Policjant z Kędzierzyna złapał w Rybniku pijanego kierowcę

Do tego nietypowego zdarzenia doszło wczoraj w godzinach popołudniowych
Sierżant Krzysztof Magiera, policjant z wydziału prewencji kędzierzyńsko-kozielskiej komendy, wracając ze służby, zauważył na jednej z ulic w Rybniku kierowcę Hondy, którego jazda wzbudziła poważne podejrzenia. Samochód nieustannie zjeżdżał na przeciwległy pas ruchu, co mogło wskazywać na to, że kierowca znajduje się pod wpływem alkoholu.
Funkcjonariusz z Kędzierzyna-Koźla zareagował natychmiast. O niepokojącej sytuacji powiadomił oficera dyżurnego rybnickiej komendy, a następnie ruszył za hondą. W momencie, gdy kierowca zatrzymał się na chodniku, policjant wykorzystał okazję, podbiegł do pojazdu i wyciągnął kluczyki ze stacyjki. Od kierowcy hondy policjant wyczul silną woń alkoholu. Na dodatek 34-letni mężczyzna ledwo potrafił utrzymać się na nogach. Po chwili na miejscu pojawili się mundurowi z Rybnika – przekazali kędzierzyńscy policjanci
Kierujący hondą odmówił poddania się badaniu alkomatem, w związku z czym został przewieziony do szpitala celem pobrania krwi do badań na zawartość alkoholu.




Plotki mówią , że to słynny bloger jedzeniowy Tomasz D.
Znany z tego, że zraził do siebie cała rybnicka gastronomię.