Pijana w sztok Ukrainka wjechała do rowu i… zaproponowała 1000 euro łapówki

Do 8 lat pozbawienia wolności grozi kierującej Volkswagenem, która zdecydowała się na jazdę po alkoholu. Najpierw utraciła panowanie nad swoim pojazdem i wpadła do rowu, a później, chcąc uniknąć odpowiedzialności zaproponowała policjantom 1000 euro za odstąpienie od czynności służbowych
W sobotni wieczór gliwiccy policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego otrzymali zgłoszenie, że przy ul. Bojkowskiej w rowie znajduje się samochód osobowy.
Po tym, jak funkcjonariusze niezwłocznie dotarli na miejsce, zastali tam dwie osoby. Początkowo zarówno obywatelka Ukrainy, jak i obywatel Mołdawii nie przyznawali się do kierowania pojazdem. Oboje znajdowali się w stanie nietrzeźwości. Po podjęciu przez policjantów pierwszych czynności dochodzeniowych kobieta, która nie posiadała uprawnień przyznała, że to ona prowadziła samochód. Na tym jednak nie skończyła…
W jednoznaczny sposób zaproponowała korzyść majątkową w wysokości 1000 euro za odstąpienie przez policjantów od czynności służbowych. Kobiecie zależało, aby rozmawiać z funkcjonariuszem drogówki najstarszym służbą. Po złożeniu propozycji korupcyjnej została zatrzymana, a następnie usłyszała zarzuty przede wszystkim z art. 229 kodeksu karnego – czytamy w oficjalnym komunikacie
Za próbę przekupstwa grozi jej teraz do 8 lat pozbawienia wolności. Kobieta nie uniknie odpowiedzialności również za jazdę w stanie nietrzeźwości.



