedzibę – zanim sprawa trafi do organów ścigania.

Wszystko wskazuje na to, że system był (i być może nadal jest) szczelnie zorganizowany:
-fikcyjne leasingi,
-nielegalne transakcje zwierzętami egzotycznymi,
-współpraca z osobami z półświatka,
-i szybka ucieczka z gotówką.

Co dalej?

Policja wciąż prowadzi dochodzenie. Wiele tropów potwierdza to, co ustaliliśmy jako dziennikarze – proceder trwał od miesięcy, jeśli nie lat. Poszkodowani, którzy kontaktują się z naszą redakcją, opowiadają o stratach sięgających dziesiątek tysięcy złotych. Mieszkańcy Rybnika mogą być zszokowani, gdy okaże się, że osoby do tej pory znane z wystawnego życia, ekskluzywnych restauracji i luksusowych apartamentów… były powiązane z jedną z najbardziej szkodliwych grup przestępczych w regionie.

Powiązane artykuły

3 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button