Wiadomości

„Chce ode mnie 300 000 zł za majtki”. Pszowska awantura o Łzy wraca po Opolu

Emocje wokół dawnego składu słynnego zespołu ponownie wybuchły po występie podczas 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, który odbył się przedwczoraj

Jubileuszowy recital Anny Wyszkoni podczas 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu Anny Wyszkoni, przygotowany z okazji 30-lecia jej pracy artystycznej, szybko przerodził się w kolejną odsłonę wieloletniego sporu o prawa do dawnych przebojów grupy.

Na scenie wybrzmiały największe hity kojarzone z okresem działalności zespołu Łzy, w tym kultowa Agnieszka. Ten moment ponownie rozpalił konflikt między dawnymi współpracownikami oraz osobami związanymi z historią zespołu, a dyskusja szybko przeniosła się do internetu.

Po festiwalu w sieci pojawiły się ostre komentarze, w których wrócono do wieloletniego sporu o prawa autorskie i rozliczenia finansowe. Wypowiedzi te dotyczyły zarówno samego repertuaru, jak i kwestii wynagrodzeń oraz udziału w sukcesie zespołu. W tle niezmiennie pojawia się Adam Konkol, który od lat podkreśla swoje prawa do twórczości grupy i kwestionuje sposób wykonywania oraz rozliczania niektórych utworów. Spór dotyczy m.in. rejestrów ZAiKS, gdzie jako współautorzy figuruje kilka osób związanych z historią zespołu, co tylko dodatkowo komplikuje sytuację.

Angelina Konkol – żona Adama – nie zamierzała biernie przyglądać się powrotom do muzycznej przeszłości. Zaledwie dzień po festiwalu, 5 czerwca, rozgoryczona kobieta wprost odniosła się do wieloletniej wojny o tantiemy i zarzuciła artystce bezprawne czerpanie zysków ze starych przebojów.

Dziś jest rok 2026. W telewizji nadal wykonywane są piosenki Adama Konkola. Byli muzycy nadal zarabiają na jego twórczości, na jego muzyce, na jego tekstach. Zarabiają też na nazwie zespołu, który stworzył jako nastolatek. W sądach toczą się sprawy o nazwę Łzy, o prawa do twórczości. I niech sądy wydadzą swoje wyroki.

Największe emocje budzą jednak wzajemne oskarżenia i pozwy sądowe. Anna Wyszkoni miała skierować przeciwko Konkolowi pozew dotyczący naruszenia dóbr osobistych i nękania opiewający na 300 000 złotych. W tle sprawy pojawiają się publiczne komentarze dotyczące m.in. scenicznych wypowiedzi i ubioru artystki, które wywołały szeroką dyskusję w mediach. Lider zespołu absolutnie nie gryzie się w język:

Zarobiła miliony na „Agnieszce”, a teraz chce ode mnie 300 tys. zł za majtki.

Adam Konkol odpiera zarzuty, twierdząc, że wieloletni dorobek zespołu i jego twórców jest wykorzystywany bez właściwego uznania. W emocjonalnych wypowiedziach podkreśla, że sprawa dotyczy nie tylko pieniędzy, ale także praw do historii zespołu i sposobu jej interpretowania.

Jak wiadomo, konflikt o Łzy ma wieloletnią historię i obejmuje zarówno kwestie praw autorskich, jak i nazwy zespołu. W sprawę zaangażowane były także instytucje takie jak ZAiKS, które wskazują na wieloosobowe współautorstwo utworów, co dodatkowo utrudnia jednoznaczne rozstrzygnięcie sporu.

Choć jubileusz w Opolu miał być świętem muzyki i wspomnień, stał się kolejnym rozdziałem trwającego od lat konfliktu. Sprawy sądowe, wzajemne oskarżenia i coraz bardziej emocjonalne wypowiedzi sprawiają, że spór wokół zespołu Łzy wciąż pozostaje jednym z najgłośniejszych w polskiej branży muzycznej. I nic nie wskazuje, by miał szybko się zakończyć.

Powiązane artykuły

Jeden komentarz

  1. Nic szybciej nie wysycha niż …. łzy.
    Z drugiej strony gdybym jako nastolatek popełnił tekst typu „Agnieszka”, to zapłaciłbym wszystkie pieniądze by mnie teraz z nim nie kojarzyć 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button