Wiadomości

Wodzisławski sąd odcina się od działań policji! Nagły zwrot akcji w sprawie małego Szymona

15 funkcjonariuszy zatrzymało samochód, wybiło szybę i odebrało syna matce. Oficjalnie: na polecenie sądu. Tyle tylko, że sąd nic o tym nie wie

Bogu ducha winni dziadkowie, zrozpaczona matka i przede wszystkim przerażony malec. Tak wyglądała rzeczywistość państwa H. na początku października. Przypomnijmy, że wracającą z wycieczki rodzinę zatrzymała policja. Policjanci wybili szybę i siłą odebrali Szymcia matce. Zdaniem pokrzywdzonych nastąpiło to bez prawomocnego postanowienia sądu. Całą sytuację nagrała kamerka wewnątrz samochodu, o której działaniu policja nie wiedziała. Pod tym linkiem znajdziecie całość nagrania. Ostrzegamy, że zawiera sceny dla widzów o mocnych nerwach. Później sytuacja zrobiła się jeszcze bardziej kuriozalna, ponieważ zarówno matce Szymona, jak i jego dziadkom (czyli Państwu H.) postawiono zarzut… porwania małego Szymcia. O sprawie szeroko pisaliśmy w naszych materiałach (linki i dalsza część tekstu poniżej).

Policja zasłaniała się wówczas poleceniem wodzisławskiego Sądu Rejonowego.

Należy nadmienić, że Sąd Rejonowy w Wodzisławiu Śląskim wydał postanowienie w kwestii ustalenia miejsca pobytu małoletniego podlegającemu przymusowemu odebraniu matce i przekazaniu go pod opiekę ojcu. Tego dnia (tj. 5.10.23r.) po południu, podczas czynności związanych z ustaleniem miejsca pobytu małoletniego, policjanci zauważyli pojazd, w którym siedziała matka chłopca, chłopiec i jego dziadkowie. Na miejscu pojawił się również ojciec dziecka, na widok którego kierujący pojazdem próbował zawrócić i oddalić się z miejsca. Policjanci uniemożliwili mu dalszą jazdę. Kilkanaście minut rozmawiali i prosili te osoby, żeby opuściły pojazd i zastosowały się do wydanych zgodnie z prawem poleceń. Wielokrotnie informowali również przebywające w pojeździe osoby dorosłe o konsekwencjach, jakie mogą nastąpić, jeśli nie będą ich wykonywali – przekazała nam KW Policji w Katowicach

Zupełnie inaczej widzi sprawę wodzisławski Sąd Rejonowy:

Sąd nie polecił wykonywania czynności odebrania dziecku z udziałem policji, a już w szczególności sąd nie wydawał nikomu zezwolenia na wybijanie szyb w aucie, skucie dziadków kajdankami – poinformował gazetę Fakt Dawid Kopczyński, prezes Sądu Rejonowego w Wodzisławiu Śląskim

Jak było w rzeczywistości?

To był cios w moje serce – mówi pani Katarzyna. – Za zgodą ojca Szymonka spotkałam się dwa razy z synem w galerii handlowej. Szymuś pytał mnie, kiedy wróci do domu, nie potrafię mu tego określić, mówię, że za niedługo. Robię wszystko, żeby jak najszybciej wrócił. Ja ciągle płaczę – mówi mama Szymona

Jak udało nam się ustalić, na razie Szymon nie będzie miał możliwości widzeń ze swoją mamą.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button