Wiadomości

Tu Intercity przyjedzie, ale pasażerów nie zabierze. Wodzisławianie protestują, poseł interweniuje

Decyzja PKP Intercity o pominięciu Wodzisławia Śląskiego przez IC Chopin to rażące zaniedbanie komunikacyjne, uderzające w 250 tysięcy mieszkańców subregionu

Decyzja PKP Intercity, by międzynarodowy pociąg IC Chopin przejeżdżał przez Wodzisław Śląski bez zatrzymania, wywołała falę oburzenia wśród mieszkańców, społeczników i lokalnych działaczy kolejowych. Pociąg, który od lat zatrzymywał się w Wodzisławiu, mimo apeli społecznych oraz oficjalnego wniosku Ministerstwa Infrastruktury, został całkowicie wycięty z oferty przewoźnika na tym odcinku.

Towarzystwo Entuzjastów Kolei podkreśla, że to decyzja szkodliwa komunikacyjnie, uderzająca w ponad 250 tysięcy mieszkańców południowej części subregionu — od Wodzisławia Śląskiego po Chałupki. Zdaniem TEK pominięcie stacji o tak dużym potencjale i ruchu pasażerskim jest „jawny marnotrawstwem zasobów i pogłębianiem wykluczenia komunikacyjnego”. Pociąg i tak przejeżdża przez stację, a dodatkowy minutowy postój nie wpływa na jego pracę w skali całej trasy.

Głos mieszkańców trafił także na forum parlamentarne. Poseł Roman Fritz złożył w tej sprawie interpelację nr 13577, wskazując na niezrozumiałą politykę przewoźnika. Jak pisze:

Według aplikacji Portal Pasażera na całym odcinku Rybnik–Chałupki pociąg nie ma żadnego zaplanowanego postoju handlowego.

PKP Intercity zignorowało zarówno wniosek Ministerstwa Infrastruktury, jak i oczekiwania społeczne.

Fritz przypomina, że w przeszłości IC Chopin regularnie zatrzymywał się w Wodzisławiu, a obecnie wszystkie inne pociągi Intercity – bez wyjątku – mają tu postój. Decyzja dotycząca Chopina jest więc całkowitym wyjątkiem, niezrozumiałym dla mieszkańców i działaczy kolejowych.

Poseł zwraca również uwagę na praktyki PLK, które od lat odkładają modernizację i wydłużenie peronów w Wodzisławiu Śląskim. To stało się wygodnym argumentem przeciwko zatrzymywaniu dłuższych składów, choć jak wskazuje:

PKP Intercity posiada procedury obsługi pociągów dłuższych niż peron; takie zatrzymania odbywają się nadal w całym kraju. Odbywały się także w Wodzisławiu Śląskim.

Nie istnieją więc realne przeszkody techniczne. Problemem jest wyłącznie brak woli przewoźnika.

Według danych społecznych w Wodzisławiu do pociągów Intercity wsiada jednorazowo od 15 do 50 osób. To realny, codzienny ruch pasażerski, który zostanie teraz pozbawiony jedynego nocnego połączenia dalekobieżnego. Dla wielu mieszkańców pracujących czy podróżujących nocą oznacza to faktyczne wykluczenie komunikacyjne.

W interpelacji pada bardzo mocne pytanie, które odzwierciedla nastroje w regionie:

Komu i z jakich powodów zależy na systematycznym ograniczaniu dostępności pociągów dalekobieżnych dla zachodniej części województwa śląskiego?

Poseł domaga się od ministra odpowiedzi na pięć kluczowych kwestii, m.in. wyjaśnienia motywów PKP Intercity, przedstawienia analiz dotyczących dostępności transportowej regionu oraz podjęcia pilnych działań wobec PKP PLK w sprawie modernizacji stacji.

Mieszkańcy i społecznicy oczekują teraz zdecydowanej reakcji rządu. Jak przekonuje TEK, natychmiastowe wprowadzenie postoju IC Chopin w Wodzisławiu Śląskim to nie tylko decyzja technicznie łatwa, ale przede wszystkim społecznie konieczna. Region jasno sygnalizuje, że nie zamierza godzić się na degradację swojej pozycji komunikacyjnej.

A pociąg, który powinien służyć ludziom, w grudniu ma po prostu… przejechać obojętnie.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button