Wiadomości

Na przedświątecznej sesji w Wodzisławiu radni usłyszeli życzenia… wesołej Chanuki!

Podczas wczorajszej sesji Rady Miejskiej Wodzisławia Śląskiego doszło do sytuacji, którą trudno uznać za standardową debatę samorządową

W trakcie wystąpienia jednej z mieszkanek padły ostre słowa pod adresem radnego Alan Szatyło, związane z jego udziałem w konferencji prasowej, w której uczestniczył również Grzegorz Braun.

Auschwitz, Różewicz i publiczne oskarżenia

Wystąpienie Zofii Bornikowskiej – szefowej stowarzyszenia Nasz Wodzisław – rozpoczęło się od przytoczenia fragmentu wiersza Tadeusza Różewicza, odnoszącego się do Zagłady i obozu Auschwitz. Następnie prelegentka przeszła do osobistych ocen, zestawiając obrazy z dziecięcej wycieczki szkolnej do Auschwitz z – jak to ujęła:

Widokiem radnego Alana Szatyło stojącego za Braunem podczas jego antysemickiej wypowiedzi pod Auschwitz.

Padły sformułowania o ciszy jako przyzwoleniu na nienawiść, ostrzeżenia przed obojętnością oraz sugestie, że brak reakcji oznacza zgodę na promocję rosyjskiej propagandy. Były to słowa wyjątkowo mocne jak na sesję organu stanowiącego gminy.

Zamiast „wesołych świąt” – „Hag Chanuka Sameach”

Kulminacyjnym momentem wystąpienia były końcowe życzenia. Zamiast neutralnego „wesołych Świąt” padły słowa: Hag Chanuka Sameach, czyli Szczęśliwej Chanuki. To właśnie ten fragment – obok kontekstu Auschwitz i personalnych zarzutów – wywołał największe poruszenie.

Jak zaznaczył później Alan Szatyło, szczególne oburzenie budzi fakt, że pozdrowienie to padło z ust prezes stowarzyszenia, z którego list startował obecny prezydent miasta. W jego ocenie był to gest niestosowny i skandaliczny w realiach sesji Rady Miejskiej.

Odpowiedź radnego

Po wystąpieniu mieszkanki głos zabrał sam radny Szatyło. Podkreślił, że sesja dotyczyła bezpośrednio jego osoby, dlatego zdecydował się odpowiedzieć. Stwierdził, że mówczyni nie ma pojęcia, czego dotyczyła konferencja prasowa, w której brał udział, i zaznaczył, że był z tej obecności dumny.

Radny mówił m.in. o – jego zdaniem – uprzywilejowanym finansowaniu jednej mniejszości oraz przypomniał głośny incydent w Sejmie, gdy Grzegorz Braun zgasił świece chanukowe, wzywając marszałka Szymona Hołownię do dysputy teologicznej. Według Szatyły Braun był wówczas niesłusznie obrażany, a jego działanie określił jako propolskie i słuszne.

Na zakończenie radny stwierdził, że polityk, którego krytykowano, mógłby raczej wezwać autorkę wystąpienia do dysputy historycznej, w której – jak ocenił – wykazałaby się ignorancją i brakiem wiedzy.

Sesja samorządowa czy scena ideologiczna?

Wczorajsza sesja Rady Miejskiej w Wodzisławiu Śląskim bez wątpienia pokazała, jak łatwo lokalny samorząd może stać się areną sporów światopoglądowych, w których mieszają się polityka krajowa, historia Zagłady i symbole religijne

Dla części mieszkańców była to odważna manifestacja sprzeciwu wobec antysemityzmu, dla innych – przekroczenie granic i instrumentalne wykorzystanie tragedii Auschwitz oraz religijnych odniesień w debacie samorządowej – mówi nam anonimowo jeden z wodzisławskich działaczy społecznych komentując sesję

Jedno jest pewne: życzenia wesołej Chanuki na sesji Rady Miejskiej Wodzisławia Śląskiego przejdą do lokalnej kroniki jako jeden z najbardziej zaskakujących i kontrowersyjnych momentów tej kadencji.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button