Śmierć w Lyskach. Znów zabrakło karetki. Nie żyje 61-letnia kobieta

Wczoraj, tuż przed godziną 23:00, na ulicy Sportowej w Lyskach doszło tragedii
Strażacy zostali zadysponowani do kolejnego izolowanego zdarzenia ratownictwa medycznego. Na miejsce nie można było skierować żadnego Zespołu Ratownictwa Medycznego – wszystkie karetki z Rybnika i okolic były w tym czasie na wyjazdach i ZRM dojechał na miejsce z dużym opóźnieniem.
Do chorej osoby skierowano strażaków z OSP i PSP, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce i podjęli działania ratownicze. To kolejny przypadek, gdy to właśnie strażacy wykonują zadania, które powinny należeć do ZRM.
Kiedy wyjeżdża cały skład z Rybnika i okolic, rejon często pozostaje bez zabezpieczenia. Dyspozytorzy muszą szukać najbliższej wolnej karetki. To trwa, a każda minuta ma znaczenie – mówią ratownicy.
To nie odosobniona sytuacja. Pod koniec października w Jejkowicach doszło do tragedii – 69-letni mężczyzna zmarł podczas awarii systemu ratownictwa medycznego. Karetka nie dojechała na czas z powodu problemów technicznych i braku wolnych zespołów. Jak podkreślały wówczas służby, system działa na granicy wydolności. Wczorajsze zdarzenie tylko to potwierdza.
Ratownicy alarmują, że region zmaga się z chronicznym niedoborem personelu, coraz większą liczbą wyjazdów i ograniczoną liczbą karetek. Efekt? OSP i PSP coraz częściej są pierwszą i jedyną dostępną siłą w sytuacjach, gdzie liczą się sekundy – przy zatrzymaniu krążenia, utracie przytomności czy ciężkich nagłych zachorowaniach.




W obliczu tej tragedii i następnych może trzeba zmienić myślenie.
I zamiast inwestować w straże pożarne i następne wozy strażackie w każdej wsi do ratowania majątku zainwestować w karetki pogotowia do ratowania życia. W każdej gminie karetka pogotowia do ratowania życia i zdrowia może to jest plan na przyszłość. Majątek można ubezpieczyć, odbudować. Życia już niestety nie. Myślę że każdy gdyby mógł to by zamienił zalany czy spalony dom na uratowane życie bliskich.
Tylko potrzebna jeszcze ekipa do tej karetki, bo strażak nie może wyjechać karetką..