Skandal w lokalnej KO. Dyrektor szpitala zabrał karetkę, żeby przewieźć krewną działaczki partyjnej

Karetka dla znajomej? Jest śledztwo prokuratury. Sprawę ujawnili dziennikarze Kanału Zero, którzy ustalili, że jeden z dyrektorów knurowskiej placówki miał bezprawnie wykorzystać karetkę pogotowia do przewiezienia krewnej posłanki K. R.
Sprawa trafiła do prokuratury, która wszczęła już śledztwo.
Z ustaleń wynika, że dyrektor ds. administracyjnych szpitala – 31-letni mężczyzna – miał wejść na izbę przyjęć, zabrać aparat EKG, a następnie odjechać karetką pogotowia. Co istotne, nie poinformował o tym personelu medycznego.
Po pewnym czasie wrócił z pacjentką oraz członkami jej rodziny. Według zawiadomienia złożonego przez władze szpitala, nie miał on ani uprawnień do prowadzenia ambulansu, ani wykształcenia medycznego.
Pacjentka to krewna posłanki
Jak ustalili nasi dziennikarze, przewożona kobieta była osobą bliską posłanki K.R., byłej minister edukacji. Sama parlamentarzystka potwierdziła, że jej krewna została przewieziona karetką, a pojazd prowadził dyrektor szpitala. Zaprzeczyła jednak, by transport został załatwiony „po znajomości”.
Nie robię takich rzeczy. Jeśli taka sytuacja rzeczywiście miała miejsce, nie powinno do niej dojść – podkreśliła
Zawiadomienie i nagranie
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył w styczniu 2026 roku były prezes szpitala. Do prokuratury trafiły m.in.:
- nagranie wykonane przez pielęgniarkę,
- zeznania świadków,
- dokumentacja medyczna.
Według zgłoszenia mogło dojść nie tylko do złamania procedur, ale też narażenia zdrowia pacjentki – m.in. przez brak asysty medycznej podczas transportu.
Jest śledztwo
11 lutego 2026 roku Prokuratura Rejonowa Gliwice-Zachód wszczęła śledztwo w tej sprawie. Postępowanie ma wyjaśnić, czy doszło do przekroczenia uprawnień oraz narażenia pacjentki na niebezpieczeństwo.
W tle polityka
Dyrektor jest związany z Koalicją Obywatelską – działał w radzie powiatu i kandydował do sejmiku województwa śląskiego. W mediach społecznościowych promował działalność Krystyny Szumilas. Dodatkowe pytania budzi fakt, że ambulans, który wykorzystano, miał zostać wcześniej pozyskany m.in. przy wsparciu posłanki KO.
Sprawa może mieć poważne konsekwencje – zarówno prawne, jak i polityczne. Śledczy będą badać, czy doszło do nadużycia stanowiska oraz czy transport pacjentki odbył się z naruszeniem obowiązujących przepisów.



