Wiadomości

Prezydent bez słowa wyszedł z sesji rady miasta. Radni: to skandal!

Przepraszam mieszkańców za zachowanie prezydenta. Przepraszam pana radcę prawnego za zachowanie prezydenta – mówił wczoraj radny Mariusz Węglorz na nadzwyczajnej sesji rybnickiej rady miasta.

Wygląda na to, że po czwartkowej sesji w sprawie Transgóru i zakupu działki pod zajezdnię autobusową więcej jest nowych pytań, niż pojawiło się odpowiedzi. Sesję otworzył przewodniczący Wojciech Kiljańczyk oddając głos prezydentowi Piotrowi Kuczerze, który poprosił prezesa zarządu spółki Komunikacja Miejska Rybnik – Łukasza Kosobuckiego – o przedstawienie stanowiska.

Przypomnijmy: o sprawie zakupu działki przez spółkę Komunikacja Miejska Rybnik pisaliśmy tu. Radni zażądali wyjaśnień, które w dość rzeczowy sposób przedstawił w postaci prezentacji prezes Kosobucki zaznaczając jednocześnie, że będzie zdecydowanie reagował na nieprawdziwe jego zdaniem medialne doniesienia. Przedstawił i zaznaczył, po czym wraz z prezydentem Kuczerą i wiceprezydentem Januszem Koperem… wyszedł bez słowa z sali obrad im. Władysława Webera. Moment opuszczenia sali możecie obejrzeć tu.

Opuszczone przez miejskie władze krzesła w sali obrad rybnickiej rady.

Jestem najstarszym stażem rybnickim radnym, ale z taką sytuacją się jeszcze nie spotkałem – grzmiał radny Michał Chmieliński z BSR. Mamy okres przedświąteczny, za moment Boże Narodzenie. Czy my nie jesteśmy słowa godni??? Ani „do widzenia”, ani „wesołych świąt”. Traktuje się nas jak frajerów! Panie wiceprzewodniczący Mura, wszyscy pamiętamy świętej pamięci wielkiego prezydenta Fudalego, on by sobie nigdy w życiu na coś takiego nie pozwolił!

Radnemu Chmielińskiemu wtórował Mariusz Węglorz, który nie przebierał w słowach.

Wysłuchaliśmy oświadczenia prezesa Kosobuckiego, który nie potrafi nawet koszuli porządnie zapiąć. To jest sesja rady miasta, trzeba stanąć przed lustrem i zobaczyć jak się wygląda. Z szacunku dla rady. A tymczasem muszę oglądać brzuch prezesa miejskiej spółki – mówił radny Węglorz. A potem co? Z kim dyskutować o zakupie działki za 20 000 000 złotych? Prezes i prezydent wyszli bez słowa. To jest skandaliczne zachowanie!

W podobnym tonie wypowiedzieli się radny Łukasz Dwornik oraz Andrzej Sączek. Tego ostatniego upomniał przewodniczący Wojciech Kiljańczyk sugerując, że jeśli nie potrafi powstrzymać emocji, to powinien wyjść z sali. W tym momencie temperatura dyskusji sięgnęła zenitu, a radny BSR Andrzej Wojaczek poparł Chmilińskiego i Węglorza.

Następnie udzielono głosu wiceprezesowi spółki Transgór – Robertowi Kalińskiemu – który przedstawił swoje stanowisko punktując zaniedbania władz Rybnika.

Przypomnę Państwu chronologię zdarzeń – mówił Robert Kaliński:
1. W dniu 08.08.2022r. otrzymaliśmy od Komunikacji Miejskiej Rybnik Sp. z o.o. korespondencję w sprawie zaproszenia do złożenia oferty na zakup nieruchomości, następnie przeprowadzono wizję lokalną nieruchomości przez Pana Prezydenta Kuczerę wraz z członkami Rady Nadzorczej spółki KMR, w ślad za tym złożyliśmy ofertę sprzedaży nieruchomości przez PST TRANSGÓR SA w dniu 12.08.2022 r.

2. Następnie złożyliśmy pisma propozycje obniżenia ceny w dniu 18.10.2022r., adresowane do Pana Prezydenta i Prezesa Komunikacji Miejskiej Rybnik Sp. z o.o.

3. Następnie przeprowadzono w dniu 31.10.2022r. wizją lokalną i wycenę naszej nieruchomości przez rzeczoznawcę majątkowego na zlecenie gminy Rybnik.

