Sejm o hałdach na Śląsku. Samorządowcy z powiatu wodzisławskiego w Warszawie

W Sejmie RP odbyło się posiedzenie, które dla mieszkańców regionu wodzisławskiego może mieć kluczowe znaczenie. Tematem były zapożarowane hałdy i ich wpływ na zdrowie ludzi
W trakcie obrad wybrzmiało jedno: to już nie tylko problem środowiskowy, ale potencjalne zagrożenie życia. Sprawa dotyczy przede wszystkim Radlina, Pszowa i Rydułtów – miejscowości od lat zmagających się z uciążliwościami związanymi z hałdami. Istotnym elementem spotkania były wystąpienia samorządowców oraz przedstawicieli Polskiej Grupy Górniczej i Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Zaprezentowano aktualną sytuację oraz skalę zagrożeń wynikających z procesów likwidacji zapożarowania hałd. Wskazano na bezpośredni negatywny wpływ tego zjawiska na jakość powietrza, stan środowiska oraz zdrowie mieszkańców. W trakcie obrad przeprowadzono szeroką dyskusję z udziałem przedstawicieli administracji rządowej, w tym reprezentantów Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Ministerstwa Aktywów Państwowych, Ministerstwa Zdrowia oraz Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Rozmowy koncentrowały się na konieczności doprecyzowania przepisów, poprawy nadzoru nad zwałowiskami oraz wypracowania skutecznych mechanizmów reagowania na zagrożenia. Wyraźnie wybrzmiało, że problem hałd wykracza poza kwestie środowiskowe, obejmując również aspekty społeczne i zdrowotne. Zaznaczono potrzebę skoordynowanych działań na poziomie rządowym i samorządowym oraz realnego wsparcia dla gmin górniczych, których mieszkańcy ponoszą konsekwencje wieloletniej działalności przemysłowej.
Posiedzenie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa zostało zwołane z inicjatywy Gabrieli Lenartowicz.
W Warszawie pojawili się samorządowcy z regionu:
- Piotr Kowol
- Marcin Połomski
- Marcin Król
- Arkadiusz Skowron
Ich przekaz był jednoznaczny: mieszkańcy od lat zgłaszają problemy zdrowotne, które mogą mieć związek z emisjami z hałd. Jednym z najmocniejszych wątków posiedzenia były obawy dotyczące zdrowia – w tym chorób nowotworowych. Wskazywano na konieczność pilnych badań:
- jakości powietrza (szczególnie PM2,5 i benzo(a)pirenu),
- stanu zdrowia dzieci i młodzieży,
- występowania chorób układu oddechowego i nowotworów w regionie.
Temat nie pojawił się przypadkowo. Mieszkańcy Radlina od dawna alarmują o możliwym związku między funkcjonowaniem hałdy a pogarszającym się zdrowiem. Do sprawy odnosił się również Rzecznik Praw Obywatelskich, który wskazywał, że emisje z hałdy mogą wpływać na wzrost ryzyka chorób – w tym nowotworów.
Konkretne postulaty samorządów
Samorządowcy przedstawili listę oczekiwań, które mają poprawić sytuację mieszkańców:
- kompleksowe badania środowiskowe i zdrowotne,
- obowiązkowa i skuteczna rekultywacja hałd,
- zabezpieczenie środków finansowych na rewitalizację terenów pogórniczych,
- stworzenie systemu odszkodowań dla mieszkańców dotkniętych skutkami zapylenia.
Podkreślano, że bez systemowych rozwiązań problem będzie narastał.
Czy to przełom?
Posiedzenie komisji może być początkiem zmian, ale mieszkańcy regionu pozostają ostrożni. Przez lata temat hałd wracał wielokrotnie – bez realnych efektów. Dziś jednak sytuacja wydaje się poważniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Po raz pierwszy tak wyraźnie na poziomie sejmowym wybrzmiały obawy o zdrowie, a dla mieszkańców Radlina, Pszowa i Rydułtów to nie jest abstrakcyjna dyskusja, tylko pytanie, czy miejsce, w którym żyją, jest bezpieczne.



