Po apelacji prokuratury: Sąd Okręgowy w Rybniku rozpoznał sprawę Najjjki

Wczoraj przed Sądem Okręgowym w Rybniku odbyła się rozprawa apelacyjna w sprawie Natalii Ruś, znanej w sieci jako Najjjka (oskarżona wyraziła zgodę na publikacje danych i wizerunku)
To ciąg dalszy głośnej sprawy, w której w pierwszej instancji Sąd Rejonowy w Rybniku uniewinnił oskarżoną od zarzutu publicznego pochwalania przestępstwa. Apelację od tego wyroku wniosła prokuratura.
Jak wyjaśniał obrońca oskarżonej, mec. Sławomir Korbela, zarzut dotyczył rzekomego pochwalania zachowania posła Grzegorz Braun w Sejmie w związku z wydarzeniami sprzed dwóch lat. W pierwszej instancji sąd uznał, że przedstawione dowody nie potwierdzają popełnienia czynu zabronionego i uniewinnił Natalię Ruś.
Prokuratura nie zgodziła się z tym rozstrzygnięciem i złożyła apelację. Wczorajsza rozprawa odbyła się po przerwie – sąd musiał wcześniej pozyskać informacje z sądu i prokuratury w Warszawie dotyczące tego, jakie dokładnie czyny są zarzucane posłowi Braunowi w odrębnym postępowaniu.
Prokurator podtrzymał apelację. My również przedstawiliśmy swoje stanowisko. Sąd zapowiedział ogłoszenie wyroku na 2 lutego – relacjonował po rozprawie mec. Korbela
Na sali rozpraw pojawił się także poseł Roman Fritz. Jak tłumaczył, jego obecność była wyrazem sprzeciwu wobec – jego zdaniem – niesprawiedliwego ścigania obywateli za wyrażane poglądy.
Jeżeli jest niesprawiedliwość, obowiązkiem posła jest interweniować i patrzeć władzy na ręce – mówił, odnosząc się szerzej do sprawy Grzegorza Brauna i toczących się wokół niej postępowań
„To bardzo obciąża psychicznie”
Sama oskarżona podkreślała, że cała sprawa jest dla niej ogromnym obciążeniem.
W aktach widnieje, że jedna z fundacji pisała zawiadomienia do niemal wszystkich prokuratur w Polsce. Tylko mnie postawiono zarzut i tylko ja stanęłam przed sądem. To bardzo trudne psychicznie – mówiła po rozprawie -Wiele razy słyszałam, że jestem „kryminalistką”, że „wyrok już zapadł”. W pierwszej instancji zostałam uniewinniona i mam nadzieję, że sąd drugiej instancji ten wyrok utrzyma, żebym wreszcie miała spokój.
Tło sprawy
Sprawę nagłaśniał Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który informował o swoim udziale w postępowaniu. W pierwszej instancji jako świadek zeznawał m.in. prezes OMZRiK, Konrad Dulkowski. Sąd I instancji nie podzielił jednak argumentacji oskarżenia oraz OMZRiK, co zakończyło się uniewinnieniem.



