Wiadomości

Rybnicki piekarz upiekł… kolorowy chleb. Z samych naturalnych składników!

Czegoś takiego nie widziano ani w Rybniku, ani w całym regionie. Co tu dużo mówić: takiego chleba nie znajdziecie chyba nigdzie! Kolorowy chleb – bo o nim mowa – został upieczony w piekarni Pierchała

Rybnicka dzielnica Smolna ma szczęście do naturalnych wyrobów. Pod nosem ma targ, a tuż przy kościele oo. Franciszkanów piekarnię-manufakturę z tradycjami. Znają ją zresztą wszyscy niemal rybniczanie. Wczoraj na jej zapleczu do życia powołano chleb, który robi wrażenie. Jest bowiem… kolorowy. I to nie jest żart.

Dostałem ostatnio od mojej ukochanej żony książkę Szkoła piekarnictwa Le Cordon Bleu. Przeglądałem ją i spodobał mi się ten chleb. Kolorystyka żywa, przepis prosty, ale wykonanie skomplikowane, m.in trzeba trzymać ciasto w lodówce przed połączeniem kolorów. Chleb nazywa się Arlekin, ale to nie ja mu nadałem taką nazwę. Kolory pochodzą z naturalnych barwników, jak kurkuma, sok z buraków czy węgiel aktywny. Konsystencją przypomina babkę, bo jest na mleku i mące pszennej typ 500 z dodatkiem jajka. Zaszalałem, bo lubię wyzwania. Ale zdecydowanie nie jest to chleb do codziennego robienia. Jest wymagający – mówi piekarz Marcin Pierchała

Tego chleba z racji ogromu pracy, który trzeba weń włożyć na razie w sprzedaży nie będzie, ale… we Francji każdy może skorzystać z kursu oferowanego przez szkołę, której piekarze stworzyli przepis na tenże chleb. Koszt kursu to… ponad 1400 Euro.

Szkoła istnieje od 1895 roku, skorzystałem więc z jej najlepszych tradycji, ale na kurs w tej cenie chyba się jednak nie wybiorę – śmieje się Marcin Pierchała

Póki co rybniczanie mogą się zatem zadowolić tradycyjnymi wyrobami Państwa Pierchałów.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button