Nie ma pelletu! „Jak mamy się ogrzać?” – pytają Ślązacy

Mieszkańcy całej południowej Polski – w tym naszego regionu – borykają się z poważnym problemem: brakiem pelletu, który stał się podstawowym paliwem do ogrzewania domów po wymianie starych „kopciuchów” na ekologiczne piece zgodnie z uchwałą antysmogową
Jeden z naszych słuchaczy przesłał do redakcji gorący apel:
Chciałbym żebyście poruszyli temat pelletu, dlaczego tak podrożał (w tej chwili 2200-2300 zł za tonę, a to nie jest ostateczna cena jak się dowiedziałem na składach opału) i dlaczego nie można go kupić, jest niedostępny. Najpierw namówili nas na to, a teraz wszyscy milczą, dlaczego nikt z tym nic nie robi!!!! Proszę zgłębić ten temat, bo ludzie marzną w domach.
Jak się okazuje, pellet zniknął ze składów opału, a jego ceny drastycznie wzrosły. Surowca brakuje od wielu tygodni, a niektóre składy nie mają go na stanie już ponad miesiąc.
Nie ma od dłuższego czasu i nikt nie wie, kiedy będzie – usłyszeliśmy
Podobna sytuacja panuje w dużych firmach w Pszowie i Radlinie. W jednym z rybnickich składów spodziewają się dostawy jednego tira pelletu, ale cały surowiec już został sprzedany w przedsprzedaży.
Najwięksi dostawcy wprowadzili też limity sprzedaży, by stałym klientom nie zabrakło opału w najtrudniejszym okresie zimowym. Handlowcy tłumaczą, że obecne braki pelletu są skutkiem lawinowego wzrostu popytu. Właściciele pieców na pellet w całym kraju masowo wymieniają stare, nieekologiczne piece na nowe urządzenia, zgodnie z wymogami uchwały antysmogowej.
Na internetowych portalach można znaleźć ogłoszenia o sprzedaży pelletu, jednak telefony do oferujących surowiec najczęściej milczą lub słyszymy odpowiedź: towaru brak.
Brak pelletu i rosnące ceny stawiają wielu mieszkańców w trudnej sytuacji. W czasach surowej zimy i rosnących kosztów życia problem dostępności opału powinien stać się priorytetem dla lokalnych władz i dystrybutorów.



