70-latka straciła 30000 zł. Nie pomogły nawet ostrzeżenia pracownika banku…

Ofiarą oszustów padła 70-lenia mieszkanka Rybnika. Na jej numer stacjonarny zadzwonił mężczyzna i przedstawił się jako funkcjonariusz biura antykorupcyjnego
Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 14:00. Mężczyzna, który przedstawił się jako aspirant Jan Nowak – funkcjonariusz biura antykorupcyjnego – zapytał, dlaczego kobieta nie odbiera kierowanej do niej poczty nadawanej przez policję. Dodał, że jej konto bankowe jest zagrożone i będzie zablokowane, dlatego musi jechać, wybrać pieniądze. Oszust dodatkowo podał numer legitymacji służbowe oraz polecił, aby Rybniczanka wybrała numer 997. Wówczas usłyszała inny głos w słuchawce, przedstawiający się jako dyżurny policji i potwierdził, że jego poprzednik jest funkcjonariuszem. Następnie do rozmowy wrócił rzekomy policjant, który polecił, aby seniorka wykonywała wraz z mężem jego polecenia.
Z uwagi na fakt, iż małżeństwo pilnowało wnuczki, kobieta pojechała autobusem do banku i tam wybrała 30 tysięcy złotych. Pracownicy banku zapytali 70-latkę, czy ktoś nie wymusza na niej wybrania takiej sumy pieniędzy, ale kobieta odpowiedziała, że nie, ponieważ bała się, że jest obserwowana. Następnie na umówione wcześniej rzekome hasło, w rejonie ulicy Zebrzydowickiej przekazała kopertę nieznanemu mężczyźnie… Dopiero kiedy córka seniorki wróciła z pracy, kobieta zorientowała się, że padła ofiarom oszustów….



