Blog

Przemyślenia rybniczanina

Jeden z mieszkańców Rybnika nadesłał na nasz a redakcyjną skrzynkę mailową tekst, który publikujemy w ramach bloga.

Zrozumienie Prezydenta Rybnika wymaga zazwyczaj trochę wysiłku. Natomiast w sprawie węgla kamiennego największy nawet wysiłek do zrozumienia Piotra Kuczery nie wystarcza. I choćby dociekać, to uchwycenie prezydenckiej logiki jest niemożliwe. To nie przypuszczenie a pewność, bo węglowe stanowiska Prezydenta od Sasa do lasa, zmieniają się dla potrzeby chwili. Wspomniana postawa – choć o małym znaczeniu – dla polskiego górnictwa jest jednak wyjątkowo szkodliwa. Piotr Kuczera nie zamierza wspierać rybniczan w zakupie węgla, dystrybucja przez rybnicki samorząd jest podobno zadaniem zbyt trudnym, pomimo że ustawowe rozwiązanie i możliwość zakupu po preferencyjnych cenach zostało gminom podane na równie ustawowej tacy. Otrzymując uprawnienie prezydent tłumaczy: inne uprawnione podmioty zrobią to lepiej. I tu pojawia się pierwsza sprzeczność, bo od kilku miesięcy nawołuje do zwiększenia dostaw i dystrybucji węgla dla gospodarstw domowych. Otrzymał narzędzie i uprawnienie – skorzystać nie chciał. Nie wziął przykładu z okolicznych gmin, w których wójtowie, burmistrzowie i prezydenci o mieszkańcach pomyśleli, nie kierując się partyjną instrukcją. Wyszli z twarzą jak prawdziwi gospodarze, dzięki skutecznej reakcji. Nie jest tajemnicą, że Piotr Kuczera jest orędownikiem nowych – ekologicznych rozwiązań, postawił się po stronie grup nawołujących do odejścia od źródeł węglowych. Nie odbierając mu częściowej racji, należy zadać pytanie, dlaczego więc manifestuje sprzeciw wobec zmniejszeniu podaży? Opowiada się za blokadą rosyjskich dostaw, co zostało już wcześniej uczynione, a jednocześnie grzmi: gdzie ten węgiel? Zapomniał, że trudności w dostawach musiały nastąpić, zwłaszcza, że importowany ze wschodu węgiel miał zaspokajać potrzeby odbiorców indywidualnych, zapomniał także, że jako prezydent odpowiada za dostarczanie energii cieplnej rybniczanom. Prezydenckiej logiki w sprawie węgla próżno szukać we wcześniejszym okresie sprawowania funkcji. Gdy z budżetu Rybnika przyznano środki na wymianę starych pieców, na wniosek Prezydenta grupa radnych je odebrała, tłumacząc powyższe wprowadzeniem rządowego programu „czyste powietrze” i tłumacząc, że gmina odpowiada wyłącznie za termomodernizację majątku gminy. W podejściu powyższym pominięto niestety gospodarstwa mieszkańców. Warto więc zadać pytanie radnym: który z Was głosujących za odebraniem mieszkańcom środków zdążył z dotacji skorzystać? Zapewne nie są to pojedyncze przypadki. Hipokryzji w podobnym wydaniu jest w rybnickim samorządzie zdecydowanie więcej, a prezydenckie tłumaczenie, że wygospodarował środki w 2021 r., jest – delikatnie ujmując – nietrafione, bo jest to finansowane przede wszystkim z pieniędzy zewnętrznych. Narracji powyższej należy dać odpór, Piotr Kuczera zmienia opinię o górnictwie dla potrzeby własnej. Zachowuje się jak rybnicki „wiosenny” europoseł, który wpierw chciał wysyłać górników do pracy na budowie, a obecnie upomina się o węgiel.

Rybniczanin

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sprawdź także
Close
Back to top button