Publicystyka

Mec. Rafał Rduch: radni powinni pamiętać, że będą rozliczeni za trzy lata

W trakcie głośnego spotkania mieszkańców Zamysłowa dotyczącego projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla rejonu ulicy Jankowickiej głos zabrał mecenas Rafał Rduch, który reprezentuje stronę społeczną w sporze z miastem. Jego wypowiedzi były jednymi z najmocniejszych politycznie i prawnie ocen całej debaty

Prawnik zapowiedział dalsze działania mieszkańców nie tylko w ramach procedur samorządowych, ale również w innych instytucjach, jeśli – jak wynika z jego oceny – plan zostanie przyjęty w obecnym kształcie.

Zapoznałem się z dokumentacją i na pewno będziemy działać, nie tylko przed radą gminy czy prezydentem, ale także przed innymi instytucjami – podkreślał mec. Rduch, wskazując, że sprawa nie zakończy się na etapie lokalnych konsultacji

„Nie róbmy mieszkańcom na przekór”

W dalszej części swojego wystąpienia mecenas odniósł się do samego procesu decyzyjnego oraz roli radnych w procedurze uchwalania planu.

Apeluję, aby nie działać na przekór mieszkańcom. Wystarczy zagłosować przeciw, wystarczy odrzucić projekt na komisji lub sesji rady miasta. I sprawa byłaby zamknięta – mówił, sugerując, że dalsze procedowanie dokumentu nie jest konieczne

W jego ocenie skala sprzeciwu społecznego jest jednoznaczna.

Dziwi mnie upór miasta, które chce wprowadzać zmiany wbrew lokalnej społeczności. Myślę, że co najmniej 95 procent mieszkańców jest przeciwko temu planowi – podkreślał, odnosząc się do licznych uwag składanych przez mieszkańców

Jak zaznaczył, w toku procedury złożono ich już ponad 200.

Przy takiej liczbie uwag nie musielibyśmy prowadzić dalszego sporu, gdyby miasto realnie wsłuchiwało się w głos mieszkańców – dodał

„Radni są związani wolą mieszkańców”

Szczególnie mocno wybrzmiała część wypowiedzi dotycząca odpowiedzialności radnych oraz ich relacji z wyborcami. W jego ocenie kluczowe znaczenie ma nie tylko bieżące głosowanie, ale również polityczne konsekwencje podejmowanych decyzji.

Radni powinni pamiętać, że reprezentują mieszkańców, którzy ich wybrali. Są związani ich wolą i to mieszkańcy ich rozliczą. Zostaliście wybrani przez ludzi i to oni was rozliczą za dwa i pół roku, za trzy lata – podkreślił, odnosząc się do nadchodzącego cyklu wyborczego

„Miasto zamiast współpracy – presja”

W wypowiedzi mecenasa pojawiła się również krytyka sposobu prowadzenia polityki przestrzennej przez miasto. Jak stwierdził, mieszkańcy mają wrażenie, że zamiast dialogu stosowana jest presja administracyjna.

Obecnie wygląda to tak, jakby miasto poprzez kolejne zmiany planu i dopuszczanie funkcji przemysłowych próbowało doprowadzić do sytuacji, w której mieszkańcy sami zrezygnują z zamieszkiwania tego terenu. Gdyby miasto słuchało mieszkańców, nie byłoby potrzeby eskalacji sporu ani kolejnych działań prawnych.

W jego opinii prowadzi to do narastania konfliktu, który mógłby zostać rozwiązany na wcześniejszym etapie procedury.

„To bardzo dobra lokalizacja, ale… pytanie, dla kogo”

W końcowej części dyskusji pojawił się także wątek potencjału urbanistycznego tego obszaru. Mieszkańcy i ich pełnomocnik nie kwestionują atrakcyjności lokalizacji, ale – jak podkreślają – problemem jest jej funkcja.

To bardzo dobra lokalizacja, ale pytanie brzmi: czy miasto ma z nami wojować, czy ma być dla mieszkańców? – wskazywał mecenas

Jak podkreślił, celem działań prawnych i społecznych nie jest eskalacja konfliktu, lecz doprowadzenie do zmiany planu w taki sposób, aby zapewniał realną możliwość dalszego zamieszkiwania w tej części miasta.

Spór o przyszłość Jankowickiej trwa

Sprawa projektu MPZP dla rejonu ulicy Jankowickiej pozostaje jednym z najbardziej konfliktowych tematów planistycznych w Rybniku. Z jednej strony miasto dąży do uporządkowania funkcji usługowo-przemysłowych, z drugiej – mieszkańcy domagają się utrzymania i ochrony charakteru mieszkaniowego dzielnicy. Wypowiedzi mecenasa Rafała Rducha jasno pokazują, że – niezależnie od decyzji Rady Miasta – spór może wejść w kolejne etapy prawne i administracyjne.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button