Poseł ostro do rządu: nie rozumiecie zapytań??? Zatem ponawiam pytanie w formie najprostszej z możliwych: co z Elektrownią Rybnik???

Znany z nieszablonowych wypowiedzi rybnicki Poseł na Sejm RP Roman Fritz traci cierpliwość
Po serii interpelacji dotyczących przyszłości Elektrowni Rybnik – i po serii odpowiedzi, które jego zdaniem w żaden sposób nie odnoszą się do zadawanych pytań – parlamentarzysta skierował do rządu kolejne, wyjątkowo ostre pismo. Tym razem bez owijania w bawełnę. Bez akademickich analiz rynku energii. Bez wielostronicowych streszczeń strategii PGE. Jedno pytanie. Jedno słowo odpowiedzi. Tak albo nie.
„Albo nie znacie dokumentów, które podpisujecie, albo nie chcecie przyznać, że ich nie respektujecie”
W interpelacji, którą ciężko nazwać dyplomatyczną, poseł Fritz zarzuca rządowi unikanie konkretów i odpowiadanie na pytania, które nie padły. Zamiast jednoznacznego stanowiska w sprawie gwarancji funkcjonowania Elektrowni Rybnik do 2030 roku – zapisanej czarno na białym w Umowie Społecznej z 28 maja 2021 r. – ministerstwa miały odesłać go do:
- „analiz, które trwają”,
- opisów rynku energii,
- wyjaśnień dotyczących OZE i gazu,
- streszczeń decyzji poprzednich zarządów,
- ocen nierentowności i możliwych przyszłych scenariuszy.
Słowem: wszystkiego poza odpowiedzią na pytanie, czy rząd zamierza przestrzegać dokumentu, który sam podpisał.
Fritz nie owija w bawełnę:
Takie unikanie odpowiedzi może sugerować jedno z dwóch:
- rząd nie zna treści dokumentów, które sam podpisuje,
- zna – i nie chce przyznać, że zamierza ich nie respektować.
Zero miejsca na interpretacje. Pytanie w wersji „dla opornych”
Poirytowany poseł postanowił – jak to ujął – maksymalnie uprościć sprawę. Interpelacja składa się więc właściwie z jednego pytania, sformułowanego tak, by rząd nie miał żadnej możliwości ucieczki w ogólniki:
Czy rząd Rzeczypospolitej Polskiej będzie respektował postanowienia Umowy Społecznej z 28 maja 2021 r. dotyczące gwarancji funkcjonowania Elektrowni Rybnik co najmniej do roku 2030: TAK czy NIE?
Bez przypisów.
Bez komentarzy.
Bez odsyłaczy do stron internetowych.
Po prostu: TAK czy NIE.
Elektrownia Rybnik – punkt zapalny
Przyszłość rybnickiej elektrowni od miesięcy budzi emocje zarówno w regionie, jak i w Warszawie. Dla mieszkańców i pracowników to kwestia bezpieczeństwa energetycznego, miejsc pracy i stabilności regionu. Dla rządu – element większej układanki transformacji energetycznej, który od dawna balansuje między polityką a ekonomią.
Tymczasem w Umowie Społecznej – dokumencie negocjowanym latami ze związkami zawodowymi — sprawa Rybnika była zapisana wprost. Z gwarancją funkcjonowania do 2030 roku. Teraz, gdy rzeczywistość rynkowa się zmienia, a PGE sugeruje inne kierunki, rząd unika jednoznacznych deklaracji. I to właśnie ta niejasność doprowadziła posła Fritza do ostrej reakcji.
„Z poważaniem, choć z coraz większą trudnością”
Ostatnie zdanie interpelacji jest jednocześnie komentarzem do całej sytuacji. Coraz więcej parlamentarzystów — zarówno z koalicji, jak i z opozycji — zaczyna głośno mówić o problemie, który od lat narasta w relacjach między władzą wykonawczą a ustawodawczą: pozorne odpowiedzi na realne interpelacje poselskie.
R. Fritz postanowił to jak widać przerwać. Brutalnie prosto – mówi nam jeden z pracowników Elektrowni
Co dalej? Czy Poseł i Rybniczanie otrzymają odpowiedź? Do sprawy będziemy wracać.



