Plac reprezentacyjny z nową nazwą. Uhonorują „Kordiana”

Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Jastrzębie-Zdrój zapadła decyzja o nadaniu nazwy placowi reprezentacyjnemu zlokalizowanemu w pobliżu Domu Zdrojowego, przy ulicy Witczaka. Już wkrótce miejsce to będzie funkcjonować jako Plac Dominika Zdziebły „Kordiana”
Nadanie nazwy to wyraz uznania dla jednego z najbardziej znanych jastrzębian – Dominika Zdziebły, pseudonim Kordian. Nowa nazwa ma nie tylko upamiętnić jego postać, ale również stać się impulsem do szerszego przypomnienia i popularyzacji jego działalności oraz znaczenia dla lokalnej historii.
Jak podkreślają samorządowcy, Kordian to postać będąca powodem do dumy nie tylko dla mieszkańców Jastrzębia-Zdroju, ale całego regionu.
Uchwała Rady Miasta wejdzie w życie po upływie 14 dni od jej opublikowania w Dzienniku Urzędowym Województwa Śląskiego. Szczegółowe informacje dotyczące postaci Dominika Zdziebły zawarte są w uzasadnieniu do projektu uchwały.
Dominik Ździebło, ps. Kordian, urodził się 31 lipca 1914 roku w Pochwaciu, obecnie będącym częścią Jastrzębia-Zdroju. Był polskim oficerem rezerwy oraz żołnierzem Armii Krajowej, którego życie naznaczone zostało zarówno działalnością wojskową, jak i konspiracyjną.
Uczęszczał do Państwowego Gimnazjum w Rybniku (dzisiejsze I Liceum Ogólnokształcące im. Powstańców Śląskich), gdzie w 1933 roku zdał maturę. Następnie studiował w Akademii Handlowej w Krakowie, kończąc kilka kierunków – ogólnohandlowy, samorządowy oraz pedagogiczny. W 1938 roku rozpoczął szkolenie wojskowe w Dywizyjnym Kursie Podchorążych Rezerwy w Brześciu. Ukończył je z bardzo dobrym wynikiem, zajmując piątą lokatę w specjalizacji przeciwpancernej. We wrześniu 1939 roku, w stopniu podporucznika, pełnił funkcję dowódcy plutonu w 183 pułku piechoty, wchodzącym w skład Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie” pod dowództwem generała Franciszka Kleeberga. Po dostaniu się do niewoli niemieckiej zdołał uciec i wrócił na Śląsk, docierając do rodzinnego Jastrzębia-Zdroju.
W czasie okupacji działał w strukturach Armii Krajowej, gdzie w Krakowie dowodził jednym z większych zgrupowań – oddziałem „Żelbet”. Po wojnie, w zmienionych realiach politycznych, zalegalizował jedno z fałszywych nazwisk używanych podczas konspiracji i odtąd posługiwał się podwójnym nazwiskiem Danowski-Ździebło. Był również związany ze Związkiem Bojowników o Wolność i Demokrację. Za swoją działalność został odznaczony przez Rząd RP na uchodźstwie Orderem Virtuti Militari. Był mężem Heleny Klimas, żołnierki Pomocniczej Służby Kobiet w Armii generała Andersa, zesłanej wcześniej na Sybir w 1940 roku. Małżeństwo doczekało się trzech synów: Jana, Zbigniewa i Jacka.
Dominik Ździebło zmarł 13 stycznia 1962 roku w Katowicach. Został pochowany na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach.