4. Od dnia 07.12.2022r. próbowałem umówić się z Prezydentem przez sekretariat Prezydenta, niestety Prezydent nie chciał ze mną rozmawiać.

5. Następnie dopiero 13.12.2022r. otrzymaliśmy negatywną odpowiedź od KMR Sp. z o.o., że nasza oferta nie została wybrana bez podania przyczyn.

6. W dniu 14.12.2022 złożyliśmy wniosek o udostępnienie w trybie dostępu do informacji publicznej pełnej dokumentacji procedury wyboru nieruchomości wraz z pełną dokumentacją transakcyjną i wycenami nieruchomości. Do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

7. Z informacji dostępnych w domenie publicznej wynika, że spółka KMR zakupiła nieruchomość w ubiegły piątek, 16.12.2022 r. Nie rozumiem i nie potrafię znaleźć racjonalnych argumentów, dlaczego wybrano właśnie działkę na ul. Lipowej, która jak wiemy jest o 100% droższa od naszej, tym bardziej, że na ulicy Lipowej jest do kupienia 4 ha baza logistyczna za 6 mln zł, dlatego jeszcze raz pytam skąd cena 20 mln zł za 1,9 ha, które kupuje gmina. Ponadto oferta nieruchomości zakupionej przez miasto przy ulicy Lipowej w księdze wieczystej posiada wpis hipoteki łącznej na 3 nieruchomościach do zaciągniętej pożyczki na kwotę około 5,5 mln zł i hipotekę łączną na kwotę około 8,3 mln zł.

To oznacza, że według banku, który finansował oferenta w ubiegłym roku oszacował wartość tej nieruchomości na wartość poniżej 5 mln zł i dlatego domagał się dodatkowych zabezpieczeń, na 2 dodatkowych nieruchomościach! Kolejna kwestia to rzekoma budowa tej nieruchomości metodą gospodarczą, co oznacza, że wartość jest jeszcze niższa. Czy służby miasta mogą nam to wyjaśnić jak Prezydent określił wartość zakupywanej nieruchomości i na jakiej podstawie ją zaakceptował oraz czy dokonano należytej weryfikacji wartości przedmiotowej nieruchomości tak jak zrobiły to banki?

Zaraz po wiceprezesie Transgóru głos zabrał radca prawny tejże spółki.

Nie za ciepło tu u Państwa – rozpoczął żartobliwie – ale rozumiem, że każdy chce oszczędzać, a temperatura sama rośnie.

Później jednak było już nie dowcipnie, a bardzo poważnie.

Znalazłem w internecie artykuł o następującym tytule: „Powinniśmy się domagać jawności!” Wiecie państwo, kto wypowiedział te słowa, kto jest ich autorem? Autorem jest prezydent Piotr Kuczera. A dziś tej jawności nie ma. Ponadto znalazłem 2 raporty pokontrolne NIK w sprawi spółek komunalnych z roku 2014 i 2022, w obu raportach badana spółka miejska prowadziła działalność niedozwoloną w świetle obowiązujących przepisów, wykraczając poza sferę użyteczności publicznej i nie respektując ograniczeń dla działalności poza tą sferą (stwierdzone nieprawidłowości najczęściej dotyczyły prowadzenia przez spółki działalności wynajmu autobusów i nieruchomości). To jest nasze stanowisko i domagamy się wyjaśnień.

Wyjaśnień radni nie otrzymali, a i na inne pytania nie otrzymali odpowiedzi, ponieważ po zasięgnięciu opinii prawnika z ramienia UM przewodniczący Kiljańczyk odebrał głos radcy prawnemu Transgóru. Po krótkiej słownej przepychance głos zabrał radny Łukasz Kłosek wnioskując o zakończenie dyskusji. Wniosek poparli radni koalicji przy sprzeciwie radnych PiS oraz BSR. Tym samym sesja zakończyła się nie przynosząc odpowiedzi na najważniejsze pytania. Zarówno opozycyjni radni, jak i przedstawiciele spółki Transgór zapowiadają, że dostarczą nam jeszcze swoje stanowiska w tej sprawie, ponieważ nadal nie została wyjaśniona kwestia wielomilionowych różnic w cenach zakupu obu działek, a prezydent Kuczera zamiast udzielić odpowiedzi – po prostu po angielsku zniknął.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button