Publicystyka

Presja ma sens

O problemach w rybnickim ZGM, kobietach w Konfederacji i starcie w wyborach parlamentarnych z Natalią Mehlich z Fundacji Polskie VETO rozmawia Paweł Polok

Widzimy się tuż po konferencji prasowej, na której nie tylko ogłosiłaś swój start, ale którą także prowadziłaś. Przebojem wchodzisz do lokalnej rybnickiej polityki?

Ryba psuje się od głowy, a ja mierzę wysoko. Celuję więc nie tylko w politykę lokalną, ale także wysoko, bo aby cokolwiek się zmieniło u nas – musi zmienić się w całej Polsce. Mam poczucie, że każda decyzja, którą odczuwa szary Kowalski, to decyzja z warszawskiej ulicy Wiejskiej.

Zaczęło się od twojej działalności w Fundacji Polskie VETO. Od kiedy tam działasz?

Muszę to policzyć, ale mniej więcej od 2021 roku i projektu Norymberga 2.0, przy którym działałam.

Co miał ten projekt na celu?

Projekt ma na celu zbadanie szczegółów niemal dwuletniego paraliżu naszego państwa w związku z rzekomą pandemią koronawirusa. Pozamykane szkoły, pozamykane sklepy, utrudniony lub niemożliwy dostęp do lekarzy. Pogwałcone podstawowe prawa ludzi przez segregację sanitarną. Pozamykane życie po prostu. Chcemy nazwać te przestępstwa, chcemy wskazać osoby za to odpowiedzialne i – gdy będzie wola polityczna – rozliczyć je.

Ale od tego czasu Fundacja zajmuje się także sprawami pojedynczych ludzi. Nagłośniliście sprawę Najjjki, ale także wskazywaliście na nieprawidłowości w bloku przy rybnickiej ulicy Borki 37c.

Tak, mówisz tu o naszych działaniach lokalnych. To jest potwierdzenie, że jesteśmy tam, gdzie to jest potrzebne i jesteśmy tam, gdzie ludzie tego chcą i potrzebują.

Podobno w sprawie ZGM nastąpił przełom?

Tak, w zeszłym tygodniu zadzwoniono z ZGM i zaproszono na spotkanie. Spotkanie odbyło się wczoraj i – można powiedzieć – było przełomowe. Nagle okazało się, że w trybie pozaprzetargowym, awaryjnym, można zakupić mieszkańcom nowe piece gazowe. Sprawdziliśmy: cena jednego to około 7000-9000 zł. Teraz mieszkańcy mają kilka dni na decyzję. Jeśli ktoś zedycduje się na gazowy, to będzie miał gazowy. Kto elektryczny – ten elektryczny. Jak widać presja ma sens.

Teraz uderzasz ze wszystkich dział. Startujesz do sejmu z listy Konfederacji. Ostatnie, 18. miejsce, to wbrew pozorom lokata bardzo dobra.

Statystyka jest nieubłagalna (śmiech), a ta mówi, że ludzie bardzo często wybierają kandydatów z miejsca ostatniego. A tak poważnie, to każde miejsce ma szansę. Ja zawsze mówię, że mogę być ostatnia na liście, ale chcę być pierwsza w działaniu.

Dlaczego właśnie sejm, a nie najpierw polityka lokalna?

Praca w Fundacji dobitnie pokazała, że nasze działania muszą mieć wymiar ponadregionalny. Udało nam się przeprowadzić kilka poważnych interwencji.

Mianowicie?

Zablokowaliśmy między innymi ustawy segregacyjne, zaangażowaliśmy się w tematy złoża, który jest tematem bardzo trudnym, bo grozi wywłaszczeniem wielu osób na podstawie arbitralnej decyzji urzędnika. W sprawie niebezpiecznej tzw. edukacji włączającej interweniowaliśmy w Ministerstwie i w Kuratoriach. Mogłabym wymieniać jeszcze wiele innych, ale może o tym opowiem kiedyś osobno.

Czy obok Hani Boczek jesteś kobiecą twarzą rybnickiej Konfederacji?

Zdecydowanie tak. Jesteśmy dowodem na to, że Konfederacja nie boi się kobiet. A kobiety nie muszą i nie powinny bać się Konfederacji. W najbliższą sobotę, czyli 22 lipca, odbędzie I Ogólnopolski Zjazd Kobiet Konfederacji, na który zresztą serdecznie zapraszam. A zaraz potem Zjazd Kobiet Konfederacji Korony Polskiej, która jest moją partią macierzystą i z której startuję. Oba zjazdy odbędą się w Warszawie. Jak widać jest nas – kobiet – w Konfederacji sporo.

Zatem kobieca twarz rybnickiej Konfederacji ma duże szanse na miejsce w sejmie?

Tak. Myślę, że tak, ale bardzo dużo będzie zależało od wyborców. Jaka będzie ich odpowiedź na naszą pracę – czy będą siedzieć w wygodnym fotelu i głosować na oligopol PO/PiS/PSL/Lewica, czy jednak zdecydują się na przełom w polskiej polityce – czyli wybiorą Konfederację. My na pewno damy z siebie wszystko.

Dziękuję za rozmowę.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button