VideoWiadomości

„Nazywacie nas złodziejami???”. Mocne słowa górników w stronę Bolesława i Wojciecha Piechów

Zdeterminowana delegacja WZZ Sierpień80 odwiedziła wczoraj późnym popołudniem biuro poselsko-senatorskie braci Piechów

Chodzi o sytuację w spółce SiG (Szkolenie i Górnictwo) będącej spółką-córką JSW S.A. Od wielu miesięcy niezadowoleni pracownicy skarżą się na niewspółmiernie niskie – ich zdaniem – zarobki, które rażąco ponoć odbiegają od wypłat w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Lista zarzutów jest zresztą dłuższa. Wczoraj delegacja związkowców udałą się do biura Bolesława i Wojciecha Piechów dając wyraz swemu niezadowoleniu.

Chcieliśmy porozmawiać – mówi Sebastian Kozłowski biorący udział we wczorajszych wydarzeniach –Niestety pani sekretarka wezwała policję i zaczęła symulować atak paniki. Przyjechało 10 policjantów w 4 radiowozach. W międzyczasie pojawili się też pan poseł i pan senator. Kazali zabezpieczyć wejście do jednego z biur, bo miały znajdować się tam dokumenty i pieniądze. Powiedzieliśmy, że nie jesteśmy złodziejami, a górnikami.

Tego nie wiemy – mieli odrzec poseł i senatormy tu nie widzimy górników, a związkowców.

Ja nie jestem ani związkowcem, ani złodziejem! Jestem górnikiem! – odparł Sebastian Kozłowski -Czy teraz okaże się, że wy nazywacie nas złodziejami??? Ludzie w SiG pracują po kilka lat, tak jak ja, i nie mogą przejść pod kopalnię. A przychodzi jakiś fryzjer czy kucharz i od razu wskakuje do JSW!

Obecność policji stałą się zbędna po kilkunastu minutach, gdy parlamentarzyści zaproponowali wspólne rozmowy i zapewnili o otwartości na negocjacje. Spotkanie z górnikami ma się odbyć w najbliższą sobotę.

Panowie parlamentarzyści zadeklarowali pomoc – mówi przewodniczący Karol Granatyr -Przede wszystkim chodzi o przejrzysty system alokacji oparty o staż. Na tym nam najbardziej zależy.

Do tematu będziemy wracać. Jutro ma się pojawić komentarz braci Piechów w tej sprawie. Poniżej film z wczorajszych wydarzeń.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button