Od konia do parowozu – tak kolej zmieniła Rybnik. Wyjątkowy spacer z dr. Bogdanem Klochem

170 lat kolei w Rybniku to nie tylko historia torów, dworca i pociągów. To także historia ludzi, którzy dzięki kolei zaczęli szybciej podróżować, sprawniej handlować, łatwiej docierać do urzędów i sądów, a przede wszystkim – żyć w zupełnie nowej rzeczywistości
Wczoraj o godz. 16.00 odbył się wyjątkowy spacer tematyczny 170 lat kolei w Rybniku – od konia do parowozu. Jak drogi żelazne wpłynęły na rozwój Rybnika. Poprowadził go dr Bogdan Kloch, zastępca dyrektora ds. merytorycznych i wydawniczych Muzeum w Rybniku. Wydarzenie było częścią obchodów 170-lecia kolei w Rybniku.
To ważny moment tegorocznych obchodów, ponieważ w ich organizację włączyło się Rybnickie Muzeum. Dzięki temu jubileuszowa inicjatywa organizowana przez ROW.info.pl, Kolejowy Rybnik i Stowarzyszenie Otwarty Rybnik zyskała również mocny wymiar historyczny i edukacyjny. Muzeum nie tylko opowiada o historii miasta, ale tym razem wyszło z nią bezpośrednio do mieszkańców – na ulice, pod dworzec i w miejsca, w których ta historia rzeczywiście się wydarzała.
Od konia do parowozu
Sam temat spaceru nie był przypadkowy. Zanim w Rybniku pojawił się pociąg, transport opierał się przede wszystkim na sile ludzkich mięśni i zwierząt. Jak przypominało Muzeum, przez ponad pół tysiąca lat udokumentowanej historii miasta transport był związany właśnie z końmi i ludźmi, a Rybnik leżał na ważnym szlaku handlowym prowadzącym z Raciborza w kierunku Krakowa. 1 października 1856 roku uruchomiono natomiast stację i linię kolejową przebiegającą przez miasto.
Dr Bogdan Kloch podczas spaceru pokazywał jednak, że kolej nie była po prostu kolejnym środkiem transportu.
Kolej świetnie przyczyniła się do tego, że zaczynamy żyć w tych samych realiach czasowych – co do minuty, a później nawet co do sekundy. Czas stał się bardziej dokładny i precyzyjny, a przede wszystkim stał się uniwersalny – mówił
To jedna z tych zmian, które dzisiaj trudno sobie nawet wyobrazić. Przed epoką kolei poszczególne miejscowości funkcjonowały w znacznie bardziej lokalnym rytmie. Rozwój transportu kolejowego wymusił natomiast precyzję, punktualność i wspólne rozumienie czasu.
Kolej skróciła odległości
B. Kloch zwracał również uwagę na to, że wraz z pojawieniem się kolei zaczęły skracać się nie tylko fizyczne odległości.
Skraca się dystans. Poszerza się wiedza o sąsiadach. Wcześniej wędrowano na jarmarki do Wodzisławia, Żor czy Raciborza. W momencie, kiedy pojawia się kolej, wszystkie te odległości zaczynają się skracać – tłumaczył
Dla Rybnika miało to ogromne znaczenie. Miasto było bowiem ważnym ośrodkiem administracyjnym i sądowym. Do Rybnika przyjeżdżali ludzie, którzy musieli załatwić sprawy urzędowe, sądowe czy podatkowe.
Do Rybnika ludzie przyjeżdżali również w sprawach sądowych, między innymi pociągiem, ponieważ Gerichtsamt znajdował się tutaj, na terenie powiatu rybnickiego. Rybnik był pod tym względem bardzo ważnym miejscem. To tutaj załatwiano wiele spraw urzędowych, sądowych czy podatkowych – mówił dr Kloch
Nawet biskup przyjechał pociągiem
Jednym z ciekawszych przykładów wpływu kolei na funkcjonowanie miasta były wizytacje biskupie.
Przed rozwojem kolei podróż z odległego Wrocławia była długim i skomplikowanym przedsięwzięciem. Rybnik znajdował się wówczas w granicach diecezji wrocławskiej, a podróż odbywała się etapami, powozami. Dr Kloch przywołał ustalenia Ludwika Musiała dotyczące wizytacji biskupich. Pomiędzy jedną z ostatnich wizytacji XVIII wieku a pierwszą XIX-wieczną minęło niemal sto lat. Przyczyn było oczywiście więcej – wojny i przemiany polityczne – ale ogromne znaczenie miały również trudności komunikacyjne.
Kiedy kolej już pojawiła się w Rybniku, sytuacja zmieniła się diametralnie.
Kolej sprawiła, że nagle do Rybnika można było dotrzeć w ciągu jednego dnia z odległego Wrocławia. To pokazuje, jak bardzo zmienił się dystans między tym, co było, a tym, co stało się możliwe w drugiej połowie XIX wieku – tłumaczył historyk.
I właśnie dlatego dworzec stawał się czymś znacznie więcej niż miejscem obsługi pasażerów.
