Pies zamknięty w samochodzie przez 4 godziny. Jastrzębscy policjanci szukali właściciela

6 marca jastrzębscy mundurowi zostali skierowani na jedną z ulic w centrum miasta, gdzie Jastrzębianka w zamkniętym samochodzie zauważyła pieska, który znajdował się tam od około 4 godzin
Policjanci na miejscu potwierdzili ten fakt. Samochód był zamknięty, szyby pojazdu zaparowane, a piesek nie miał dostępu do wody. Mundurowi rozpoczęli czynności mające ustalić właściciela pojazdu – który jak się okazało – pochodził z wypożyczalni. Po kilki minutach dotarli do jego użytkownika.
Mężczyzna pojawił się przy pojeździe i otworzył drzwi. Przyznał się, że zapomniał o swoim pupilu, gdyż był po nocce – przekazała policja
Na szczęście psu nic się nie stało, jednak gdyby nie zgłoszenie świadka, historia mogłaby mieć przykre zakończenie.
Wdzięczna Jastrzębianka, która zauważyła pieska w pojeździe, umieściła w Internecie podziękowania dla mundurowych:
Chciałabym bardzo podziękować dwóm funkcjonariuszom Policji z Jastrzębia-Zdroju za dzisiejszą błyskawiczną interwencję na ulicy Wrocławskiej. Po zaparkowaniu samochodu usłyszałam szczekanie psa zamkniętego w bagażniku auta. Zaniepokojona zadzwoniłam na Policję i ku mojemu zaskoczeniu patrol pojawił się dosłownie w kilka minut. Funkcjonariusze od razu zajęli się sprawą i zaczęli ustalać właściciela pojazdu, aby jak najszybciej pomóc zwierzakowi.
Chciałabym szczególnie podkreślić ich spokój, profesjonalizm i zaangażowanie. Jeden z tych policjantów już wcześniej brał udział w interwencji, podczas której również ratowany był pies – dlatego tym bardziej widać, że los zwierząt naprawdę nie jest im obojętny. Dziękuję obu funkcjonariuszom za szybkie działanie, empatię i ludzkie podejście.
Dobrze wiedzieć, ze w naszym mieście są osoby w mundurach, które reagują i pomagają wtedy, gdy ktoś sam nie może się obronić.
Słowa podziękowania od mieszkańców mają dla policjantów ogromne znaczenie, takie gesty utwierdzają ich w przekonaniu, że warto pomagać, niezależnie od skali problemu. Z kolei jastrzębscy policjanci także pragną wyrazić uznanie dla postawy mieszkanki miasta, która zgłosiła interwencję i nie pozostała obojętna na los zwierzęcia.



