Nałożył sobie na głowę nakładkę z toalety i przyszedł na Komendę

Choć sytuacja może brzmieć zabawnie, dla rodzica była źródłem dużego stresu. Wczoraj o godz. 11:00 do siedziby Komendy zgłosiła się kobieta z 2-letnim synem
Chłopiec podczas zabawy w domu nałożył sobie na głowę dziecięcą nakładkę na toaletę. Element zaklinował się i mimo prób nie udało się go zdjąć domowymi sposobami.
Zaniepokojona matka postanowiła szukać pomocy u strażaków. Na miejscu ratownicy szybko ocenili sytuację i przystąpili do działania. Aby nie narazić dziecka na uraz, strażacy zdecydowali się na precyzyjne rozcięcie plastikowej nakładki przy użyciu specjalistycznych narzędzi. Cała akcja przebiegła sprawnie i bezpiecznie.
Chłopiec został uwolniony, a badanie potwierdziło, że nie doznał żadnych obrażeń. Nietypowa interwencja zakończyła się szczęśliwie, a na osłodę stresujących chwil mali pacjenci w takich sytuacjach często otrzymują drobne upominki. Tym razem 2-latek dostał od strażaków misia ratownika, który szybko wywołał uśmiech na jego twarzy.
Strażacy podkreślają, że choć zdarzenie miało niecodzienny charakter, najważniejsze było bezpieczeństwo dziecka. Przypadek ten jest też przypomnieniem, że w sytuacjach zagrożenia lub bezradności zawsze warto zwrócić się o pomoc do służb ratunkowych.