Wielkie powitanie księcia biskupa na dworcu kolejowym w Rybniku pokazuje, jak miasto zaczęło wykorzystywać dworzec jako element, który mówił gościom: jesteście już w zupełnie innej rzeczywistości. Łatwo do nas dotrzeć w ciągu jednego dnia z odległego Wrocławia, tak samo z Katowic czy z Mikołowa – mówił dr Kloch.
Kolej początkowo była prywatna
Podczas spaceru nie zabrakło również szerszego spojrzenia na rozwój kolejnictwa.
Jak podkreślał dr Kloch, pierwsze linie kolejowe powstawały przede wszystkim jako prywatne inicjatywy ludzi zainteresowanych rozwojem gospodarczym swoich terenów.
Większość tych układów kolejowych powstawała jako prywatne inicjatywy ludzi, którym zależało na rozwoju swojego terenu, na inwestycjach i komunikacji, która pozwoli mieszkańcom żyć lepiej, a przedsiębiorcom osiągać większe zyski – wyjaśniał.
Z czasem kolej zaczęła jednak nabierać coraz większego znaczenia dla państwa. Rozwój Cesarstwa Niemieckiego, przemysłu i gospodarki sprawił, że kolej stała się jednym z najważniejszych elementów modernizacji.
Ale zmiana dotyczyła również samego Rybnika.
Od kilku lokomotyw do ponad dwudziestu
Jednym z najbardziej wymownych przykładów skali przemian był rozwój taboru.
Jeśli się nie pomylę, raptem sześć lokomotyw jeździło w tym pierwszym okresie, kiedy nie istniał jeszcze odcinek do Rybnika. Natomiast do momentu, kiedy powstał odcinek rybnicki, a następnie połączenie w kierunku Katowic, mamy już ponad 20 parowozów – bodajże nawet 23 – mówił historyk
Ta liczba pokazuje, jak szybko rosła skala kolejowego przedsięwzięcia.
Za lokomotywami musieli pojawić się ludzie. Maszyniści, obsługi parowozów, konduktorzy, pracownicy dworca, urzędnicy, kolejarze odpowiedzialni za infrastrukturę. Powstawała cała społeczność zawodowa związana z koleją.
„Szlachta techniczna” XIX wieku
Dr Kloch zwrócił uwagę również na społeczny wymiar rozwoju kolei.
Gdybym zapytał Państwa po kolei, zapewne każdy byłby w stanie z pamięci wydobyć informację, że miał kogoś bliskiego, kto pracował na kolei, był z nią związany i być może nawet nie była to jedna osoba, ale kilka czy kilkanaście – mówił.
Sam również przywołał historię swojej rodziny.
Był też mój dziadek, którego nie znałem, ponieważ zmarł wiele lat przed moimi narodzinami. Był szanowanym kolejarzem pruskim, a zatem człowiekiem wychowanym w określonych relacjach z pruskimi kolejami – z ich porządkiem, hierarchią, pewną gradacją i systemem honorów. Była to swoista „szlachta techniczna” tamtych czasów, jeżeli można użyć takiego określenia – wspominał.
Kolej z czasem przestała być czymś obcym i nieznanym.
Kolej zaczynała być traktowana nie tylko jako nowinka, którą trzeba poznać. Nie jako coś, czego należy się obawiać czy traktować jako dzieło szatana albo gigantyczną, przemijającą ciekawostkę, która za chwilę zniknie, ponieważ koń i powóz z nią wygrają. Nie. Tak się nie stało. Kolej została oswojona. Stała się częścią naszego świata i przekształciła cały ten obszar – podkreślał dr Kloch.
Dworzec jako symbol nowej epoki
Spacer nie był więc wyłącznie opowieścią o lokomotywach. Uczestnicy patrzyli na Rybnik przez pryzmat zachowanych budynków, infrastruktury i przestrzeni, która do dzisiaj nosi ślady kolejowej przeszłości.
Zwróćcie Państwo uwagę na liczbę tych obiektów i na rosnące ich gabaryty. To również pokazuje, jak rozwijała się kolej pod względem liczby zatrudnionych. To nie była już garstka ludzi – kilku konduktorów czy pracowników małego dworca. Z czasem mamy coraz większą grupę pracowników – mówił historyk.
I właśnie dlatego współczesny spacer po okolicach dworca pozwala spojrzeć na tę przestrzeń zupełnie inaczej.
170 lat kolei to bowiem nie tylko 170 lat pociągów przyjeżdżających i odjeżdżających z Rybnika. To 170 lat przemian gospodarczych, społecznych i technologicznych. To historia skracania odległości, przyspieszania komunikacji, rozwoju miasta i powstania całego środowiska zawodowego, którego ślady do dzisiaj są widoczne w Rybniku.
Sobotni spacer dr. Bogdana Klocha pokazał, że historię kolei można czytać nie tylko z dokumentów i starych rozkładów jazdy. Można ją odczytać również z budynków, ulic, dworca i miejsc, które mijamy każdego dnia.
I właśnie dlatego udział Rybnickiego Muzeum w obchodach 170-lecia kolei w Rybniku ma szczególne znaczenie. Historia, która przez lata była obecna przede wszystkim w archiwach i publikacjach, podczas jubileuszu wyszła w przestrzeń miasta – dokładnie tam, gdzie 170 lat temu zaczęła się nowa kolejowa epoka Rybnika.



