Mężczyzna z udarem na brzegu rzeki! Dramatyczna akcja ratunkowa na Rudzie

Dramatyczna akcja ratunkowa na Rudzie. Instruktor kajakowy pomógł służbom dotrzeć do poszkodowanych
To miał być spokojny weekendowy spływ Rudą, a zamienił się w akcję ratunkową z udziałem strażaków, ratowników medycznych i policji. W sobotę na rzece Ruda, na trasie między Rudami a Rybnikiem, doszło do groźnego zdarzenia z udziałem kajakarzy. Tylko dzięki szybkiej reakcji instruktora jednej z firm kajakowych udało się sprawnie wezwać pomoc i doprowadzić służby w odpowiednie miejsce. Podczas spływu uczestnicy jednej z grup natknęli się na dramatyczną scenę. Na brzegu rzeki znajdowała się czwórka kajakarzy – dwóch z nich wymagało natychmiastowej pomocy. Jedna osoba traciła przytomność i majaczyła, druga doznała niegroźnego urazu głowy podczas wysiadania z kajaka. Dwóch kolejnych kajakarzy próbowało wezwać służby ratunkowe, ale miało problem z określeniem swojej lokalizacji.
Na miejscu pojawił się nasz instruktor. Osoby wzywające pomoc niestety nie potrafiły podać służbom swojej lokalizacji. Łąki, las dookoła i żadnych punktów orientacyjnych. Telefon przejął nasz instruktor, który dzięki znajomości rzeki oraz okolicznych terenów, podał służbom lokalizację poszkodowanych i miejsce na drodze Rybnik – Rudy, w którym powinny zatrzymać się samochody ratunkowe, żeby jak najszybciej dotrzeć dalej pieszo nad rzekę w miejsce zdarzenia – opisuje firma w mediach społecznościowych
Na miejsce zadysponowano sześć wozów strażackich, dwie karetki pogotowia oraz radiowóz policyjny. Osoba z objawami wylewu została przetransportowana do szpitala, natomiast kajakarz z lekkim urazem głowy został opatrzony przez ratowników medycznych.
Informacje potwierdziła też rybnicka Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej:
Zostaliśmy zaalarmowani około godziny 11:00. Na miejsce udało się 18 strażaków, pięć zastępów – czytamy w oficjalnym komunikacie
Organizatorzy spływów przypominają, że choć Ruda nie jest rzeką ekstremalną, to wymaga szacunku i rozwagi. Przypominają też o zasadach bezpieczeństwa – zawsze należy mieć przy sobie telefon w wodoszczelnym etui, znać trasę spływu i potrafić określić swoją lokalizację, aby w razie zagrożenia skutecznie wezwać pomoc.
Do natury trzeba mieć respekt. Dlatego podczas wycieczek szkolnych uczymy dzieci również określania swojej pozycji. Dlatego przed każdym spływem przeprowadzamy instruktaż z elementami bezpieczeństwa. Dlatego zawsze płyną z Wami nasi instruktorzy, którzy dbają o Was na rzece – podkreślają organizatorzy
Dzięki szybkiej i skoordynowanej akcji pomoc dotarła na czas, a zdarzenie zakończyło się szczęśliwie.



