Policja z Górnego Śląska. Elita przedwojennej autonomii

Choć dziś trudno to sobie wyobrazić, w dwudziestoleciu międzywojennym województwo śląskie miało własną – inną od polskiej – policję
Została utworzona w czerwcu 1922 roku, tuż po przyłączeniu części Górnego Śląska do II Rzeczypospolitej. Jej siedziba mieściła się w Katowicach, ale działała na terenie całego województwa śląskiego, które – jako jedyne w Polsce – miało swój sejm i autonomię.
Policja Województwa Śląskiego nie była podporządkowana centralnym władzom w Warszawie, lecz wojewodzie i Sejmowi Śląskiemu. Miała własne przepisy, mundury i strukturę organizacyjną. Do jej zadań należało nie tylko utrzymywanie porządku publicznego, lecz także działalność wywiadowcza i polityczna. Istniały specjalne oddziały konne, komisariaty kolejowe, a nawet sekcje do spraw kobiet i nieletnich. Policjanci z Górnego Śląska uchodzili za jednych z najlepiej wyszkolonych w Polsce.
W odróżnieniu od Policji Państwowej, funkcjonariusze śląscy rekrutowali się głównie spośród lokalnych mieszkańców, co pozwalało lepiej rozumieć lokalne realia i napięcia etniczne. Szkoleni byli w specjalnej szkole policyjnej w Świętochłowicach, a ich służba – często surowa – cieszyła się dużym prestiżem. Koszty utrzymania policji ponosił skarb województwa, ale poszczególne gminy łożyły 25% wydatków na ten cel. Opracowano sieć, która obejmowała: Komendę Główną w Katowicach, 8 komend powiatowych, 2 miejskie, 30 komisariatów (w tym 2 graniczne w Bytomiu i Zebrzydowicach) oraz 174 posterunki.


Po wybuchu wojny we wrześniu 1939 roku działalność autonomicznej policji została przerwana. Część jej funkcjonariuszy została zamordowana przez Niemców, część przez sowietów, inni trafili do obozów lub podjęli walkę w konspiracji.
Dziś o przedwojennej Policji Województwa Śląskiego przypominają nieliczne fotografie, archiwalia oraz albumy historyczne. To nieco zapomniany, ale ważny rozdział w dziejach śląskiej tożsamości.



