Wiadomości

Policja i orzepowicki szpital apelują o spokój: za atak na medyka grozi więzienie

Długi czas oczekiwania, paraliż pacjentami bez stanu zagrożenia życia, alkohol oraz środki psychoaktywne – to główne przyczyny narastającego problemu agresji wobec personelu Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych. O opanowanie emocji, zrozumienie specyfiki pracy medyków oraz szacunek apelują władze Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku oraz policja, przypominając, że za atak na medyka grozi do 5 lat więzienia

Szpitalne Oddziały Ratunkowe w całej Polsce od dłuższego czasu mierzą się z systemowym przeciążeniem. Jak wskazuje dr n. med. Arkadiusz Niczyporuk, kierownik SOR w WSS nr 3 w Rybniku aż około 70% pacjentów trafiających na SOR powinno otrzymać pomoc w innych miejscach systemu ochrony zdrowia – u lekarza POZ lub w poradniach specjalistycznych.

Od dłuższego czasu w zasadzie w całej Polsce mamy problemy związane z bezpieczeństwem pacjentów i pracowników na SOR-ach. Wiąże się to z pewną niewydolnością systemu opieki zdrowotnej w Polsce i z tym, że SOR-y przejęły funkcję w zasadzie zarówno poradni lekarzy rodzinnych, jak i dostępności pacjentów do specjalistyki – zauważa A. Niczyporuk. – To generuje duży ruch i konieczność oczekiwania pacjentów na konsultacje czy inne procedury wymagane w ich diagnostyce i leczeniu, więc faktycznie to obciążenie jest duże

Frustracja pacjentów związana z czasem oczekiwania w połączeniu z obecnością osób pod wpływem alkoholu czy substancji psychoaktywnych często prowadzi do groźnych incydentów.

Niestety coraz częściej spotykamy się z agresją fizyczną, z przemocą fizyczną. Zdarzają się sytuacje pobicia personelu na SOR-ze. Oczywiście wzywamy wtedy policję, ta cała procedura rusza, natomiast stanowi to poważny problem działalności SOR-u – dodaje dr Niczyporuk

Służba zdrowia pod ochroną prawną. Grozi do 5 lat więzienia

Służby mundurowe i władze medyczne staną zdecydowanie po stronie atakowanych pracowników. Każdy ratownik medyczny, lekarz czy pielęgniarka w trakcie wykonywania obowiązków służbowych korzysta z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariusza publicznego. Oznacza to, że wszelkie naruszenia nietykalności osobistej, znieważenia czy napaści są przestępstwem ściganym z urzędu.

Faktycznie mamy zgłoszenia dotyczące pacjentów, którzy są agresywni pod wpływem alkoholu, atakują ratowników medycznych bądź personel medyczny, lekarzy. Policjanci natychmiast udają się na miejsce. Te osoby muszą liczyć się z tym, że zostaną zatrzymane – podkreśla podkom. Bogusława Kobeszko, oficer prasowa KMP w Rybniku –Bezpieczeństwo to jest nasza wspólna sprawa. Nie ma zgody i przyzwolenia na ataki na ratowników medycznych, lekarzy, policjantów, strażaków ani żadnej osoby niosącej pomoc innym. Ataki na ratowników medycznych czy lekarzy to przestępstwa zagrożone karą do 5 lat więzienia.

Dodatkowym wsparciem w identyfikacji sprawców jest szpitalny monitoring, który obejmuje poczekalnie i korytarze. Zapis z kamer stanowi kluczowy dowód przekazywany policji w trakcie czynności wyjaśniających.

Apel o cierpliwość i szacunek

Dyrekcja oraz lekarze przypominają, że SOR został powołany do ratowania zdrowia i życia w stanach nagłych, a nie do prowadzenia przewlekłej diagnostyki. Wywoływanie presji oraz agresja wobec personelu nie przyspieszą procedur, a jedynie utrudniają udzielanie pomocy potrzebującym.

Zwracamy się z apelem do wszystkich pacjentów korzystających z usług SOR-u o cierpliwość, jak i o zwrócenie uwagi na ten stan agresji. Z tego względu, że w większości przypadków nie jest to wina personelu SOR-u czy lekarzy, ratowników, pielęgniarek. Cały czas staramy się zapewnić dla Państwa odpowiedni poziom opieki i zgodnie ze standardami szpitalnych oddziałów ratunkowych – apeluje dr n. med. Arkadiusz Niczyporuk

O empatię i wzajemne zrozumienie w trudnych momentach prosi również dyrekcja placówki.

Szanowni Państwo, jeśli mówimy o agresji wobec pracowników medycznych, lekarzy, pielęgniarek, to pamiętajmy o tym, że ta sytuacja zdarza się dosyć często. Apelujemy o to, aby Państwo przychodząc po pomoc – czy to do szpitalnego oddziału ratunkowego, czy do zespołu ratownictwa medycznego – mieli w świadomości to, że przychodzicie po ratunek, po leczenie. Starajmy się utrzymywać emocje, bo każdy z pracowników medycznych chce pracować w spokoju, chce wykonywać swoje czynności najlepiej jak potrafi i z dużą empatią dla Was. Dajmy możliwość, pozwólmy pracownikom pracować – apeluje dr Jarosław Madowicz, dyrektor WSS nr 3 w Rybniku

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button