Blog

Zapytacie: dlaczego…?

Naczelny portalu row.info.pl przesłał mi kilka dni temu plakat wyborczy z czerwca 1989 roku na którym widnieje nazwisko mojego Ojca. Zachęcał bym napisał o tym wspomnienie…

Biłem się z tym tematem, zaczął mnie autentycznie dołować, i w końcu odmówiłem…

…zapytacie dlaczego…?

…bo o czym miałbym pisać? O ogromnym entuzjazmie prawnika, który przy Okrągłym Stole całym sobą, z niekłamanym zaangażowaniem bronił Ślązaków przy podstoliku górniczym? A potem było coraz gorzej – wraz z karierą polityczną, nowymi stanowiskami, entuzjazm gasł i z jego inteligencją, mądrością i wiedzą, gdy odkrywał coraz bardziej tajniki władzy, jej zakulisowe mechanizmy, on sam się wypalał. I się tym nie dzielił – przeżywał to we własnym wnętrzu. Dziś z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że mój Tato był najbardziej samotnym człowiekiem jakiego w życiu spotkałem…

…zapytacie dlaczego…?

…bo jest wspólny mianownik między komuną a dzisiejszą tzw demokracją. Tym mianownikiem jest kłamstwo. Wszechobecne, ustrojowe i coraz bardziej bezczelne – jest dziś bezpardonowe i brutalne. Jesteśmy ubabrani w tym odrażającym swądzie obłudy wszyscy – i ci, którzy obłudę tworzą, i ci, którzy obłudę odbierają. Komunizm to kłamstwo. Dlatego też między innymi, gdy przychodzi w Kościele śpiewać Boże Coś Polskę – ja wbrew innym, śpiewam wciąż refren:

…Ojczyznę wolną racz nam oddać Panie…

…a teraz zrobię sobie prezent na własne urodziny i napiszę Wam jaki mam plan. Wymyśliłem sobie, że pokonam ich wszystkich… pięknem. Pięknem wierszy, które będę czytać. Piosenek, które kocham, od których najlepszy recenzent – gęsia skórka, a które nauczyły mnie bezkompromisowości. Powrotem do książek, które mnie fascynowały. Filmów zapierających dech w piersi. Obrazów zapadających w duszę. Odkrywaniem dobrych ludzi, których Pan Bóg zsyła tuż obok mnie – i robi to obficie (jak to Pan Bóg). Widokiem zakochanych par na ławkach w parku. Pięknem własnej młodości, o którą dbam, choć z pokorą i szacunkiem liczę swoje własne wiosny, ale dochodzę do takiej pogody ducha, że mam coraz większą świadomość przemijania, lecz nie towarzyszy mi przy tym tęsknota. Pokonam ich spokojem moich leśnych wędrówek i nie oddam im nic z moich emocji. Będę dalej czerpał spokój z widoku dymiącego komina w zimowe dni życząc domownikom ciepła, a nie zastanawiał się, czy przypadkiem nie palą w kopciuchu. Dalej będę świrował z moimi kumplami, choć jesteśmy siwi lub łysi (niepotrzebne skreślić). Cieszyć mnie będą rzeczy male. Do końca życia szukać prostoty, by nie komplikować Miłości. Pokonam tych wszystkich niezgorszych gagatków, którzy nie chcą żyć z pracy własnych rąk pięknem własnego życia. A choćby przykładu z dzisiaj, gdzie dostałem na urodziny prezent od moich Rumunów: perfumy. Absolutnie nie mój typ aromatu. Ale dostałem to od ludzi, których nie stać na zbytki. Ludzi, którzy – nie ma co ukrywać – nie mają lekko żyjąc w Polsce – są przez swój status i pochodzenie wyszydzani. I będzie to mój najpiękniejszy zapach, będę go używał aż do końca flakonu – bo dostałem z serca od biedaków…

…fragment tekstu własnego autorstwa sprzed lat:

… biorę ten dzień z otwartymi ramionami
dziękczynnej modlitwy jestem słowami…

Tak. Pokonam ich pięknem.

I będzie mi towarzyszył entuzjazm podobny do tego, który miał mój Ś+P Ojciec w 1989 roku myśląc, jak my wszyscy, że pokonaliśmy komunę i idzie nowe, które zbudujemy razem…

Człowiek to bunt – Albert Camus.

Mój będzie inny.
Będę wciąż zakochany.

Wasz Młody

Powiązane artykuły

2 komentarzy

  1. Rozdzierające wspomnienie, które rozwiewa nieuzasadnione iluzje o bohaterskim pokonaniu komunizmu i pokazujące jak wysoką cenę płaci się za uczciwość. Była i jest garstka tych którzy wiedzieli i wiedzą, że transformacja była fikcją. Jak zwykle rację miał Z. Herbert, który pisał u ludziach honoru:

    (…) niech nie opuszcza cię twoja siostra Pogarda
    dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają
    pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
    a kornik napiszę twój uładzony życiorys
    (…)
    idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
    do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
    obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
    Bądź wierny Idź!

  2. Piękne! ❤️❤️❤️
    Nie potrafię skomentować, bo nie piszę wierszy.
    Powodzenia w radości. 🙂👍
    Kciuki 3mam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sprawdź także
Close
Back to top button