Publicystyka

Słupkoza po rybnicku

Wygląda na to, że władze Rybnika usiłują przekonać mieszkańców miasta, że parkowanie na płatnych parkingach jest najlepszym rozwiązaniem. Ciężko bowiem inaczej wytłumaczyć uniemożliwianie pozostawienie pojazdu w innych miejscach.

Powiedzmy jasno: dzikie parkowanie na chodnikach czy w wąskich uliczkach zdecydowanie nie jest ok. Tyle tylko, że w ogólnie pojętym centrum miasta jest wiele miejsc, w których można pozostawić samochód czy motocykl nie utrudniając innym życia i dzięki temu szybko pozałatwiać swoje sprawy. Tak można było zaparkować między innymi na wystarczająco szerokich chodnikach wzdłuż ul. Piasta (okolice skrzyżowania z ul. św. Antoniego) czy naprzeciwko urzędu pracy przy sklepie Żabka. Od kilku dni już to możliwe nie jest – wjazd blokują słupki. O zdanie zapytaliśmy Agnieszkę Skupień – rzecznika UM Rybnik.

Projekt wykonania słupków blokujących na ul. Piasta (okolice ul. Św. Antoniego) został wykonany przez RSK. Zmiana organizacji ruchu została wprowadzona w celu uniemożliwiania parkowania pojazdom na chodniku w obrębie skrzyżowania na tej ulicy. Pojazdy szczególnie dostawcze, które parkowały na chodniku, utrudniały wyjazd z ul. Św. Antoniego i powodowały brak widoczności pieszego znajdującego się przed przejściem przez ul. Piasta.

Słupki blokujące najczęściej stosowane są w miejscach, gdzie parkujące pojazdy stanowią zagrożenie dla innych uczestników ruchu np. parkują w obrębie skrzyżowania lub przejścia dla pieszych, gdzie utrudniają widoczność zarówno kierowcy jak i pieszemu – dodaje rzecznik UM. Często również stosowane są w miejscach, gdzie pojazdy parkujące utrudniają korzystanie z chodnika pieszym lub rowerzystom zajmując ich przestrzeń.

Takie sytuacje skłoniły miasto Rybnik do postawienia słupków na ul. Piasta (fot. UM Rybnik)

Jest to o tyle ciekawe, że o ile słupki na ul. Piasta są zrozumiałe, o tyle na Jankowickiej już chyba nie. Poza tym są to nie obłe rurki w formie barierek, ale kanciaste stalowe szyny, o które można się pokaleczyć przy upadku. I tak już się na ul. Piasta stało.

Parę dni temu kilkuletnia dziewczynka uderzyła się i zraniła podczas upadku o ten właśnie słupek – mówi jeden z mieszkańców dzielnicy.

Miasto utrzymuje jednak, że to walka z parkowaniem na dziko. A niemalże w tym samym czasie władze szeroko informowały, że parking wielopoziomowy przy ul. Hallera jest niezwykle udaną inwestycją.

Na 460 miejsc parkingowych wykupionych jest około 350 abonamentów. A jednocześnie w sierpniu tego roku z tego parkingu rotacyjnie skorzystało 21 000 osób. Statystyki i dane finansowe pokazują, że ten parking jest po prostu rentowny, a jednocześnie kumuluje w pewnym sensie ruch kołowy w centrum miasta. To, że tyle osób w miesiącu letnim korzystało z tego parkingu jednocześnie wskazuje, że był on bardzo potrzebny po to właśnie, żeby agregować ruch w centrum miasta – mówi Wojciech Kiljańczyk, przewodniczący rybnickiej rady miasta, ale od razu zastrzega: Musimy patrzeć na inwestycje miejskie jako na takie, które mają ułatwiać życie mieszkańcom. Wiec takie podejście komercyjne, przez ile lat parking się zwróci niekoniecznie powinno być zasadne jeśli my podejmujemy decyzje na posiedzeniach rady miasta. Najważniejsze jest to, że parking jest obłożony, że są obłożone wszystkie możliwe abonamenty, że ponad 20,000 osób korzysta miesięcznie z tego parkingu, natomiast kwestia zwrotu to kwestia wtórna. Parking jest rentowny. Mówimy o kwocie około 250 000 zł jeśli chodzi o zysk roczny.

Należy jednak dodać, że podana kwota to zysk netto budżetu miasta po odjęciu kosztów utrzymania oraz strat. Roczne koszty wynoszą 318 tys. zł, a wpływy około 575 tys. zł (dane za 2021 rok). Sam parking kosztował 19,4 mln zł, zatem zwróci się po około 75 latach.
Czy można to uznać za udaną inwestycję? Na to pytanie Czytelnicy muszą sobie odpowiedzieć sami.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button