Video
„Po co przyjechał ten karawan?” Rodzice zmarłej Ani opowiadają o swojej gehennie w szpitalu

Ciężko w to uwierzyć. Wśród lekarzy, którzy powinni nieść pomoc 32-letnia Anna została bez opieki. Zmarła w czasie transportu do Katowic. Zdążyła powiedzieć: mamusiu, mam bardzo chore serce
Słoneczna pogoda, konie i szczęśliwe psy. Taki widok zastałem w położonym na uboczu ogrodzie w rybnickiej dzielnicy Niedobczyce. Tam zastałem Mariolę i Jej Męża. To jednak koniec sielanki, bo opowieść, którą usłyszałem, mrozi krew w żyłach. Opowieść o tragicznej śmierci, o której więcej przeczytacie też w artykule Pacjentka czekała na pomoc kilka godzin. Nie przeżyła.
Nasza córka pojechała do szpitala po pomoc. Do szpitala, który powinien leczyć ludzi. A co ją spotkało? Śmierć. Ja wyłam z bólu po śmierci dziecka, które nie otrzymało pomocy na SORze! – mówi zdruzgotana matka



