Historia

Prądu nie zabraknie, czyli Rybnik wznosi swoją elektrownię. Cz. 2.

Budowa wielkiego zakładu przemysłowego – elektrowni – pozbawiła dostępu do wody pitnej znaczną część mieszkańców Rybnickiej Kuźni.

Dlaczego wodę do pozbawionych jej domostw zaczęto dostarczać dopiero od 6 listopada?; owoż dwa dni wcześniej hucznie obchodzono 52. rocznicę wybuchu Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej i z tej okazji podkreślano zaangażowanie władz w rozwiązywanie codziennych problemów obywateli. I tak Nowiny z dnia 5 listopada 1969 roku informowały, że:

Tegoroczną 52 rocznicę Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej obchodzimy szczególnie uroczyście w związku z 25-leciem naszego Państwa, które swą niepodległość i wyzwolenie od więzi kapitalizmu zawdzięcza przede wszystkim Związkowi Radzieckiemu. Ponadto doniesiono, że „słuszne postulaty wyborców zostaną zrealizowane”. I tak społeczeństwo dowiedziało się, iż plonem licznych spotkań i gospodarskich dyskusji mieszkańców pow. rybnickiego w czasie trwania kampanii wyborczej z kandydatami na posłów i radnych było zgłoszenie ponad 600 postulatów i wniosków dotyczących usprawnienia we wszystkich dziedzinach życia i gospodarki. Doceniając wielkie znaczenie wniesionych przez ludność miast i wsi wniosków i postulatów Powiatowa Rada Narodowa w Rybniku odbyła ostatnio roboczą sesję, której celem było uchwalenie harmonogramu ich realizacji.

Zauważono przy tym, że część z przyjętych do wykonania 519 wniosków została już zrealizowana. Społeczeństwo musiało dostrzec, że w 52 lata po wybuchu Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej Golejów, Wielopole, Rybnicka Kuźnia, Grabownia i Orzepowice były świadkami zacieśnienia więzi organów władzy i administracji ze społeczeństwem, a także uczulenia ogniw administracji na bieżące potrzeby obywateli. Spotkało się to, jak podkreślał tygodnik Nowiny, w społeczeństwie miasta Rybnika z pełnym uznaniem i zrozumieniem. Uznanie i zrozumienie musiało być wśród mieszkańców Orzepowic jeszcze pełniejsze, gdyż oprócz zaopatrzenia w wodę pitną postanowiono dodatkowo utworzyć tam Ośrodek Nowoczesnej Gospodyni.

Ale ten problem zaopatrzenia w wodę został rozwiązany tylko tymczasowo – wspomina Józef Kolarczyk. Co prawda ciągnik dostarczał wodę tak do Rybnickiej Kuźni, jak i do Orzepowic, Wielopola, Golejowa oraz Grabowni, ale było to uciążliwe i kosztowne. W związku z tym w 1971 roku Elektrownia założyła w Rybnickiej Kuźni wodociąg powierzchniowy, z wypustami kurkowymi przy każdym domu. Rozdano też wtedy mieszkańcom Kuźni 46 dużych garnków emaliowanych, mówiono na to kastrole w celu magazynowania i przenoszenia wody. Zamysł był może i dobry, ale efekty opłakane, ponieważ jeden garnek przypadał na co najmniej 2 lub trzy rodziny i prowadziło to nieodmiennie do kłótni. Poza tym ta prowizoryczna powierzchniowa sieć wodociągowa sprawdzała się dobrze tylko w temperaturach powyżej zera. Zimą konieczne było ponowne korzystanie z usług traktorzysty i ciągnika z przyczepą. I choć kłopoty z zaopatrzeniem w wodę były jako tako rozwiązane, to i tak ciągłym problemem był zniszczenie lokalnych dróg, które zamieniły się w błotniste bajora przez kursujące dniami i nocami ciężkie wywrotki z ziemią albo betonem. Z tego powodu np. w sierpniu 1971 r. nie odbyła się tradycyjna procesja odpustowa z kaplicy w Rybnickiej Kuźni do kościoła parafialnego Matki Boskiej Bolesnej w Rybniku.

Elektrownia w budowie. Widok na Zalew Rybnicki

Kolejnym problemem trapiącym mieszkańców Wielopola, Grabowni, Golejowa i Rybnickiej Kuźni były odszkodowania za grunty wywłaszczone na rzecz budowanej elektrowni.

A raczej brak odszkodowań – mówi jeden z mieszkańców nerwowo – to był skandal. Na pisma ze skargami na wysokość wypłat urzędy nawet nie odpowiadały.

Sytuacja zmieniła się dopiero w roku 1973, gdy Wielopole wraz z Rybnicką Kuźnią włączono do Rybnika i grunty zostały przekwalifikowane z wiejskich na miejskie. Nastroje uspokoiły się i stopniowo ludzie przyzwyczajali się do obecności nowego zakładu.

Co ciekawe w związku z utworzeniem na potrzeby elektrowni rybnickiego zalewu nie wyburzono ani jednego domu. Akwen powstał na terenach zielonych. Od 1972 roku stopniowo oddawano elektrownię do użytku, co było i jest widoczne z daleka dzięki dwóm kominom o wys. 260 i 300 m. Pierwszy z nich wyrósł właśnie w roku 1972, zaś budowę drugiego ukończono 17 grudnia 1976 roku. Elektrownia mogła tym samym działać pełną – nomen omen – parą.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button