Oburzenie mieszkańców Boguszowic: na razie kładki nad torami nie będzie

Nie będzie alternatywnej kładki ani dodatkowych autobusów. Mieszkańcy oburzeni, bo wiceprezydent mówił co innego
Tego chyba nikt się nie spodziewał. Boguszowiczanie słyszeli wcześniej od radnych, że wiceprezydent Mariusz Śpiewok i firma Strabag rozważają postawienie kładki technicznej i sprawdzenie możliwość dodatkowej komunikacji.
Czujemy się oszukani. Wiceprezydent ponoć powiedział radnemu Sączkowi, że będą szukać rozwiązania. Teraz prezydent w piśmie do radnej stwierdza, że nic takiego nie jest planowane – komentują w rozmowie z nami rozgoryczeni mieszkańcy
Kładka zamknięta, mieszkańcy chodzą przez tory
Przypomnijmy: w czerwcu 2025 roku zamknięto pieszo-rowerową kładkę, która przez lata łączyła dwie części Boguszowic. Korzystanie z obiektu stało się na tyle niebezpieczne, że miejskie służby zdecydowały o jego trwałym wyłączeniu z użytku. Radna Mirela Szutka alarmowała, że zdezorientowani mieszkańcy – w tym seniorzy, osoby niepełnosprawne, rodzice z dziećmi i uczniowie – pokonują obecnie kilka kilometrów objazdem lub ryzykują życie, przechodząc przez tory kolejowe. W interpelacji do prezydenta pytała m.in. o możliwość:
- skrócenia terminu inwestycji do grudnia 2025 r.;
- postawienia tymczasowej kładki;
- uruchomienia dodatkowej linii autobusowej;
Prezydent: „Miasto nie wprowadzało w błąd”
Odpowiedź prezydenta Piotra Kuczery, która wpłynęła pod koniec lipca, rozwiewa nadzieje mieszkańców. Jak wyjaśnia włodarz Rybnika, zamknięcie istniejącej kładki było konieczne z powodu nagłego pogorszenia jej stanu technicznego.
Nie mogę się zatem zgodzić z próbą zasugerowania przez Panią Radną, że Miasto […] wprowadzało Mieszkańców w błąd w zakresie terminu realizacji etapów zadania i miało zamiar zamknąć istniejącą kładkę przed dopuszczeniem do użytkowania nowej. Takie stwierdzenie jest nieprawdziwe – zaznaczył prezydent
Na tablicy stojącej przy kładce widnieje jednak informacja:
W czasie budowy nowej kładki, stara kładka będzie utrzymywana przez Miasto Rybnik, by umożliwić mieszkańcom bezpieczne przemieszczanie.
To właśnie ten zapis, zdaniem mieszkańców, wprowadził ich w błąd. I trudno się dziwić, bo… tymczasowej kładki nie będzie!
Mając na względzie konieczny czas na wykonanie ww. procedur/projektów/realizacji robót, nie powstałaby ona w tym roku. W związku z powyższym proponowany wniosek w tym zakresie nie jest obecnie rozpatrywany.
Podobnie wygląda sytuacja z dodatkowymi autobusami:
„Uruchamianie dodatkowej linii autobusowej, dedykowanej wyłącznie brakiem kładki, jest całkowicie nieuzasadnione ekonomicznie (…). Osoby, które z różnych przyczyn chcą skorzystać z autobusu (zamiast obejść pieszo) mogą to uczynić.”
Termin może się wydłużyć
Na razie formalnie termin zakończenia budowy nowej kładki to grudzień 2025 roku, ale prezydent nie wyklucza, że może on się przesunąć:
Należy mieć na uwadze ryzyka, jakie mogą wystąpić w trakcie m.in. budowy obiektu i możliwe jest jego oddanie do użytku po wskazanym terminie (pozwolenie na użytkowanie prowadzone jest przez niezależne od Wykonawcy organy) – wyjaśnia Kuczera
Mieszkańcy Boguszowic pozostają więc z zamkniętą kładką, bez alternatywnych rozwiązań, które mogłyby ułatwić im życie. Czują się zlekceważeni, bo – jak twierdzą – wiceprezydent mówił radnym co innego niż to, co znalazło się w oficjalnej odpowiedzi prezydenta.



