„Ta budowa to dla mnie koniec firmy”. Ostra rozmowa mieszkańców z wiceprezydentem

Protest mieszkańców ws. MPZP 54-54. Po miesiącach napięć doszło do spotkania z wiceprezydentem Rybnika
Po ponad dwóch miesiącach protestów mieszkańców Rybnika i rosnącego napięcia wokół kontrowersyjnego projektu Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego 54-54, doszło do pierwszego spotkania delegacji mieszkańców z przedstawicielem władz miasta. 18 grudnia delegację przyjął wiceprezydent Rybnika Mariusz Śpiewok.
To pierwsze spotkanie na tym szczeblu, po serii burzliwych wydarzeń w dzielnicy Smolna, które szeroko opisywał nasz portal. Przypomnijmy – na wcześniejszych zebraniach mieszkańców nie pojawił się ani prezydent miasta Piotr Kuczera, ani żaden z jego zastępców, co wywołało falę krytyki i zarzutów o lekceważenie głosu mieszkańców.
Rekordowa liczba uwag i wątpliwości proceduralne
Jak informują mieszkańcy zaangażowani w inicjatywę obywatelską, liczba uwag złożonych do projektu MPZP 54-54 jest bezprecedensowa i świadczy o zdecydowanym sprzeciwie wobec zapisów planu. Protest dotyczy m.in. zagrożenia dla terenów zielonych w centrum miasta oraz planów zabudowy w rejonie ul. Sławików – w tym budowy bloków TBS, które mają powstać kosztem zieleni i istniejącej działalności gospodarczej.
Podczas spotkania zwrócono uwagę na rozbieżności pomiędzy informacjami medialnymi a danymi przekazywanymi przez Urząd Miasta w sprawie liczby zgłoszonych uwag. Mieszkańcy obawiają się, że część głosów mogła zostać odrzucona z powodów formalnych, mimo że procedura składania uwag była – jak podkreślają – skomplikowana i nieintuicyjna.
Sławików: TBS nadal „perspektywiczny”, mimo sprzeciwu
Wiceprezydent Śpiewok potwierdził, że władze miasta nadal traktują budowę bloków TBS przy ul. Sławików jako inwestycję perspektywiczną. Nie padły jednak żadne konkretne terminy ani szczegóły. Stanowisko to pozostaje w sprzeczności z oczekiwaniami mieszkańców, którzy jednoznacznie sprzeciwiają się tej lokalizacji.
W trakcie spotkania głos zabrał również jeden z przedsiębiorców prowadzących działalność w pawilonie handlowym przy ul. Sławików 14. Jak przyznał, realizacja tej inwestycji oznaczałaby dla niego upadek firmy i utratę źródła utrzymania.
Mieszkańcy podkreślili, że nie sprzeciwiają się rozwojowi budownictwa społecznego w Rybniku jako takiego, ale apelują o rozsądek, dialog i poszanowanie lokalnych społeczności, zieleni oraz istniejących miejsc pracy. Ich szczególny sprzeciw budzi możliwość dopuszczenia w MPZP zabudowy sięgającej aż sześciu kondygnacji w miejscu otoczonym już kilkoma osiedlami bloków.
Zieleń pod presją – Kotucza i Grunwaldzka
Podczas spotkania poruszono również temat terenów zielonych należących do Rybnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej, m.in. przy ul. Kotucza i Grunwaldzkiej. Wiceprezydent wskazał, że wnioski o budowę parkingów kosztem drzew miały – według jego wiedzy – pochodzić od samych mieszkańców. Nie przedstawiono jednak żadnych konkretów ani danych potwierdzających te twierdzenia. Na spotkaniu nie był obecny żaden przedstawiciel RSM.
Mieszkańcy przypomnieli, że również w tych sprawach składali uwagi do MPZP, sprzeciwiając się wycince drzew i wskazując alternatywne rozwiązania, w tym budowę parkingów bez niszczenia zieleni.
Co dalej?
Ustalono, że kolejne spotkanie zespołu mieszkańców z wiceprezydentem odbędzie się w styczniu, gdy znane będzie stanowisko władz miasta po rozpatrzeniu wszystkich uwag. Na razie jednak – jak podkreślają protestujący – nie ma żadnej gwarancji, że głos mieszkańców zostanie uwzględniony, a tereny zielone objęte MPZP 54-54 wciąż pozostają zagrożone.
To właśnie brak dialogu i obecności władz miasta na wcześniejszych spotkaniach był jedną z głównych osi krytyki, o czym ROW.info.pl pisaliśmy w tekstach: Burza na spotkaniu w sprawie ul. Sławików. Dlaczego tu nie ma Piotra Kuczery? oraz Mieszkańcy czekali na próżno. Ani prezydent, ani zastępca nie przyszli na spotkanie.
Styczniowe rozmowy pokażą, czy obecne spotkanie było rzeczywistym początkiem dialogu, czy jedynie próbą wyciszenia narastającego społecznego konfliktu.



