Otto Günther – burmistrz, który oczyścił ścieki

Polemika z tekstem Jana Krajczoka
Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł Jana Krajczoka, w którym stawia pytania o upamiętnienie burmistrza Otto Günthera. Cieszę się, że ta dyskusja się toczy – bo właśnie po to powstał nasz portal i dzięki dyspucie możemy spojrzeć na historię naszego miasta szerzej. Jednak niektóre wątpliwości mojego redakcyjnego kolegi wymagają rozwiania
Otto Günther był burmistrzem Rybnika w latach 1891–1916, zatem stał się jednym z najdłużej urzędujących włodarzy w historii miasta. Obejmując urząd w wieku 37 lat, przez ćwierć wieku nadzorował rozwój Rybnika w czasach pokoju, ale też w pierwszych latach I wojny światowej. Wojny, która władcom odebrała rozum, a milionom żołnierzy życie. To za kadencji tego właśnie burmistrza powstała większość nowoczesnych kamienic w centrum, wybudowano kościół św. Antoniego, utwardzono nowe ulice, w tym dzisiejszą ul. Kościuszki, zmodernizowano wodociągi, rozbudowano rzeźnię miejską, a w 1905 roku uruchomiono kanalizację z nowoczesną oczyszczalnią ścieków – jedną z pierwszych w Europie. Trudno więc powiedzieć, że jest to postać nieznana. Dla ówczesnych był to z pewnością człowiek bardzo rozpoznawalny.
Autor artykułu słusznie przypomina, że Günther działał w realiach Cesarstwa Niemieckiego, które prowadziło politykę germanizacyjną. Jednak nie mamy żadnych źródeł potwierdzających, by sam burmistrz angażował się w te działania. Jego dorobek w Rybniku nie ma charakteru politycznego, lecz gospodarczy i organizacyjny. Nie był politykiem ogólnoniemieckim, lecz administratorem, który odpowiadał przede wszystkim za rozwój infrastruktury i poprawę warunków życia mieszkańców – wszystkich, niezależnie od narodowości. I ten rozwój infrastruktury z pewnością każdy Rybniczanin może dostrzec nawet dziś idąc chociażby ulicą Kościuszki od dworca w stronę Nowego Kościoła, czyli obecnej bazyliki. Świątyni wybudowanej właśnie za Ottona – ale nie Bismarcka, tylko Günthera.
W magistracie na niemieckiej stronie
Wątpliwości Janka budzi fakt, że Günther wyjechał z Rybnika po przyłączeniu miasta do Polski. Jednak źródła podają, że miał wtedy 64 lata, był wdowcem i mieszkał z dorosłymi dziećmi. Przeprowadził się do Opola, gdzie spędził spokojną starość, zajmując się ogrodem i spacerami i nie ma dowodów, by aktywnie sprzeciwiał się przynależności Rybnika do Polski. Może nie był z tego faktu zadowolony, może chciał mieszkać po niemieckiej stronie, a może ciągnęło go do Opola – stolicy Górnego Śląska.
Oceny postaci historycznych powinny brać pod uwagę ich realny wkład w rozwój miasta. W przypadku Otto Günthera jest on bezsporny – to on nadzorował przekształcenie małego miasteczka w nowoczesne, dobrze skomunikowane i skanalizowane miasto. Jego niemieckie pochodzenie czy służba w strukturach ówczesnego państwa były efektem realiów historycznych – takich samych, jakie dotyczyły wielu innych śląskich samorządowców, niezależnie od ich narodowości. Podsumowując: oczywiście warto prowadzić debatę o upamiętnianiu postaci z przeszłości, ale dyskusja powinna opierać się na pełnym obrazie ich działalności. W tym przypadku mamy do czynienia z burmistrzem, który zapisał się w historii Rybnika przede wszystkim jako sprawny gospodarz i organizator. I to jest powód, dla którego Władze Rybnika słusznie uważają, że Otton zasługuje na pamięć.




To znaczy Niemcy zniszczyły ten kraj ale zostawiły po sobie linie kolejowe które budowali pod zaborami Polacy to za chwilę będziemy Niemcom budować Pomniki pomnik to się należy prezydentowi Fudalemu za Rybnik który zostawił
Raczej Makoszowi …
Nikierzi (mazinioone?) nie rozumiōm tymu co czytajōm…. Dynkmal mo być stawiany byrgermajstrowi Ginterowi a nie „Niemcōm”. Jednymu, takimu, kiery nie popsuł zygarka, pardon, tego kraju, a tej oszkliwej wielkij wojny nie dożył, tōż i niczego nie poniszczył…
No i kaj tu był jaki zabōr na Ślōnsku? Yno odnośnie polskij historyje godo sie o zaborach, we ślōnskij historiografiji tyn Ausdruk niy funguje….
Idąc ta pokrętną analogią na temat fałszywego kultu Prusaka Ottona, czy Ukraińcy również postawią pomnik rosyjskiemu gubernatorowi Wasilij Lewaszow (1832–1836). W końvu wybudował Uniwersytet Kijowski.
Był również z nadania zaborcy i okupanta jak Prusak Otto Günter.